Czesć wszystkim!
Sorry za może deko niefortunne miejsce na zaczynanie nowej kwestii, ale nie chciałem otwierać nowego tematu tutaj, bo może nie ma sensu.
Więc podobnie jak wy przypatruję się bacznie Trottingowi w Skandynawii - SWE, FIN i NOR. Otóż od ok. roku piszę arkusz w Excelu, który pozwala mi codziennie zbierać kursy i wyniki z Expekta i zarządzać nimi. Arkusz na dzis jest dosc spory, bo ok. 24 MB. Jego celem generalnym jest zarządzanie tworzenie statystyki Trottingu w tych trzech krajach i uzyskanie odpowiedzi na pytanie: czy na Trottingu da się zarobić?.
Z uwagi na dużą liczbę gonitw codziennie postanowiłem wybrać własnie Trotta jako najbardziej reprezentacyjny sport u buka. Duża ilosć zdarzeń to szybsze i pełniejsze zbieranie informacji do bazy danych statystycznych.
Jak wiemy każde zdarzenie ma swój kurs (np. 1,6 -2,10 lub 1,4 - 2,60). Jak wiemy - kursy te powtarzają się. Generalnie wyseparowałem 41 typów kursów (od 1,1-4,75 do 1,8-1,9). Codziennie ok 12:30 w pracy kopiuję do Excela zdarzenia, dopełniam swieższymi kursami przed 16:00. Wysyłam całosć mailem do domu. Pod koniec dnia, gdy rozegrano wszystkie zdarzenia - w jednej kolumnie arkusza wklejam zdarzenia, a kilka kolumn dalej - wyniki. Excel automatycznie wychwytuje wynik dla danego zdarzenia (jesli doszło do skutku) i ostatecznie dopisuje do bazy danych. Np. komputer wyłapuje, że dzis rozegrano 5 zdarzeń o kursi 1,7-1,9 z czego 1,7 wygrało 3 razy, a 1,9 - 2 razy. I tak dla tych 41 typów zdarzeń. Procedurę powtarzam od ok. roku i mam już wyniki dla 3920 gonitw, z podziałem na te 41 zdarzeń i kraje. I np. w rzeczywistosci w Szwecji od czasu zbierania przeze mnie danych: 1,7-1,9 powtórzył się 176 razy, z czego 86 razy wygrało 1,7, a 90 - 1,9. Wychodzi mi też, że jesli kierować się tylko statystyką, to najwięcej faworytów (tzn. tych o niższym kursie z pary) wygrywa w Finlandii: 60,64% zdarzeń wygrali faworyci (Szwecja najgorzej).
Kwestia kolejna: ostatnio do arkusika wprowadziłem moduł symulacji, tzn. losują się zdarzenia o różnych kursach, a ja zaznaczam zdarzenia na kuponie (możliwosć zaznaczania od zwykłego singla poprzez 2/3, Trixie po Canadian z Expekta - roboty z tym było w cholerę, ale dlatego piszę arkusz od roku, a nie 2 tygodnie). Dla wylosowanych zdarzeń można obstawiać max 5 kuponów, czyli można kombinować nieco, że na jednym kuponie w zdarzeniu: Ramses Lloyd - Hot Onion 2,05 - 1,60 wygra Ramses, a na drugim - Hot O. Generalnie można kombinować bardzo - prawie jak w rzeczywistosci. :-) Ale po to ten model buduję, żeby oddawał rzeczywistosć. Aha, losowanie wyników dla zdarzeń odbywa się na podstawie informacji rzeczywistych, np. wiem, że w Norwegii zdarzenie 1,5-2,35 "było grane" 49 razy, z czego 1,5 wygrał 34 razy, a 2,35 - 14 (odpowiednio 71%/29%), czyli jesli wylosowana liczba jest z zakresu 1-71 - wygrywa 1,5, jesli >71 -2,35.
Chciałem jeszcze przyporządkować wyniki pod konkretne konie, ale nie ma to sensu, bo koń bierze udział w niewielkiej liczbie gonitw. W niedalekiej przyszłosci chciałbym podzielić wyniki na poszczególne tory: np. Solvalla, Gavle, Aby itd. osobno.
Generalnie jest narzędzie statystyczne, a kwestia dotyczy - czy można wygrać używając jego wyników. Od ok. 3 tygodni gram 'na sucho' tzn. stawiam wirtualne pieniądze i na dzis jestem na -15 zł. Myslę, że to bardziej wynik chaotycznego i nie zdyscyplinowanego obstawiania 'na sucho', niż jakiekolwiek dowodzenie, że gra nie ma sensu.
Grałem sobie tą w/w symulację i wyszło mi, że jesli będę stawiał tylko na zdarzenia o prawdopodobieństwie zwycięstwa >70% - po 100 dniach ze 100 zł miałem 650 zł. Ale po pierwsze to tylko statystyka (choć może mieć sens), po drugie: mało jest zdarzeń >75%. Choć dziennie 2-3 się zdarzają.
Piszę tu, bo zastanawiam się czy ktos jeszcze Trottem interesuje się od strony statystyki. Jesli tak: dajcie tu znać.
Jesli macie jakies pytania lub kwestie czy sugestie - postaram się odpowiedzieć.
Pewien jestem, że są tu lepsi wyjadacze ode mnie (szwedzkiej strony www nie umiem przemóc, a angielskich o bieżących wydarzeniach Trotowych w Skandynawii raczej nie ma :-), ale może komus w czyms będę mógł pomóc i ktos mi również cos podpowie.
Dużo czasu poszło na ten arkusz (brawa za cierpliwosć dla mojej narzeczonej :-), ale czuję, że jest w tym sens. Inaczej chyba bym nie marnował tyle czasu.
Zainteresowanych proszę o komentarze.
Sorry za chaos informacji, ale dużo by tłumaczyć...a od razu się nie da wszystkiego.:-)
Pozdrawiam
Grzegorz
P.S. Coś się pieprzy z literami polskimi, ale już mi się nie chce przy tym dziobać. Sorry.