Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 1 z 3 1 2 3
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Przed nami pasjonujące widowiska, które stworzą w finałach następujące ekipy :

[Linked Image]

Zapraszam do dyskusji na temat finałowych spotkań
:cooL:

Bonus: Unibet
Dołączył: Dec 2006
Posty: 1,210
H
veteran
veteran
H Offline
Dołączył: Dec 2006
Posty: 1,210
LAL gladko ogrywa SAS ( nienaiwdze ich jeszcze bardziej za wczoraj ;p ) a potem rozprawia sie raczej z Bostonem ktory zapewne wygra 4-3, wszytsko u siebie. Taka gra jaka prezentuja Lakersi to spokojnie wygraja,oby tylko grali tak dalej jak dotychczas.

Dołączył: Apr 2007
Posty: 3,481
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2007
Posty: 3,481
Pinnacle wystawil nastepujace kursy na awanse w poszczegolnych parach:

Los Angeles Lakers - San Antonio Spurs 1.420/3.180
Boston Celtics - Detroit Pistons 1.730/2.270


O ile w pierwszej parze jestem sklonny po takim kursie zagrac na wyganie Konferencji przez zespol Jeziorowcow, o tyle ciezko mi rozgryzc druga pare...
BOS niby nic wielkiego nie graja, ale nawet 45-punktowy wystep Jamesa nie odebral im awansu. Inna sprawa jest, ze rownie swietnie zagral tamtego wieczoru Pierce, ktory poprowadzil Celtics do wygrania 7G, a ostatecznie calej serii. Ladnie towarzyszyl mu tez Brown.
Celtowie maja te przewage, ze maja do samego konca tegorocznych PO przewage parkietu i moga wygrac pierscienie nawet nie wygrywajac nic na wyjezdzie, ale kontynuujac dotychczasowe osiagniecia we wlasnej hali. CLE byli w tej serii dwukrotnie bliscy wyrwania im zwyciestwa na wlasnych smieciach, ale jak wiadomo ostatecznie gora byli jednak podopieczni Riversa. Seria z DET, a pozniej w finale z czy to LAL, czy SAS moze wygladac podobnie...Byloby to chyba najbrzydsze zwyciestwo jakie widzialem. 4-3, 4-3, 4-3, 4-3 smirk Mistrzowie...wlasnej hali smirk
Pistons maja spore doswiadczenie, zespol grajacy ze soba juz troche czasu, chyba lepiej potrafiacy sie wspierac i motywowac. Dla nich to juz 6 z rzedu Final Konferencji - robi wrazenie.

Sam nie wiem, co grac w drugiej parze, bo w poszczegolnych meczach kursy na gospodarzy nie beda raczej wysokich lotow, a kogo i gdzie probowac na wyjezdzie to tez nie mama poki co pomyslu...

Dołączył: Oct 2007
Posty: 4,195
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2007
Posty: 4,195
LAL wcale gladko nie wygraja z SAS napewno nie bedzie 4-0 a 4-1 tez mi sie nie widzi.Bardziej prawdopobne bedzie jak z Utah dopiero w 6 meczu Lakersi zakoncza ta potyczke wynikiem 4-2 tak przynajmniej mi sie to widzi.
W drugim finale konferencji jest naprawde klopot z wskazaniem wyniku jakim on sie zakonczy.Moze byc 4-1 dla Celtow(tylko jedna wygrana na wyjezdzie)albo 2-4 dla Detroid.W Bostonie wiedza ze nie malo prawdopodobne jest wygranie calej ligi bez AW.
W 2 meczach z wyjazdowych meczach z Cavs Boston wcale tak slabo nie gral i tylko koncowe 5-6 minut decydowalo o kilkupunktowym zwyciestwie Cavs.
Napewno lepiej grali niz z Atlanta ale szczyt ich marzen to nie byl.
Detroid wypoczeci i moze nie podejda do 1 meczu z taka motywacja jak grajacy co 2 dni ciagle Celtowie wiec upatruje tutaj wygranej gospodarzy.

Dołączył: Nov 2006
Posty: 9,985
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2006
Posty: 9,985
Mój scenariusz wygląda tak...

Dziś Pistons zrobią wszystko by wygrać z Celtami(i co więcej osiągną to boks ), którzy meczami co dwa dni mogą być już nieco zmęczeni.
Dopiero co zszedł z nich stres związany z 7.spotkaniem vs Cavs a dziś od nowa trzeba sie mobilizować na równie mocnego (a może nawet mocniejszego) rywala. Na pewno nie będzie to łatwe.

