|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 5,194
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 5,194 |
Musze przyznac ze kurs na Safina (ktory zdaje sie wlasnie jutro ma swoje urodziny) jest calkiem kuszacy (5.20 Expekt),byc moze Safin wygra z Federerem i tym samym sprawi sobie prezent urodzinowy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
I w formie ciekawostki biorytmy:
Roger Federer (8.8.1981)
Fizyczny: -97 (tendencja rosnaca) Emocjonalny: 98 (tendencja rosnaca) Intelektualny: -90 (tendencja rosnaca)
Marat Safin (27.1.1980)
Fizyczny: 27 (tendencja rosnaca) Emocjonalny: 79 (tendencja rosnaca) Intelektualny: -98 (tendencja malejaca)
Last edited by videl; 26/01/2005 22:42.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 15,586
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 15,586 |
Ten turniej obfitował w skromną ilośc niespodziewanek. Pora aby troszkę podreperować statystykę. W związku z powyższym pomimo, że Roger jest w wyśmienitej formie (od ponad roku!) dziś spróbujemy zagrać Marata który jest człowiekiem mocno nieobliczalnym. Kurs 4.70 (Unibet), exp-nie działa. W tym meczu najważniejszy będzie 1 set i jeżeli wygra go Safin to z rozwiązaniem może być różnie. W przeciwnym zacznie się łamanie rakietek i gładkie 3-0 dla szwajcara. Pozdrawiam KRAJAN PS. Symbolicznie również na 3-0 Safin po kursie 23 - nierealne, ale i w tenisie cuda się zdarzają???
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406 |
Para Draper/Stosur w profie 1.48 - 2.3
Wszędzie indziej mniej więcej 50/50
Rzadko prof tak się wychyla, chyba, że to pomyłka na stronie
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Safin wygrał,ale piękny mecz.Przyznam.że stawiałem na Fedka ale gratuluje Rosjaninowi bo wpełni zasłużył na zwycięstwo.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 5,194
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 5,194 |
Musze przyznac ze kurs na Safina (ktory zdaje sie wlasnie jutro ma swoje urodziny) jest calkiem kuszacy (5.20 Expekt),byc moze Safin wygra z Federerem i tym samym sprawi sobie prezent urodzinowy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
I w formie ciekawostki biorytmy:
Roger Federer (8.8.1981)
Fizyczny: -97 (tendencja rosnaca) Emocjonalny: 98 (tendencja rosnaca) Intelektualny: -90 (tendencja rosnaca)
Marat Safin (27.1.1980)
Fizyczny: 27 (tendencja rosnaca) Emocjonalny: 79 (tendencja rosnaca) Intelektualny: -98 (tendencja malejaca) A jednak Marat sprawil sobie doskonaly prezent urodzinowy!!! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Hurrra.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2003
Posty: 4,100
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2003
Posty: 4,100 |
Hyh pamietam jak w zeszlym sezonie przed AO marat mowil ze jego celem jest powrot na 1 miejsce! W zeszlym sezonie udalo mu sie wrocic na 4...w tym kontynuuje dzielo... Brawo MARAT ja w niego wierzylem zawsze... A ci co stawiali od pierwszej rundy przeciwko niech licza zyski...
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 484
addict
|
|
addict
Dołączył: Oct 2002
Posty: 484 |
540 23:55 Roddick A. - Hewitt L. 1.55 2.05 typ 1
roddick bez wiekszych problemow dotarl do polfinalu a hewitt troche sie nameczyl, te 5 setowe pojedynki musialy wplynac na jego konycje, rodick mial wiecej czasu na odpoczynek. liniowi i widownia bedzie za hewitem ale uwazam ze rodick sobie poradzi
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 2,582
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 2,582 |
Roddick - Hewitt {44gemy lub wiecej} 2,40
STAWKA= 4/10
Przed nami drugi polfinal AO. Zastanawialem sie jak ugryzc ten mecz. Z poczatku chcialem grac na Roddicka, ale gdy przypomnialem sobie mecz z Houston z serii Masters Cup, kiedy to Kangur zdemolowal Amerykanina, to odpuscilem. Na Hewitta z kolei nie gram,bo mnie nie przekonuje i moim zdaniem powinien odpasc z Nalbandianem. Po dluzszym zastanowieniu doszedlem do wniosku,ze na 99% mecz nie zakonczy sie w 3setach. Prawdopodobnie bedzie 5 setow, ale z kolei 3-1 dla ktoregokolwiek z nich tez nie moge wykluczyc. Moim zdaniem na pewno bedzie to wyrownany mecz, z przynajmniej jednym tie-breakiem. Tak wiec szukajac typu na ten mecz najbardziej prawdopodobny wydaje mi sie zaklad na ilosc gemow. Jezeli bedzie 5 setow to ten zaklad wejdzie na 99%, ale i przy 4 setach jest to mozliwe. Przykladowo ilosci gemow w 4setach: 13,10,12,9 = 44 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Tak wiec pierwsza moja mysl to byl zaklad na 5 setow, ale poniewaz ten rodzaj zakladu (ilosc gemow) daje mozliwosc wygranej przy 4 setach, to ja go biore. Bo nie wyobrazam sobie 3 setow w tym meczu. Jak i rowniez tego, zeby Roddick zostal przelamany wiecej o jeden raz w secie od Hewitta. Tak wiec mam nadzieje,ze bedzie to dlugi,dobry mecz. A wygra....lepszy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> Chociaz osobiscie bede za Roddickiem.
