Pewien przedsiębiorca zatrudnił w swojej firmie jako stróża nocnego, swojego przyjaciela. Nowozatrudniony gorliwie spełniał swoje obowiązki. Zbliżał się dzień gdy przedsiębiorca miał udać się w ważną delegację. Nazajutrz dnia poprzedzającego wyjazd, przyszedł do niego ów przyjaciel mówiąc:
- Słuchaj! Nie jedź w tą podróż. Miałem w nocy sen że pociąg którym zamierzasz jechać wykolei się i wszyscy zginą!
Przedsiębiorca pomyślał: "dziwak z niego ale może ma prorocze sny?" i zrezygnował z podróży. Następnego dnia ogląda wieczorne wiadomości i rzeczywiście - pociąg ktorym miał jechać wykoleił się, wszyscy zginęli. Rano idzie do swego przyjaciela-jasnowidza dziękując mu serdecznie mówi: "Niestety musze cię zwolnić".
"potrafie pracować dobrze, potrafie pracować coś tam coś tam"
fenomenalny tekst
notabene wydaje mi się, że ona nie była pijana tylko wzięła jakieś proszki, moja Mamusia kiedyś coś wzięła już nie ważne z jakich względów i wyglądała - zachowywała się bardzo podobnie ( jak by była nawalona ), w sumie jednak dziennikarze mówią, że czuli od niej woń alkoholu...
"potrafie pracować dobrze, potrafie pracować coś tam coś tam"
fenomenalny tekst
notabene wydaje mi się, że ona nie była pijana tylko wzięła jakieś proszki, moja Mamusia kiedyś coś wzięła już nie ważne z jakich względów i wyglądała - zachowywała się bardzo podobnie ( jak by była nawalona ), w sumie jednak dziennikarze mówią, że czuli od niej woń alkoholu...
dziennikarze dużo dopowiadają
W sumie dałem to już w Ciekawe, ale można się przy nim również pośmiać. Bill Hicks, kozak komik! w pizd stare nagranie a jak aktualne?:)
Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką. - Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz? Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa: - Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę, dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak! Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział: - Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.
<Peter> ostatnio sie cos tam z moja dziewczyna <Hannibal> ^^ <Peter> i nie moge jej stanika rozpiac <Hannibal> ale ty jestes dupa <Peter> milcz <Peter> a ona do mnie: podaj pin ;-)
<marta> jaka jest twoja najskrytsza fantazja?;> <pol> chcialbym sie kochac na cmentarzu <marta> ... <marta> chyba nie jestem na to jeszcze gotowa ;0 <pol> wiem <pol> ale kiedys umrzesz