Już we wcześniejszych rundach moi koledzy pisali, że łatwiej jest wygrać gościom mecz nr1 i tego sie trzymam i dziś.

Pistons wypoczęci, w pełnym składzie, dziś idealna okazja by "przełamać" Boston.

Gdybym miał się zabawić w dokładny układ wygrywanych spotkań to wyglądał by to tak:

@BOS -> win DET
@BOS -> win BOS
@DET -> win DET
@DET -> win BOS
@BOS -> win DET
@DET -> win DET

czyli Pistons 4:2 grin

Jestem przekonany, że żadnej z ekip nie uda się wygrać wszystkich spotkań w domu, a w serii nastąpią co najmniej 2AW.

PS. mogę być "trochę" nieobiektywny wink

DETROIT BASKETBALL!

ooo

Dołączył: Apr 2007
Posty: 3,481
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2007
Posty: 3,481
awanse awansami, ale poszperac trzeba tez w ofertach na poszczegolne spotkania grin

Dzisiejsze zwyciestwo BOS cenione na okolo ~1.50, 1.55 - jak na nich at home to nawet ladny kurs, ale troche sie boje - graja po zaledwie dniu przerwy, DET odpoczywaja juz kilka ladnych dni, przygotowujac sie w spokoju na ten pojedynek. Nie tykam.
Ale przyjrzalem sie troszke ofercie na poszczegolnych zawodnikow i tak:

Richard Hamilton under 20.5 points

W PO zdecydowanie najlepszy gracz Tlokow, ktory notuje w nich srednio 21.5 ppg. Ostatnie dwa jego spotkania przeciwko Magic to zdobycze ponad 30-punktowe. Ale nie ma co ukrywac, ze defensywa Magikow nie moze sie rownac nawet z defensywa Bostonczykow. Nie graja moze teraz wysmienicie, ale przeciwko CLE nie bronili tak zle, a dzis nie beda mieli na przeciw siebie LeBrona, ktoremu zaden z graczy Pistons rownac sie nie moze.
Pierwszy mecz oscyluje mi w granicach undera, raczej spokojna gra i nie wydaje mi sie, by Rip Hamilton przeskoczyl 20 oczek. W kolejnych meczach przeciw BOS w RS zdobywal: 21, 18 i 15 punktow.


Kevin Garnett over 20.5 points

I tu jestem bardziej sklonny uwierzyc, ze ten pan dzisiaj przekroczy 21 oczek. Jego zdobycz punktowa w 7G przeciwko Cavs wielkiego wrazenia nie robi - 13 punktow - ale tam na parkiecie krolowal kto inny - Pierce. Raczej ten najbardziej bostonski z Bostonczykow drugiego takiego wystepu nie powtorzy. A w meczach z Pistons wieksze znaczenie bedzie miala walka na tablicach, gdzie kroluje KG. Jego zdobycze punktowe w spotkaniach przeciwko zespolowi Saundersa w tym sezonie to kolejno: 25, 15, 31 punktow.

Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
[Linked Image]

"Ten król jest nagi! – wykrzyknęło nagle spoÅ›ród tÅ‚umu maÅ‚e
dziecko. Król jest nagi! – szemrali zdziwieni obywatele." Chyba
wszyscy pamiętamy, lub czytaliśmy te słowa. W ostatnim, siódmym
spotkaniu w Bostonie "wielka trójka" Celtów ( po tej serii już
tylko dwójka ) wreszcie uporała się z gwiazdą Kawalerzystów. Co
jednak przykuło moją uwagę, to fakt, iż po badaniu doktora Garnetta [baqu.blogspot.com]
tym razem za "królewskie klejnoty" zabrał się Paul Pierce.
Zapewne KG przekazał swojemu koledze z drużyny, że dotyk "the
royal jewels" podziałał na niego fantastycznie, gdyż był w
przedostatnim spotkaniu najlepszym strzelcem drużyny, a tym
razem to Paul chciał być gwiazdą wieczoru i za sprawą wszech-
mocy z jądra siły LeBrona udało mu się to ! Teraz już każdy
przeciwnik Jamesa, wie skąd czerpie on swoje niewyczerpalne pokłady siły... ;-)

