Oryginalnie wysłał Drak:
[qb]WITAM i smieje sie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
Jak kiedys bylo panstwo Czechoslowacja to w Czechach i na Slowacji mowilo sie zupelnie inaczej. Teraz Czeskie dzieci to juz prawie nie rozumieja Slowakow bo nie ma tego jezyka w Czeskiej telewizji.
pozdrawiam i zycze milej zabawy z jezykiem Czeskim <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />iwo: [/qb]
Tu pozwolę się nie zgodzić. Wydaje mi się, że praktycznie każdy Słowak (nawet dziecko) rozumie język czeski i vice versa. Niewiele jest wyrazów, które się rzeczywiście wyraźnie różnią w tych językach, z reguły różnica jest tylko w nieco innej odmianie (to słowackie -ov na końcu), bądź nieco "miększym" pisaniu wyrazów.
Np. bardzo popularny wyraz w Czechach "bohu¾el" (niestety, przykro mi, etc.) to na Słowacji: "bohu¾iaµ".
Jedyne wyrazy, które mi teraz przychodzą na myśl, gdzie te języki się rzeczywiście różnią to nazwy warzyw, np. ziemniak, po czesku "brambor" a po słowacku bardziej zbliżone do polskiego: "zemiak".
Pomidory to po czesku: "rajèata", a po słowacku: "paradajky", ale jest też w użyciu bardziej podobne do czeskiego słowo: "rajèiaky".