|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
Prawda jest taka ze u naziemnych na dluzsza mete nie mozna wygrywac. Nikt kto profesionalnie gra - zarabia na tym nie bedzie gral w bukach naziemnych bo poprostu jest to nie mozliwe na dluzsza mete zeby wygrywac u nich na godne zycie. I z wyplatami na 2 dzien to jest bajka i fotomontarz. Jak sie wygrywa wieksza kwote to mozna chodzic pare dni zeby wyplacili albo jechac do 'centrali' i moze tam wyplaca. Smiech na sali. Te buki sa dobre dla 2 zlotowkowcow, dzieciakow i ludzi ktorym sie nudzi w domu i sie lansuja w bukach i pierdola glupoty ile to oni wygrywaja. Kto ma pojecie o graniu powaznym wie ze nie da sie tam wygrywac kilka lat. Chyba ze sie jezdzi co chwile do innego miasta albo daje kupony zeby znajomi zaniesli...
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 12,017
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2004
Posty: 12,017 |
Ja to już prawie zapomniałem, że buki naziemne istnieją  Dziwi mnie podejście ludzi do pieniędzy u buków internetowych i naziemnych.Kasa to kasa.I nie zmienia tego fakt, czy gotówka, czy nie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
To jest bez sensu z tym ze gotowka do reki. Przykladowo mam konto w neteller wyplacam na karte netellera sianko i za 3 godziny ide do bankomatu i kasa na mnie czeka. Napewno mam blizej niz do punktu sts czy profa i do tego kasa jest pewna i nie ma odsylania do glownego punktu bo akurat braknie kasy w tej placowce. Troche mi sie buki naziemne kojarza z nie z ta epoka... Nie wiem jak mozna tam grac - chyba ze dla zabawy, nudzi mi sie w domu to pojde postawic pogadac z super typerami  ktorzy graja kupony po 2 zl z 20 zdarzeniami i mysla ze wygraja. Jedynie chyba tylko po to mozna tam isc stawiac
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 6,411
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 6,411 |
Dlaczego nie można wygrywać na dłuższą metę, czyli przez dłuższy czas. Bo czy grasz stawkami rzędu 200-500 złotych czy stawkami rzędu 5000-10000, to nie zmienia specjalnie tutaj nic w materii zysków. Bo owszem, może z takich sum powyciągać będzie trudniej, ale nie każdy tu jest milionerem. Prawdę mówiąc: mało kto. Suazo w swoim topicu wielokrotnie wklejał kupony(Maciek też nie raz tu to i owo pokazał), które posyłał do 5 koła. Myślę, że dla 95% userów tego forum, to bardzo duża stawka, dla 80% nieosiągalna na dziś dzień. I tu rozmawiamy ogólnie z ludźmi z forum, a nie pytamy o zdanie "zawodowców". Na takiej zasadzie to ja też mogę powiedzieć, że i w necie w końcu można dostać limity. A grając u naziemnych przynajmniej ma się anonimowość.
Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale dla mnie naprawdę inną wartość stanowi kupon, który trzymam w ręce niż jakieś cyferki w monitorze. Inna jest moja motywacja, gdy gram na ziemi.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 373
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Jan 2005
Posty: 373 |
w internecie zaczalem grac ok. 4 lat temu i jak sie teraz zastanowilem, to od czasu mojej pierwszej wizyty na stronie expekta (bo tam najpierw trafilem) - nie od czasu wplacenia tam kasy, a w ogole od zobaczenia ze takie cos istnieje, bukmachera naziemnego odwiedzielem chyba 1 raz, jak akurat przypadkiem szedlem ulica i postanowilem zagrac sobie za jakies symboliczne pieniadze "patriotycznie" na Polske w jakims meczu, ktory zamierzalem wlasnie na miescie obejrzec 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 373
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Jan 2005
Posty: 373 |
heh to juz kwestia psychologii i indywidualnego podejscia. nie da sie ukryc, ze gra w internecie jest łatwiejsza, nikt Ci nie stwarza problemow na sile, wygodniejsza, bardziej oplacalna z punktu widzenia kursow i podatku itd.itp. natomiast faktem jest, ze dla niektorych ogromna wartosc psychologiczna ma "papierowy pieniadz". chodzi o to, ze grajac np. na Chelsea i bedac pewnym jej zwyciestwa, w internecie moze postawic wszystko, wpisac te pare cyferek. inaczej juz zareaguje w punkcie bukmacherskim, gdzie musi wyjac pieniadze z portfela i "czuje" co ryzykuje. moj tata kiedy go namawiam, zeby zalozyl sobie konto w banku internetowym, zeby sobie ulatwic zycie, mowi, ze np. jak oplaca rachunki albo wysyla przelew, to on chce miec potwierdzenie z pieczatka pani z poczty a nie jakies screeny  tak samo, jak mowi np., ze on w sklepie musi "czuc" pieniadz, a nie placic karta. po prostu dla niektorych ludzi przyzwyczajenie do "papierowego pieniadza" jest zbyt duze i jeszcze troche wody w Wisle uplynie zanim sie odzwyczaja 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792 |
