e......ja jako starszy i doswiadczony polecam naprostszy sposob...i naprawde bardzo skuteczny.....podchodzisz do panienki i pytasz.......bzykasz sie??...czy trzeba z Toba chodzic......i wszystko jasne....dzis pytanie dzis odpowiedz
Zauwazylem ze te nasze panny sie niesamowicie obnazaja, dopiero co wrocilem z Londynu, chodze sobie po Warszawie, a tutaj tyle golizny, na kazdym kroku, jakies mini, dekolt itp.
Z jednej strony tutaj tak moga, bo my ich specjalnie nie zaczepiamy, a w takim Londynie to od razu do takiej panny dostakuje kilku frajerow ktorzy licza na 'dymanko'...
Zauwazylem ze te nasze panny sie niesamowicie obnazaja, dopiero co wrocilem z Londynu, chodze sobie po Warszawie, a tutaj tyle golizny, na kazdym kroku, jakies mini, dekolt itp.
Z jednej strony tutaj tak moga, bo my ich specjalnie nie zaczepiamy, a w takim Londynie to od razu do takiej panny dostakuje kilku frajerow ktorzy licza na 'dymanko'...
Zauwazylem ze te nasze panny sie niesamowicie obnazaja, dopiero co wrocilem z Londynu, chodze sobie po Warszawie, a tutaj tyle golizny, na kazdym kroku, jakies mini, dekolt itp.
Z jednej strony tutaj tak moga, bo my ich specjalnie nie zaczepiamy, a w takim Londynie to od razu do takiej panny dostakuje kilku frajerow ktorzy licza na 'dymanko'...
czyli jednak moj sposob jest najskuteczniejszy......nikt nie zglosil veto......proponuje adminovi zamknac temat :):)
Nie najskutecznijeszy tylko najglupszy i najbardziej oklepany ... Takie powiedzonko to juz od dawna bardzo znane i czesto uzywane przez gowniarzy na dyskotekach ...
o jezu.....ales ty dorosly....to masz tu stronke dla takich jak ty......pewnie dla Ciebie to nie robi roznicy bo masz rogi na codzien........i nie mow ze jestem gowniarz bo jak by mi pierwszy numer wyszedl to pewnie bys byl moim synem....
e......ja jako starszy i doswiadczony polecam naprostszy sposob...i naprawde bardzo skuteczny.....podchodzisz do panienki i pytasz.......bzykasz sie??...czy trzeba z Toba chodzic......i wszystko jasne....dzis pytanie dzis odpowiedz
Stare jak swiat, jestem pewnien, ze tez do zadnej tka nie powiedziales, bo nie masz tyle jaj A poza tym w ryj bys dostal z miejsca, jak nie od niej to od kolegow.
Originally Posted by rivex
Znam dziewczyne, jest na 3. roku studiow. Ma chlopaka, ktory jest w 2. klasie LO. 4 lata roznicy. I sa juz tak razem chyba od 1,5 roku
Troche sie nie jasno wyrazilem Dodadujemy sie znakomicie, ale najwiekszym problemem tu jest odleglosc, nie moge sobie pozwlic na codzienie spotkania, nawet na kilka razy w tyg. Koles ma nade mna ta przewage, ze jest miejscowy, i ma do niej praktycznie dostep non stop To mnie martwei, wiec chetnie bym go jakos wyeliminowal
A na kase nie leci, bo juz wczesniej krecil sie jakis koles, wszytko jej fndowal, ale szybko go dosc splawila
Biszop madrze napisal,ale brakuje mi jeszcze odpowiedzi e, sama nie wie czego chce z Toba... ale trudno stwierdzic to nie znajac Waszych relacji,na czym one polegaja,jak wygladaja Wasze spotkania. Moze je bardziej opiszesz, jaka ona jest wedlug Ciebie i dla Ciebie? a to,ze koles jest miejscowy to wcale nie musi byc jego przewaga znasz go? mozesz cos o nim powiedziec np czy jest inteligenty, pomyslowy, czy np zapatrzony w siebie? Tylko postaraj sie to zrobic obiektywnie
pierwszy raz to zwykły spacer, jakimiś fajnymi miejscami, w zależności od miasta, brzeg morza, starówka, jezioro czy cokoliwek innego, nie ogranizuj niewiadomo czego, bo się panna przyzwyczai, mam tutaj na myśli jakies kolacje w restauracjach czy coś
dzisiaj moja dziewczyna, z która jestem od 3 miesięcy powiedziała mi, że Ją bardzo pozytywnie zaskoczyłem, tym, że na początku znajomości nie słodziłem Jej jak każdy facet do tej pory teraz to nadrabiam i bardzo Jej to odpowiada, więc może to jest jakaś metoda
dzisiaj moja dziewczyna, z która jestem od 3 miesięcy powiedziała mi, że Ją bardzo pozytywnie zaskoczyłem, tym, że na początku znajomości nie słodziłem Jej jak każdy facet do tej pory teraz to nadrabiam i bardzo Jej to odpowiada, więc może to jest jakaś metoda
tak Kover, to jest metoda, jak na poczatku pokazujesz tylko minimalne zainteresowanie, pokazujesz ze ją lubisz, ale żadnych podtekstów itp. ...dziewczyny takie coś zabija
dzisiaj moja dziewczyna, z która jestem od 3 miesięcy powiedziała mi, że Ją bardzo pozytywnie zaskoczyłem, tym, że na początku znajomości nie słodziłem Jej jak każdy facet do tej pory teraz to nadrabiam i bardzo Jej to odpowiada, więc może to jest jakaś metoda
To ta blondyna o którą się tu kiedyś rozchodziło czy może dałeś sobie spokój i jakąś inną złowiłeś
Dziala to zreszta na kazdego... klasyczny efekt zysku-straty - tym bardziej lubimy dana osobe, im wiecej wysilku musielibysmy wlozyc w zmiane jej pierwotnej opinii o nas
gnacik to jest racja co pisze Korver, nie pokazywać i nie słodzić (zresztą to nawet nie jest w moim stylu) są nawet teorie (chyba tutaj też poruszane), żeby stosować trochę "olewkę" czyli Tobie nie zależy i jesteś nawet złośliwy... ale w taki sposób, nie chamski, nie jakiś dotkliwy tylko taki, żeby dziewczyna czuła jakieś poruszenie...
tylko teraz obecnie mam problem jak przejść od tego lubienia i fajnej rozmowy do czegoś więcej... bo przecież oficjalnie niczego nie chcę i nie potrzebuję, lubię tylko z nią spędzać czas...