Ponizej z poprzedniego temtu jeden z lepszych kawalkow:
Były chłopak Marii Sharapovej, Adam Levine, amerykański muzyk, ujawnił kulisy rozstania pary. Rosyjska tenisistka była poprostu za słaba w łóżku.
Nie wydawała żadnych odgłosów podczas sexu. Mówi Levine. Nie potrafie wyrazić słowami jak bardzo byłem rozczarowany. Myślałem, jak większość mężczyzn, że bedzie ona typem głośnej, wrzeszczącej dziewczyny. Ale zamiast tego ona leżała jak zdechła żaba. Złościła się gdy narzekałem, mówiła, że psuje jej koncentracje.
Ponizej z poprzedniego temtu jeden z lepszych kawalkow:
Były chłopak Marii Sharapovej, Adam Levine, amerykański muzyk, ujawnił kulisy rozstania pary. Rosyjska tenisistka była poprostu za słaba w łóżku.
Nie wydawała żadnych odgłosów podczas sexu. Mówi Levine. Nie potrafie wyrazić słowami jak bardzo byłem rozczarowany. Myślałem, jak większość mężczyzn, że bedzie ona typem głośnej, wrzeszczącej dziewczyny. Ale zamiast tego ona leżała jak zdechła żaba. Złościła się gdy narzekałem, mówiła, że psuje jej koncentracje.
haha te slawne osoby i ich zwiezenia normalnie LOL
Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz sie kochałeś? - Na wojnie, wnusiu... - A jak, a z kim? - Jak to z kim... Na wojnie sie nie wybiera...
Przychodzi mąż do domu patrzy, a tu żona podłogę myje, a dupę ma wypiętą do góry. Długo nie myśląc, podbiega, łapie za dupę, spódnice podwija, majty w dół i posuwa. Zrobił co swoje, a żona odwraca głowę i mówi: - Taki sam poj ebany jak chłopaki w robocie .....
"Kobieta prosi rano męża, by ten poszedł po bułki Mąż się pyta - Ile mam ich kupić? Kobieta patrząc na niego zalotnie - Kup tyle ile razy się w nocy kochaliśmy. Mąż wchodzi do sklepu i mówi do ekspedientki - Poproszę siedem bułek. Albo nie. Pięć bułek, loda i kakao...
Przychodzi Murzyn do warzywniaka i wskazując na banany, pyta: - Co to jest? - To są banany - odpowiada sprzedawca. - To są banany ? U nas to są taaaaaakie banany! Potem wskazuje na pomarańcze i znów pyta: - Co to jest? - To są pomarańcze. - To są pomarańcze ? U nas to są taaaaaakie pomarańcze! Sprzedawca lekko wkur**ony patrzy na Murzyna, a po chwili Murzyn znów pyta: - Co to jest? - I wskazuje na arbuza. Sprzedawca na to: - Groszek, k**wa
dawno dawno temu na mazurach zaciolem sie potwornie w palec nozem taipcerskim prawie do kosci po opatrzeniu i dezynfekcji stwierdzilem ze jezeli chce sie kapac w jeziorku a mamy mala plaze na dzialce do wlasnej dyspozycji z kolegami to trzeba to czyms uszczelnic co by nie podlapac tezca czy innej gangreny a ze plaza wlasna i 0 ludzi stwierdzilem ze obciachu nie bedzie i do uszczelnienie najlepsza bedzieprezerwatywa ... wchodzimy do sklepu <malenka wioska na mazurach > robimy zakupy < ekspedientka miala nas dosc bo ciagle byliscmy w stanie nei wazkosci i robilismy jej rozne akcjie smiechowe i non stop czegos zapominalismy .Po zrobieniui zakupow mamy juz wychodzi , ale traca mnie kolezanka - zapmniales kupic prezerwatyw - przepraszam prosze pani a sa prezerwatywy - pytam - niestety nie ma kurcze patrze troche tepo ale nei trace rezonu w koncu poradze sobie w kazdej sytuacji - wie pani co trudno to ja poprosze rekawiczke jednorazowa :D:D miny tej kobiety nei zapomne do konca zycia
Nie wiem, czy autentyczne, ale nawet niezłe Pisownia oryginalna
<charleas>czaj akcje <lookas> ? <charleas> dzis ide sobie z kumplem do lasu z psem a tam patrze policja jadzie (sam nie wiem skad sie tam znalezli) chywtam psa za obroze i przechodze kolo nich a oni sie pytaja gdzie on ma kaganiec (bo nie mial) ja mowie ze on zwykle lagodny a oni na to : to czemu go trzymam? w tym momencie kumpel zripostowal : bo innych psow nie lubi ....i spie*dolil do lasu.. <lookas> <LOL>....! a co na to misaczki? <charleas> e looz nawet sie smiali ze mna