Tyle ze na necie te limity sa duze wyzsze a na betfair nie ma ich praktycznie w ogole. A w sts czy profie jak sie poznaja na rzeczy to nie wezma od ciebie kuponu. Najwyzej powiedza ze masz dolozyc jeszce jedno zdarzenie na kuponie i wtedy moga przyjac 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 6,411
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 6,411 |
No dobra, ale jeśli grasz stawkami o jakich pisałem: rzędu 200-500 złotych na kupon, to raczej nie ma problemu z wysłaniem rzeczy. A więc takiej grupy osób problem ten nie dotyczy. Ja nie mówię, że u buków naziemnych można zbić fortunę, ale tezy typu "nie da się zarabiać przez dłuższy okres" to jednak spore nadużycie. Da się zarabiać, choć oczywiście nie takie krocie, jakiego niektórzy oczekują(albo inaczej mówiąc: oczekiwać mogą). Natomiast co do kwestii papierowego pieniądza. Nie wiem, to nie do końca o to chodzi. Dla mnie to jest trochę tak, że jak wpłacam do netu, to nie z myślą o konkretnym evencie, ale ot tak - żeby coś ugrać. I wiadomo, że po jednej wygranej raczej się wypłaty nie robi(a już na pewno nie całości, w moim przypadku). I to jest bardziej ukierunkowanie na długoterminowe granie, to tu, to tam, w między czasie gdzieś w bok, łatwo potracić można. Czyli raczej zabawa. Natomiast jak chce grac u buka naziemnego, to nastawiam się na konkretny sporty event, czy to Grand Prix, kolejkę żużlową, konkurs skoków. No coś co wiem na wiele czasu przed, że będę to grał. Wypłacam kasę i jest mission complete. I taką głupią końcówkę z wygranej wydam sobie na doraźne przyjemności, a nie na wariackie kupony - dla przykładu Na konkretny event do netu wpłaciłem chyba tylko raz. Przed GP w Bydgoszczy, bo wiedziałem, że wtedy będzie mi potrzebny singiel.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 6,411
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 6,411 |
a żeby jeszcze uprościć. Jak mam kasę u netowych, to mój schemat wygląda mniej więcej tak: no trzeba coś zagrać. Natomiast w przypadku gry u naziemnych jest raczej tak: o niebawem T4S, trzeba uderzyć do buka.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Jak to jest ze w naziemnych kursy na 'pewniaki' sa wyzsze niz w internecie? Podatek placi grajacy niby, ale koszty wyplaty obciazaja naziemnych i dla niego np 1.25 na MU w porownaniu z max 1.17 w necie chyba jest kosztem ktory musi wyplacic - dzis akurat ciezko o konkretny przyklad ale bardzo czesto jest tak ze jesli na necie max kurs jest 1.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Jak to jest ze w naziemnych kursy na 'pewniaki' sa wyzsze niz w internecie? Podatek placi grajacy niby, ale koszty wyplaty obciazaja naziemnych i dla niego np 1.25 na MU w porownaniu z max 1.17 w necie chyba jest kosztem ktory musi wyplacic - dzis akurat ciezko o konkretny przyklad ale bardzo czesto jest tak ze jesli na necie max kurs jest 1.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Jak to jest ze w naziemnych kursy na 'pewniaki' sa wyzsze niz w internecie? Podatek placi grajacy niby, ale koszty wyplaty obciazaja naziemnych i dla niego np 1.25 na MU w porownaniu z max 1.17 w necie chyba jest kosztem ktory musi wyplacic - dzis akurat ciezko o konkretny przyklad ale bardzo czesto jest tak ze jesli na necie max kurs jest 1.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
1.20 to bardzo czesto na ziemi jest conajmniej 1.25 - cala wyplata 1.25 obciaza naziemnego bukmachera tak wiec chyba 'mozna' dac ten wyzszy kurs... Niewaze ze dla grajacego to nic bo on musi byc staxowany, chodzi mi o to ze bukmacher naziemny moze wyplacac wiecej niz netowe i jak wyjasnic ten paradoks
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
prosze o edycje - bezprzewodowa klawiatura - niektore przyciski docieraja do komputera szybciej niz inne wczesniej nacisniete.....