- - - -

wracając do meritum tematu cool czemu większość tak nie docenia ostróg skazując ich na przegraną z lamersami ? moim zdaniem oni własnie utorowali sobie drogę do PO pokonując najlepszy team z zachodu. nie oglądałem wszystkich całych spotkań Utah - Lakers, ale z tego co widziałem, to mormoni przegrali tą serię jedynie własną nieporadnością, gdyż mieli wolne pozycje, mieli okazje rzutowe, ale ich po prostu nie wykorzystywali - co będzie nie do pomyślenia ze spurs.

co do spotkania "wschodniego" jestem bardzo pdobnego zdania jak BiggyBenny wink "siłę" Tłoków w tym sezonie doświadczyłem w spotkaniu w Orlando, kiedy ich lider Chauncey Bi-Bi-Billlupppps nie grał, a mimo to i tak wygrali na wyjeździe. sam KG i PP nie mają szans z Pistons, jeżeli Allen nadal będzie rzucał takie kacapały a ławka nic specialnego nie wniesie to uważam, iż skończy się 4:2 dla dzisiejszych gości.

pozdr,

Dołączył: Apr 2004
Posty: 17,162
wredota
wredota
Dołączył: Apr 2004
Posty: 17,162
Sklad finalow konferencji raczej bez niespodzianki dla mnie.
Detroit z Bostonem od poczatku wydawali sie murowanymi faworytami na wschodzie tak samo jak Lakersi ze Spursami na zachodzie. Spursi zrobili to co na ogol robia w waznym meczu i wystarczylo.
Zaczne od pierwszej pary. Niby boston wymeczyl te swoje zwyciestwa z atlanta i cavsami, niby wydawali sie zmeczeni ale jednak sa w finale i sadze ze tutaj moze nastapic pewne odrodzenie. Mysle ze ta seria ma sporo szans na 7meczow i finalowe rozstrzygniecie w bostonie. Wedlug mnie kluczowa bedzie postawa billupsa i to jak bardzo bedzie sie angazowal w gre.
Pierwszy mecz tej serii dla mnie no bet ale gdybym juz mial na sile cos wybierac to albo detroit albo plusowe handi na det.
Druga para pozniej smile

Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727
Kursy na awanse na zachodzie do faktycznie śmiech. 1.38 na Lakers biorac pod uwage, ze z Denver bylo 1.23 ? Bez jaj.

Jeziorowcy sa faworytami, ale napewno nie az takimi, na jaki wskazywalby kurs. Co prawda nie widze ostróg w finale, ale mysle sobie zagrac i pozniej ewnetualnie kontrowac, bo mam czuja, ze oba finaly beda hojniejsze, jesli chodzi o zwyciestwa gosci.

Na wschodzie Pistons po 2.2 fajne, ale ja mam po 3.5 wiec sie nie bede wydurnial. Moze jak przegraja pierwszy mecz to doloze.

Dzisiaj oczywiscie Pistons, i rozpoczecie mini progresu na zwyciestwo Pistons w Bostonie. smile

Dołączył: Apr 2007
Posty: 3,481
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2007
Posty: 3,481
Originally Posted by Zabielany
ale ja mam po 3.5 wiec sie nie bede wydurnial.


gdzie tyle placa? shocked

Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
płacili, *Zibi zagrał to dużo wcześniej

Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Jak pisze wyżej Zabielany, kurs na awans LAL śmieszny i juz poszło kilka groszy na SAS :CooL:
Może nie jestem tu obiektywny ale nie widze aż tak miażdzącej róznicy między drużynami na zachodzie.
Zresztą na wschodzie jest podobnie i nie zdziwie się jeśli potrzeba będzie siódmego spotkania do wyłonienia finalysty.

Osobiście skłaniam się do awansu Detroit.
Wg mnie drużyna lepsza, bardziej ułożona. Boston ? Napisane zostało już tutaj dużo.
Obejrzałem ostatnie spotkania z Cavs (choć niecałe) i jakoś nie poraziła mnie gra Bostonu.

@Baqu - Ty masz jakiÅ› osobisty interes w klejnotach LJ ? tongue
On nie pierwszy i nie ostatni, który był przez rywala sprawdzany crazy

Dołączył: Nov 2007
Posty: 3,631
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2007
Posty: 3,631
Ja dzisiaj zagralem Kevin Garnett over 10,5 zbiorek

W ostatnich dwoch meczach z Cavs przed wlasna publicznoscia Garnett mial odpowiednio 12 i 13 zbiorek. Mysle, ze dzisiaj ten wyczyn powtorzy. Final widze jednak Boston i LA Lakers. Glownie przez przewage wlasnego parkietu...

