Spokojnie pyknie? Wątpie.
Ja myślę, że tak. Choć oczywiście dużo będzie zależało od tego jak się skończy dzisiejszy mecz (będzie rzutował na obraz gry w rewanżu).
Widać, że jak Wisła tylko czasami podejdzie wyżej to wygrywa więcej pojedynków w środku pola i dość łatwo dochodzi pod bramkę rywala.
Problem Wisły jest taki, że robi to rzadko - najczęściej wszyscy się cofają na z góry wyznaczone pozycje na 20m od własnej bramki i tam czekają na Litex. A Bułgarzy sobie hasają mając kupę wolnego miejsca.
W Krakowie tak nie będzie. Wisła u siebie nie zagra takiej defensywy, a sam mecz prawdopodobnie będzie wyglądał zupełnie odwrotnie niż dzisiejszy. Tzn. Litex będzie w głębokiej defensywie.
A już widać, że ich obrona do najmocniejszych nie należy