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2004
Posty: 916
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Aug 2004
Posty: 916 |
Po prostu na te "pewniaki" bukmacherzy naziemni inaczej rozkładaja marżę. Największy procent marży idzie w tych zdarzeniach w x i 2 i dlatego kurs na 1 wydaje się relatywnie wysoki. Do tego jest to też często podpucha, która ma zachęcić do grania takich właśnie tasiemców złożonych z 10 zdarzeń po 1.2 albo dokładaniu do kuponu "pewniaków" na podbicie kursu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Dla przykladu po dluzszych-krotszych poszukiwaniach wybralem 4 przyklady na dzis - jako naziemnego bukmachera uzylem kursow czeskiej Fortuny - strona STS nie dziala  to 'nech se vsadza' http://www.ifortuna.cz/content.php?page=292&competitionId=131Kursy na faworytow: 1. Tottenham-Reading 1.44 max w necie i w Fortunie - pierwszym lepszym bukmacherze jakiego strona dzialala tez od razu 1.44 2. Everton-Oldham: 1.25 tu i tu 3. Swansa-Havant 1.20 znowuz tu i tu 4. Chasetown-Cardiff 1.30 na 2 i tu i tam podejrzewam ze analitycy siedza na jakichs betradarach i na biezaco odgapiaja ruchy kursowe ale nie o to chodzi Teraz kursy na porazki faworytow: 1. Na wygrana Reading: 8.5 w necie 6,51 Fortuna 2. Oldham: 14 net 9 fortuna 3. Havant: 17.5 net 10.42 fortuna 4. Chasetown: 11.3 net 8.36 fortuna Jak widac bez problemu matchuja najwieksze staweczki na pewniaki ale w niespodziankach sa juz bardzo mocno do tylu w porownaniu z rynkiem - o co mi chodzi: taki kurs 1.25 czy 1.20 jest dla nich kosztem jaki bez problemu ponosza i jeszcze przy tym maja zyski!! Jesli tak mozna to dlaczego bukmacherzy internetowi placa jednak mniej za 'pewniaki'?
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
GRILL MASTER
|
|
GRILL MASTER
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060 |
wcale nie płacą mniej bo jak np. w necie jest 1.2 a w naziemnym 1.25 to od tego jeszcze odejmujesz podatek i jest 1.13
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
ale mowilem ze tu pomijamy podatek - wiec de facto naziemnych stac na placenie wiecej za kurs na pewniaka z wlasnej kieszeni - podatek idzie od stawki i placi go grajacy - netowi płacą mniej za pewniaki
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2008
Posty: 10
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Jan 2008
Posty: 10 |
noo,Eska,Ty jako super -zawodowiec wygrywasz pewnie na necie krocie i piszesz właśnie z rollsa:-), ja gram i na necie,i w naziemnych i nie miałem problemu z wypłatą rzędu 3,5-6 tysięcy złotych, czekałem na "dostawę" kasy 2 godziny, i nigdy nie spotkałem się z problemem 'wypłatowym", no ale mozliwe ,że jak "trzepiesz" po 100 tys., to jest problem,a z wypłata mozna się przejechac i na necie, a co do dogryzania i pogardy dla ludzi grających w naziemnych, to mzapewniam Cie,że znam kilku ludków grających tam poważnie i wygrywających, i oni akurat się smieją z netowców,którzy walą na necie (na forum) straszną napinkę co to nie oni i jacy z nich zawodowcy, niech każdy gra i wygrywa gdzie chce,i niech każdy szanuje innych,bo szacunek do innych jest miarą szacunku do siebie samego
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 5,138
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2003
Posty: 5,138 |
masz kontrole nad swoja kasa a w necie buk moze z twoim kontem praktycznie wszystko ;/
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|