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
seria Boston - Detroit

Po pierwszych 2 rundach sporo osób odwróciło się od Celtów, co mnie jakoś wcale nie martwi. Dobrze że buki oprzytomniały z kursami na Celtów, dzieki czemu mamy dość dobrze oddające szanse 1.73 (niestety o kursach na finał zachodu już tego się powiedzieć nie da smirk ). Nigdy nie przepadałem za toporną koszykówką Pistonsów, ale nie to skłania mnie do przewidywania, że już niebawem będą pakować walizki - oczywiście na wakacje.
Boston przede wszystkim niweluje 2 przewagi które zazwyczaj ma Detroit, co więcej, w tych aspektach nawet przeważa. Po pierwsze, siła podkoszowa i szeroko pojęty atletycyzm, która(-y) za sprawą kwintetu KG/Perkins/Big Baby/Powe/PJ Brown jest doprawdy imponująca, być może właśnie dlatego Tłoki w trakcie sezonu dookoptowali Thoe Ratliffa. Drugi motyw który przewagą Pistons nie będzie, to wszystkie łatwe i cwaniacki punkty - bowiem takich akcji obrona Bostonu zwyczajnie nie przepuszcza, co było dobitnie widać w niedzielnym meczu nr 7 z Cavs.
Niektórzy pokazują na to, jak łatwo z Orlando sobie DET poradziło, no ale na mnie jakoś to wielkiego wrażenia nie zrobiło, bo nie od dziś wiadomo że drużyny opierające swoją grę na rzutach 3-punktowych sukcesów w play-offach nie osiągają, a do tego jak się nie ma nawet przyzwoitego rozgrywacza, to z czym do ludzi.
O przewadze własnego parkietu Bostonu chyba już nikomu przypominać nie muszę smile

Dołączył: Feb 2006
Posty: 7,056
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Feb 2006
Posty: 7,056
IMO przewaga wlasnego parkietu stanie sie mitem juz po dzisiejszym spotkaniu smile Zgadzam sie w 100% z Big Benem (tym polskim :), ze wypoczete Tloki zrobia wszystko, by wykorzystac zmeczenie Bostonu i wygrac dzisiejszy mecz. Taka szansa moze sie juz nie powtorzyc, wiec Detroit powinno dzisiaj w Celtow uderzyc wszystkim najlepszym, co ma.
Pierce ponownie nie zagra tak dobrego meczu, juz wielkie lapska Prince'a sie o to zatroszcza, Rondo zostanie zjedzony zywcem przez Szeryfa, Allen i jego obecna forma = smiech na sali, Perkins i szczegolnie G. Davis moga napsuc nieco krwi Tlokom (pamietamy, ze Davis wbil gwozdz do trumny Tlokow w dramatycznym meczu w Detroit) no i najwieksze niebezpieczenstwo, czyli in-form Garnett. Ogladalem ostatnie dwie potyczki tych druzyn i Tloki zupelnie nie mialy pomyslu, jak zatrzymac Kevina, ale miejmy nadzieje, ze dzisiaj sie to zmieni. Poza tym uwazam, ze nawet festiwal strzelecki i zbiorkowy Garnetta nie pomoze Celtom w obliczu szarzujacych Billupsa i Hamiltona oraz nautralizacji Pierce'a przez Prince'a + oczywiscie fadeaway'e Sheeda smile

Przewiduje, ze Tloki bezlitosnie wykorzystaja fakt, ze Boston gral ciezki mecz z Clevs 48 godz wczesniej i skonczy sie wyrazna wygrana Detroit, jakimis 12 pkt, wiec wezme ich po smacznym kursie @2.50

WIARA boksboks NADZIEJA boksboks MILOSC boksboks DETROIT laugh

Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
Tymczasem dzisiaj przed meczem loteria draftowa. Wybierane sa pierwsze 3 miejsca, reszta, sposrod 14 druzyn, ktore nie zagraly w postseason szeregowane sa w kolejnosci odwrotnej do uzyskanego na koniec sezonu bilansu.

