Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 2 z 2 1 2
Dołączył: Dec 2005
Posty: 3,734
C
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
C Offline
Dołączył: Dec 2005
Posty: 3,734
a mnie ukradli moja ukochana bluze WIDZEWA koledzy z "bazaru" przed derbami ... :)niestety pozniej mialem nieprzyjemnosc ogladac jak sie pali

pozdrawiam smile

Bonus: Unibet
Dołączył: Sep 2007
Posty: 110
P
member
member
P Offline
Dołączył: Sep 2007
Posty: 110
Byla to niedziela, sasiednie osiedle, zadupie bo brzydka pogoda i malo ludzi chodzilo po polu....kiedys jak szedlem z kolega ( takim cykorem) to nagle wyskoczyli chlopy zza sklepu i skroili mi szalik ( 2 chlopow)... Uwaga: Szalik Polski!!! Ja bylem w osmej klasie podstawowki a te cwele byli starsi spokojnie o 3-4 lata od Nas. Najlepszy byl moj kolega... mnie kroili a on sie patrzyl idiota, pozniej go zjebalem jak psa za to ( trzymalem szalik a jeden mnie kopal a drugi ciagnal na chama z szyji) ..


Co za ciptoki,, aby szalik Polski komus zakosic....


2 historia:

Jak bylem w 3 klasie podstawowki i szedlem do szkoly sam, podeszlo do mnie 3-4 ciaparuchow cyganow pierdzielonych i zarypali mi 2 olowki, dlugopis i gumke.... co za ciapki. Nie nawidze ciemnych geb, ciaparuchow zasranych od tego momentu!!!


Co ja ukradlem ???
Okolo 15 szalikow wrogiego klubu ( poszly z dymem juz dawno jak jeszcze sie bawilem w kibicowanie-chuliganke) jakiego klubu oczywiscie nie zdradze bo po co sie afiszowac.

Kilka razy jakies drobne gowniarzom oczywiscie mlodszym.... ale to za malolata.

Draze w sklepie... Baba mnie zlapala i chciala wzywac policje ale ja wyblagalem to mnie poscila i od tego momentu w sklepie juz nic mi sie do reki nie przykleilo :-)


Walki w 2 firmach w ktorych pracowalem , kasa byla konkretna, z 1 firmy uzbieralem na autko - okolo 15 tys.:-) jak byl wyzysk to trzeba bylo ich szyc laugh skurczybykow.

Wiecej grzechow nie pamietam :-)

P.S. Prawda czy nie prawda do Was nalezy ocena heheh


Dołączył: Sep 2007
Posty: 110
P
member
member
P Offline
Dołączył: Sep 2007
Posty: 110
aha bawilem sie jeszcze w pasera :-) w technikum to bylo.mlodsi koledzy z osiedla przynosili mi ciuchy, buty ,czapeczki itp. a ja je sprzedawalem w klasie i szkole w technikum heheh

Najlepiej raz zarobilem na nowych butach Nike, kolega chcial za nie tylko ok. 50zl a ja je spylilem za 150zl, najwiecej to bylo czapeczek z daszkiem - na tym byla kasa :-)


Dołączył: Aug 2007
Posty: 1,512
veteran
veteran
Dołączył: Aug 2007
Posty: 1,512
Originally Posted by lupus
MI kiedys rower z piwnicy ukradziono.

I raz mnie skroili.
Kibice GKS Katowice. W zimie, gdy zaczalem nauke w LO.
POjechalem razem z kumplem do katowic, i po wyjsciu z dworca PKP, na tym moscie do centrum nad dopadli.
Otoczyli nas w 5.
Wtedy bylem sczyl i troche spanikowalem. Swoja droga trzeba byc niezle bezczelnym, zeby w takim miejscu ludzi kroic, bo pewnie nie bylismy pierwszymi.


puke

W Katowicach miejsce nie odgrywa większego znaczenia frown

W tym mieście w ryja można dostać dosłownie wszędzie.

Strona 2 z 2 1 2

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
4 zarejestrowanych użytkowników (alfa, 11kera11, Sensei, aker), 2,062 gości, oraz 8 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,294
Posty5,839,277
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1