Adamek chce Jonesa Juniora albo... Holyfielda Gazeta Wyborcza/ŁW /02.02.2008 10:51
AFP Po wiosennym pojedynku z O'Neillem Bellem Tomasz Adamek chce walczyć z legendarnym Royem Jonesem Jr. albo przejść do wagi ciężkiej, aby zmierzyć się z Evanderem Holyfieldem - pisze "Gazeta Wyborcza". - Jamajczyk Bell jest tylko przeszkodą na drodze do wielkiego majątku i sławy - mówił Tomasz Adamek.
Najbliższy przeciwnik byłego mistrza świata legitymuje się bardzo dobrym rekordem - 26(24KO) - 2(1 KO) - 1 i starcie z nim jest bardzo ryzykowne. Adamek podejmie jednak to ryzyko, ponieważ marzy o spotkaniu z pięściarzami o wielkich nazwiskach: Royem Jonesem Jr. w wadze półciężkiej lub Evanderem Holyfieldem w ciężkiej. Każda z nich - choć przeciwnicy są wiekowi - byłaby walką życia dla Polaka i oznaczałaby deszcz pieniędzy, jaki nie spotkał go od początku kariery.
Oj beda Tomka zdrapywac z desek.. jezeli dojdzie do takiego pojedynku oczywiscie..
Jak wygra z Canuckiem, to zabija Cunninghama. Jeśli to prawda, że Roy Jones chce z nim walczyć to powinien brac tą walkę jak najszybciej. Roy wyglądał w ostatniej walce słabiutko, szybkość nie ta, kondycja nie ta, do obicia izi.
Jak dla mnie Valuev to gdyby nie wzrost i ta wielka masa, to by byl cienki jak but. Dzis walczy z Lyakhovich, patrzylem jeg oostatnie walki, to przegral z Briggsem, a wczesniej wygral z Brewsterem. Jestem ciekaw jakie sa jego warunki wzrostowe i wagowe, znalazlem "height 6′ 4″ , reach 74½“" , jaki to wzrost i waga?.Jesli jest dosc wysoki, to bym zagral na niego, kurs @3.5 kusi
Od półtorej roku Biały Wilczek nie walczył, na sparingach wyglądał fatalnie, a na wadze dużo za dużo kg.
105-104 Briggs, 105-104 Liakhovich, 106-103 Liakhovich - widac tam, ze tak sedziowie sedziowali do 11 rundy, wiec wygrywal, mial pecha, 30 sekund mu zabraklo, a by przetrzymal i prawdopodobnie by wygral ta walke. Wyrownana ta ostatnia runda byla i chyba nadzial sie tam na 1 cios i Briggs to wykorzystal i zakonczyl, wszystko sie moglo inaczej potoczyc. Ale dzis jednak Valuew go pokona, jednak parametry ma o wiele wieksze i to znow zadecyduje
Valuev pokazał dzisiaj dobry boks, widac, ze walczy coraz lepiej, ale Lyakovich nie był dzisiaj dla niego godnym rywalem. Lyakovich wazył o 5 kg wiecej niz w poprzednich mistrzowskich walkach. Szybkosc tragiczna. Liczyłem ze Lyakovich bedzie walczył jak Chagaev, ale jednak to nie ten sam "Biały Wilk" co w walce z Brewsterem.
Andrzej Gołota będzie walczyć 7 listopada w chińskim Chengdu z dwumetrowym Rayem Austinem
W Chengdu odbędzie się kongres WBC - przedsięwzięcie, które obstalował u Chińczyków promotor Don King podczas swojego pobytu na igrzyskach olimpijskich. Wieczór bokserski z udziałem m.in. Gołoty ma uświetnić próbę Kinga wejścia na wielki chiński rynek.
Początkowo 40-letni Polak miał walczyć z 37-letnim Shannonem Briggsem - takim jak on sam weteranem. Amerykanin jednak się wycofał. Kryska przyszła na kolejnego "emeryta" - 38-letniego Austina (24 zwycięstwa, 4 porażki, 4 remisy, 16 nokautów). Austin ma za sobą przegrany w drugiej rundzie pojedynek z Władimirem Kliczką o tytuł mistrza świata wersji IBF oraz remisy z uznanymi firmami: Sułtanem Ibragimowem i Larrym Donaldem.
Gołota (41 zwycięstw, 6 porażek, 1 remis, 33 nokauty) mówi, że chciałby jeszcze raz walczyć o tytuł mistrza świata, ale szanse na piąty taki pojedynek są malutkie. Ostatnio Gołota w Nowym Jorku musiał stoczyć wojnę na wyczerpanie z obiecującym Mikiem Mollo - młodym i dynamicznym Amerykaninem włoskiego pochodzenia.
Polak jest 7. w rankingu WBC, 6. w WBA i 9. w IBF. O tytuł WBC będą 11 października bić się Ukrainiec Witalij Kliczko z Nigeryjczykiem Samem Peterem, zaś 13 grudnia o pas WBO i IBF - młodszy brat Witalija Władimir Kliczko i Rosjanin Aleksander Powietkin. Obydwa pojedynki odbędą się w Niemczech, gdzie przesuwa się środek ciężkości w najwyższej kategorii. Mistrz WBA Rusłan Czagajew z Uzbekistanu - też zwykle walczy za Odrą - nie ma wyznaczonego przeciwnika.
Oczywiście, że tak, jak dla mnie to dość duża promocja. Więcej napiszę w piątek ale wg. mnie takie kursy można śmiało brać. Wg. mnie RJJ wygra przez KO pod koniec.