Szanse na numer 1 przedtawiaja sie nastepujaco:
Miami (250)
Seattle (199)
Minnesota (138)
Memphis (137)
New York (76)
Los Angeles Clippers (75)
Milwaukee (43)
Charlotte (28)
Chicago (17)
New Jersey (11)
Indiana (8)
Sacramento (7)
Portland (6)
Golden State (5)

Draft to zawsze swoiste losowanie kota z worka, wystarczy popatrzec na to, jak w nba odnalezli sie bohaterowie kilku ostatnich losowan. Ubiegloroczny byl zapowiadany jak najwazniejszy od roku 2003 (Lebron, Wade, Bosh, Melo, David West), narazie okazuje sie wielkim rozczarowaniem. Numer jeden nie zagral jeszcze meczu w tej lidze, numer 2 pokazal ze jest niezlym strzelcem i narazie tyle. Najlepszy pierwszoroczniak z rozdania w 2005 roku (CP3) "poszedl" z czworka a przed nim np. Andrew Bogut i Marvin Williams. Brandon Roy, Roty 2006 "poszedl" z szostka.

Leteria dzisiaj, sam draft za miesiac z hakiem, 26 czerwca.

Dołączył: Feb 2006
Posty: 7,056
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Feb 2006
Posty: 7,056
Haha no i wygralo Chicago i bardzo dobrze. Cieniarze z Miami specjalnie przegrywali mecz za meczem, zeby dostac pierwszego picka i sie przejechali.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
Nie bardzo znam sie na koszykowce akademickiej ale z tego co mozna bylo wczytac, to dwie druzyny mialy wyjsc zwyciesko z tegorocznego draftu... no bo jest 2 koszykarzy, ktorzy za dwa-trzy lata moga w tej lidze "rzadzic", point guard Derrick Rose lub forward Michael Beasley. No i jeden z nich trafi do Heat. Pewnie woleli by tego pierwszego, o ktorym pisze sie, ze to gracz pokroju CP3 czy Derona Williamsa. Ten drugi to chyba taka kolejna wersja Duranta, a Heat akurat strzelca to maja jednego z najlepszych w lidze.

No nic. Sa zdani na wybor Bulls. A to nie jest przesadzone, ze ci wezma oni akurat Rose... choc akurat ja na ich miejscu bym tak zrobil tongue

Dołączył: Oct 2007
Posty: 4,195
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2007
Posty: 4,195
Pierwszy mecz finalowy za nami.
Pierce i KG znakomicie sie rozumieja oraz obaj sa w swietnej formie.
PJ Brown i Posey z lawki dobrze wspomagaja obrone, Allen troche sie przebudzil ale to jeszcze nie ten ray z RS.
Jesli chodzi o Detroid to Billups niczym nie zachwycil,Ratliff ledwo wszedl na parkiet a podwajanie krycia gdy pilke ma PP nic nie daje(albo trafi albo wycofa do KG na poldystans)
Duzo strat zwlaszcza w 3 kwarcie.
Boston gra swietnie u siebie i ciezko bedzie pistonsom
wygrac jutrzejszy mecz.

Dzisiaj pojedynek Bowen - KB24 i Duncan- Gasol bedzie ciekawie smile

Dołączył: Sep 2004
Posty: 4,628
a.k.a. "Stewie"
a.k.a. "Stewie"
Dołączył: Sep 2004
Posty: 4,628
kilka przemyslen polaczonych w zdania smile

Lakers w koncu zagraja z druzyna, ktora ma dobry team defence w przeciwienstwie do 2 poprzednich przeciwnikow.Bowen z Udoka nie zatrzymaja Kobiego, jedank powinni spisac sie lepiej niz zawodnicy Utah.Oba zespoly w obecnych skladach jeszcze nie graly ze soba, wiec trudno przewidziec jak zagraja przeciwko sobie a w szczegolnosci jak wypadna Odom-Radman-Gasol przeciwko TD-Oberto-Kurt.
Farmar nie powinien zaliczyc rownie kiepskiej serii co przeciwko Jazz,TD powinien pokazac cos wiecej jak w serii z PHO a z drugiej strony nie wiadomo czy dinozaury Finley i Horry beda trafiac jak w game7 przeciwko NOH i co Jax wymysli przeciwko Parkerowi.Kursy mocno faworyzuja LAL co czyni z grania na SAS duze value, co tez bede probowal wykorzystac, jak to wyjdzie zobaczymy.
Nie twierdze, ze SAS wygraja jeden z dwoch meczy na wyjezdzie lecz powinni przynajmniej w jednym z nich sporo napocic Kobiego i jego ekipe, i tego sie trzymam.

W zwiazku z tym stawiam SAS +7 2.07

Go SAS Beal LA !!!

Strona 1 z 3 1 2 3

Moderatorzy  rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
4 zarejestrowanych użytkowników (burbon, Lukasz111, rafal08, alfa), 2,925 gości, oraz 5 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,275
Posty5,828,759
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1