miałem dziś ciężki dzień w pracy, więc nie zdążyłem pograć Dotta i na dobre wyszło

też grałem Trumpa i Murphego do tego, Higgins kończy, no i Higgins -1,5 też mocnawo dołożony
dziś ogólnie obrodziło trochę niespodziankami, pięknie Davis, choć z drugiej strony Cartera mi nieco szkoda, strasznie pogubił się The Captain ostatnimi czasy
Na jutro Borsuk -1,4 i nie wiem... Neil wygląda chyba bardzo dobrze; ale Hendry to jeden z moich ulubieńców i nie lubię grać przeciw niemu, poza tym dystans krótki, także trzeba się nad tym zastanowić
na pozostałe mecze nie mam narazie pomysłu