Szczyt zręczności: Złapać komara za lewe jajo prawa ręka nad lewym uchem w rękawicach bokserskich. Szczyt paniki: Założyć hełm na lewa stronę... Szczyt ciemnoty: Zapalić jedna zapałkę, a potem druga, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali. Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę. Szczyt pornografii: Fidel jedzący banana. Szczyt odwagi: Zjechać z dziesiątego piętra gołą dupą na brzytwie i jajami hamować na zakrętach Szczyt szybkości: Zamknąć tak szybko szufladę na klucz, żeby go jeszcze do niej schować. Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach. Szczyt nieufności: Wiercić w rurociąg Przyjaźni i patrzyć w która stronę ropa płynie. Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota. Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali. Szczyt siły: Tak zgiąć złotówkę, żeby się orzełek Szczyt elegancji: Wyskoczyć z okna na ostatnim piętrze, a widząc w locie sąsiadkę poprawić krawat. Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie. Szczyt szybkości: Biegać tak dookoła słupa, żeby z przodu była dupa. Szczyt szybkości: Wystawić dupę przez okno na 10. piętrze i zbiec po schodach tak szybko, by ja jeszcze zobaczyć. Szczyt masochizmu: Zjechać goła dupa po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu. Szczyt skąpstwa: Znaleźć plaster na odciski i kupić sobie buty o numer mniejsze. Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi. Szczyt dmuchania: Tak dmuchać baranowi w tyłek żeby mu się rogi wyprostowały. Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać "dokąd się mamusia tak spieszy?". Szczyt fantazji: Położyć się w kałuży, wsadzić pióro w tyłek i udawać żaglówkę
Klasztor Shaolin Uczeń pyta Mistrza : - Mistrzu jaka jest różnica miedzy kobietą, a perłą ? Mistrz: - Róznica jest taka ,że perłę mozna nawlec z dwóch stron , a kobietę z jednej .... Uczeń (zmieszany) : Chciałbym zaprzeczy jego mądrości wspaniałomyślności Mistrza - słyszałem o kobietach , które można nawlec z dwóch stron Mistrz: - To nie kobiety , TO PERŁY !!!
Ej człenie z tymi +50 zł to mi też wychodzi inaczej...fakt, ze już rok nie grałem u buka ale matematykę to chyba jeszcze pamiętam. Nie wiem z czego ziejecie
Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo odbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus... Nigdy rownież nie rozumialem, dlaczego tylko mezczyzni są w stanie myślec racjonalnie...
W zeszłym tygodniu poszedlem z moją żoną do łóżka. Zaczelismy sie pod koldra glaskac i dotykac. Bylem juz goracy jak cholera i myslalem, ze Ona rowniez, poniewaz to, co robilismy mialo jednoznacznie podlozeseksualne. Lecz wlasnie w tym momencie ona powiedziała:
- Posluchaj, nie mam teraz ochoty sie kochac, chce tylko, zebys wzial mnie w ramiona, dobrze?
Zatkało mnie: - Coooooooooo?????????
W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To przeciez jasne: - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W koncu zrezygnowalem i skapitulowalem. Nie mialem tej nocy seksu i tak zasnalem...
Nastepnego dnia poszedlem z zona do Centrum Handlowego na zakupy. Patrzylem na nią, gdy przymierzala 3 piekne, ale bardzo drogie sukienki. Poniewaz nie mogla sie zdecydowac, powiedzialem Jej, zeby wziela wszystkie trzy. Nie wierzyla wlasnym uszom ale zmotywowana przez moje pelne wyrozumialosci slowa, stwierdzila, ze do nowych sukienek potrzebuje przeciez nowe buty, zreszta te, ktore na wystawie oznaczone byly cena 600 zł. Ja na to, ze oczywiscie ma racje.
Nastepnie przechodzilismy obok stoiska z bizuteria. Zona podeszla do wystawy i wrocila z diamentowa kolia.
Gdybyscie mogli Ja widziec!!! Byla wniebowzieta!!!
Prawdopodobnie myslala, ze nagle zwariowalem, ale to bylo Jej w gruncie rzeczy obojetne. Sadze, ze zniszczylem wszelkie schematy myslenia filozoficznego, na ktorych sie do tej pory opierala, gdy po raz kolejny powiedzialem "tak" i dodalem "piekna kolia"...
Teraz byla wrecz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrazala tyle uczuc, musielibyscie to widziec! W tym momencie powiedziala ze swoim najpiekniejszym usmiechem:
- Chodz, pojdziemy do kasy zaplacic.
Trudno mi bylo nie wybuchnac smiechem, gdy Jej odpowiedzialem: - Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupowac...
Jej twarz zbladla jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy dodalem: - Mam tylko ochote na to, zebys mnie wziela w ramiona.
Gdy z wscieklosci i nienawisci juz prawie pekala, wbilem ostatni gwozdz: - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych mozliwosci mezczyzn.