Roy nie ma żadnych szans. Nul, zero, kajnen, nicht, cero, w życiu, po moim trupie, a gdzie, lol, nie ma mowy itd
Jones od czasu zejścia z ciężkiej nie dał dobrej walki. Dwie porażki przez ciężkie KO i potem zwycięstwa w marnym stylu pokazujące jak stary już jest to pięściarz. Calzaghe jest za szybki, za młody, za głodny i za pewny siebie. Calzaghe przed czasem i to może nawet w pierwszej połowie walki, to najrozsądniejsze rozwiązanie.
05.11.2008. Za dwa dni pojedynek Andrzeja Gołoty z Ray'em Austinem. Dziś odbyło się oficjalne ważenie bokserów. Gołota ważył 110 kg, Austin - 103,5 kg. Walka już w piątek! kursy na Andrzeja dość niskie @1.35 stawiam na Golote!
05.11.2008. Za dwa dni pojedynek Andrzeja Gołoty z Ray'em Austinem. Dziś odbyło się oficjalne ważenie bokserów. Gołota ważył 110 kg, Austin - 103,5 kg. Walka już w piątek! kursy na Andrzeja dość niskie @1.35 stawiam na Golote!
Sam nie wiem co myśleć o tej walce, trochę dziwi mnie waga Austina. Co by się nie stało to Gołocie i tak się należą wielkie brawa. Siódmego będzie walczył też McCline z Mollo. Mike Mollo - 102.97kg, Jameel McCline- 123.38kg. PioKing, jak zapatrujesz się na tą walkę ? Z jednej strony McCline- 38 lat, duże doświadczenie, ale kondycja już nie taka jak być powinna. O Mollo pisać chyba nie trzeba, ten kto się w miarę interesuje to pamięta go z pojedynku z Andrzejem. Kurs na Jameela 1.4 trochę niski ale wg. mnie dość pewny a jeszcze ciekawiej wygląda kurs na to, że walka będzie trwała mniej niż 10 rund -2.0. Wydaje mi się, że Jameel rozpracuje szybko Mollo i będzie próbował jak najszybciej skończyć walkę. Można jeszcze dodać typ na to, że Sosnowski padnie na glebę przed 8 rundą. Danny wg. mnie go zmiażdży. No i ja jeszcze postawie sobie parę groszy na RJJ.
Dla zainteresowanych -Polsat otwarty (piątek) 14:30 McCline- Mollo; 15:30 Gołota-Austin. Czyli nic tylko obstawić usiąść z piwkiem i oglądać.
Mnie kusi, że Gołota polegnie Wszystko będzie zależeć od dyspozycji dnia. Endri jest teraz bardzo chimeryczny, miewa dni świetnie, miewa dni beznadziejne. Wiadomo, że na początku jak zawsze będzie sztwyny, a Austin ma czym uderzyć. Walka bardziej do oglądania niż grania, choć na zdrowy rozum Gołota powinien wygrać.
Druga walka to mismatch. McCline to inna klasa. Zawodnik, który potrafi wiele, jest bardzo doświadczony, no i ma bardzo mocny cios. Mollo jest drewniany, bez kondycji. McCline przed czasem.
Mnie kusi, że Gołota polegnie Wszystko będzie zależeć od dyspozycji dnia. Endri jest teraz bardzo chimeryczny, miewa dni świetnie, miewa dni beznadziejne. Wiadomo, że na początku jak zawsze będzie sztwyny, a Austin ma czym uderzyć. Walka bardziej do oglądania niż grania, choć na zdrowy rozum Gołota powinien wygrać.
Druga walka to mismatch. McCline to inna klasa. Zawodnik, który potrafi wiele, jest bardzo doświadczony, no i ma bardzo mocny cios. Mollo jest drewniany, bez kondycji. McCline przed czasem.
No właśnie też jakoś ten Gołota mi średnio wygląda. Ja osobiście go odpuszczam i tak jak mówisz, biorę McCline przed czasem dorzucam Dannyego przed czasem i jak dla mnie jest ok. Swoją drogą spotkaliście się z walką McCline w naziemnych ?
McCline powinien spokojnie wygrać, ale czy przed czasem?
Mollo udowodnił w walce z Gołotą, że ma bogaty repertuar sztuczek pomagających przetrwać. Począwszy od klinczów po ataki z nisko pochyloną głową, na ucieczce przed rywalem kończąc. McCline podobnie jak Gołota jest dużo wyższy od Mollo i może mieć te same problemy ze skończeniem roboty.
A co do ważenia Gołoty i Austina, to jestem zaskoczony wagą tego drugiego. Zaskakująco niska. Wygląda na to, że Austin bardzo szybko i dużo zbił. Zyska dzięki temu na szybkości, ale powinien stracić na odporności. Tak szybkie zbijanie wagi zwykle ma duży wpływ na odporność. Wygląda też na to, że problemy z chińskim żarciem na które uskarżał się Austin w jednym z wywiadów to nie był pic na wodę.
Niepokoi mnie to. Wolał bym Austina o kilka kilo cięższego.
Mollo nie pokazał z Gołotą żadnych sztuczek. Pokazał, że nie potrafi nic, a to, że usłyszał gong wywołujący na 12 rundę wynikało z nieudolności Gołoty (wynikającej z braku instynktu killera oraz nieumiejętności klinczowania), a po drugie z faktu, że Endri widział tylko na jedno oko.