Niestety wczesniej nic nie bylo w miescie, oprocz dennego karate. Teraz jest szansa, ze bedzie klub z prawdziwego zdarzenie i to filia jednego z najlepszych w Polsce
A jak myślicie walenie pięścią w ściane lub Deski coś daje??
Pewnie ze daje, na poczatku wal tak aby polamac jak najwiecej drobnych kosci, pozniej te kosteczki po rehabilitacji beda stawac sie coraz mocniejsze. Z czasem bedziesz mial lapy jak terminator
Tak samo obijaj sobie przedramienia z drugim kolegą, uda, ogólnie mięśnie, wiem, ze to głupio brzmi ale z czasem po wielu siniakach i bólu mięśni zostaną one przyzwyczajone do bólu i wytwarza sie specjalna powłoka, która amortyzuje ból
Najlepsza sztuka walki to rosyjskie Sambo. Ćwiczyli to w NKWD, ćwiczyli to w KGB i GRU, ćwiczą to w Specnazie i ćwiczy to najlepszy na świecie zawodnik Pride:
Najlepsza sztuka walki to rosyjskie Sambo. Ćwiczyli to w NKWD, ćwiczyli to w KGB i GRU, ćwiczą to w Specnazie i ćwiczy to najlepszy na świecie zawodnik Pride:
dla mnie ten caly pride (czy gdzie on tam walczy) jest z lekka chory
Dla mnie boks jest bardziej chory niż pride.
hmmm, dlaczego?
Boks bardziej jest sadystyczny. W pride Cię przewrócą, kilka ciosów i po walce, ewentualnie bez ciosów tylko jakaś dźwignia. W boksie natomiast dostajesz ciosy dopóki masz siłę stać na nogach. No i pride krócej trwa.
Ale nie myl boksu zawodowego z boksem, który ktoś trenuje amatorsko. Boks nauczy Cie nie tylko jak zadawać ciosy, ale rownież swietnej gardy. Wg mnie to jedna z najskuteczniejszych walk.
Ja mam treningi 2 razy w tygodniu po 1,5 godziny, sredniozaawansowani 3 razy w tygodniu. Potem mamy przejsc na 3 razy, a pozostali na 4.
Na chwile obecna jak mialbym sie rozebrac to wygladam jakbym byl z Afganistanu trafi na Kube do Guantanamo, caly posinaczony, odrapany, pobdzierany, wczoraj mi kciuk koles wybil, jeszcze tylko morde mam cala, ale to pewnie kwestia czasu
Generanie jest swietnie, pomijajac juz fakt, ze po rozgrzewce wszyscy sapia jakby wlasnie przebiegli maraton, ale poki co daje rady kondycyjnie, myslalem, ze bedzie gorzej, ale jak na swoj wiek jeszcze sie trzymam, na tle innych wypadam moim zdaniem calkiem ok .
Wczoraj najciezsze byllo ostatnie 20 min, trener kazal nam sie sprawdzic w parterze. Czyli koles mial wyjsc, a jak mialem go, efekt tego calego silowania byl tylko taki, ze ani ja go ani on mnie, jedyne co zrobilem to go przepchnalem przez polowe sali na plecach (i moich kolanach), az dupnal glowa w drabinke. Masakrycznie mnie to zmeczylo, wiec uznalem, ze teraz wezme sobie jakies mlodziaka, ale nie ma lekko, dostalem kolesia ze 20 jesli nie wiecej ciezszego ode mnie. Ten cos chyba lyknal, bo w dosc umiejetny sposob wyszedl z gardy jedna noga, i musialem sie niezle napocic, aby wrocic do poprzedniej pozycji. Ale dalem rade silowo, wiec jak na czlowieka z kompletnym brakiem techniki, tragedi nie ma.
Skorpion wpadl dzis na trening i chyba mu sie spodobalo
Rozgrzewka byla dzis w miare lajtowa, bo ta sobotnia to chyba trwala ponad 30 min, i wszyscy byli zajechani, to mimo tego, dzis wymeczylem sie masakrycznie, ale partner byl w jeszcze gorszym stanie, i pod koniec to juz ledwo zipal, a pare razy tez niezle oberalem, a juz nie mowie o tych upadkach, kolejne siniaki do kolekcji
Wszystkich chetnych z Bielska i okolic gorąco zapraszam
W Bielsku powstaje filia Berserker's Team, jednego z najlepszych poslkich klubów. Siedziba jest w Szczecinie, jest jeszcze kilka filii, glownie na Pomorzu. Teraz powstala 1sza na poludniu kraju. Oficjalnie klub wystartuje poczatkiem przyszlego roku, do tego czasu wyklaruje sie juz grupa osob. Ma pojawic wtedy Piotr Baginski, chyba nie musze go przedstawiac Na wiosne beda seminaria etc Jest szansa, ze w BB powstanie klub z prawdziwego zdarzenia
jezeli walki to ogolnorozwojowe a nie wyniszczajace, bo tak naprawde sorry, jak masz olej w glowie to wiesz ze na ulicy: po 1 unikasz walki po 2 unikasz walki po 3 jak masz szanse uciekac sztuka walki przyda ci sie, ale przy przytrzymywaniu pijanego rzucajacego sie kolegi, badz praniu zielonego, ktory by i tak ci krzywdy nie zrobil, jak trafisz na kogos niebezpiecznego i poczujesz sie zbyt pewnie, to stawiajac sie mozesz miec klopoty.
jezeli walki to ogolnorozwojowe a nie wyniszczajace, bo tak naprawde sorry, jak masz olej w glowie to wiesz ze na ulicy: po 1 unikasz walki po 2 unikasz walki po 3 jak masz szanse uciekac sztuka walki przyda ci sie, ale przy przytrzymywaniu pijanego rzucajacego sie kolegi, badz praniu zielonego, ktory by i tak ci krzywdy nie zrobil, jak trafisz na kogos niebezpiecznego i poczujesz sie zbyt pewnie, to stawiajac sie mozesz miec klopoty.
Dla sportu zawsze. Ale chronmy nasze mozgi.
podpisuję się pod tym
w przeszłości chodziłem na karate, kickboxing. boks (bardzo krótko) a nawet judo (było za darmo) prawda jest taka, że nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia, co z tego, że wiesz jak się bić jak ci jakiś psychol wyciągnie nóż...
teraz po 2 latach przerwy, wróciłem do karate, treningi 2 razy w tygodniu, zapisałem się do grupy początkującej czyli dużo rozciągania, biegania - mało walki i to mi zupełnie wystarcza
a jeśli ktoś chce się nauczyć jak się obronić to polecam kursy na samo obrone sam nie wierzyłem w takie rzeczy dopóki kobieta 25kg lzejsza ode mnie powalila mnie na ziemię 2 ruchami
czyli dla sportu - tak do "napierdalnia sie" - nie