Pozdrawiam <img src="/ubbthreads/images/graemlins/peace.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 28
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Jan 2005
Posty: 28 |
A ja na przekor pograłem Leytona , nieprzepadam za nim ale trudno mysle ze powalczy, dałem ostatnie 34 zeta w BAH, kursik 2,20. Nic powiem tylko tyle VAMO LEYTON. POzdro for all
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125 |
Hewitt - Roddick 1 2.62
Mamy do czynienia z zupełnie nową sytuacją!! Jeszcze klkanaście godzin temu obydwaj zawodnicy przekonani byli, że po ewentualnym zwycięskim półfinale czeka na nich w finale Federer, którego pokonanie graniczy z cudem! Ale dziś cud się zdarzył <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />. Zarówno Lleyton jak i Andy ogłądali na pewno jego mecz z Safinem do końca i kładli się spać ze świadomością, że oto nadarza się ogromna szansa na wygranie wielkoszlemowego turnieju - odpadł główny faworyt, a w grze zostało trzech graczy z mniej więcej równymi szansami. W najlepsze sytuacji jest Marat, odpoczywa teraz i czeka na rywala; mam małą teorię, że po taki sukcesie dopadnie go w finale mały kryzys, ale o tym później <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />... Przypatrzmy się natomiast dwójce dzisiejszych bohaterów: Roddick czuje swoją szansę, ulubiona nawierzchnia, luz psychiczny, bowiem nie ma w dalszej perspektywie ostrego lania od Federera, ale z drugiej strony nerwy - może wreszcie uda się wygrać szlema poza ojczyzną?! Hewitt z większą presją - ogromne nadzieje Australijczyków. Lleyton jednak jeśli idzie o psychikę nigdy nie zawodzi, chociaż w podświadomości coś tam może siedzieć... Psychika, własny teren to ważne elementy, ale ja przewagi Hewitta upatruję w czymś innym - w ograniu! Roddick od początku roku popykał trochę w Colonial Classic, gdzie w tych właściwie towarzyskich gierkach łatwo pokonał Ljubicica, Agassi kreczował w I secie, a Federer spokojnie wygrał z nim jak zwykle zresztą <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />. Już w Melbourne w I rundzie 3 sety z Labadze (który po powrocie do Europy przegrał łatwo z Mertinakiem), w II rundzie Rusedski sprawiał już pewne problemy, potem już łatwo Melzer, Kohlschreiber i Davydenko - dwaj pierwsi młodzi, wystraszeni, a Mikołajek nie dość, że miał dziwne problemy ze zdrowiem to po serii bardzo wartościowych wygranych po prostu brakło pary! Ogólnie rzecz biorąc Roddick nie miał okazji do tego, aby się sprężyć, a jutro będzie musiał, oj będzie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />. Hewitt w Adelajdzie był w 1/4, gdzie odpadł z Dentem, który wystrzelił formą na samym początku roku, ale w Sydney wygrał już cały turniej bez większych problemów, tracąc zaledwie jedego seta w tie-breaku z Mirnyiem. W AO na początku trzeci raz w tym roku z Clementem (co ciekawe z tygodnia na tydzień coraz łatwiej), a potem trudne mecze z dobrze dysponowanymi: Blakiem, Chelą, Nadalem i Nalbandianem. Sporo spotkań na bardzo wysokim poziomie, męczących, ale o kondycję Hewitta się nie boję. Dziwnie to brzmi bo to w końcu 1/2 Wielkiego Szlema, ale Roddicka czeka pierwszy w tym sezonie naprawdę poważny mecz i mam wrażenie, że będący w ciągu gry na najwyższym poziomie Hewitt to wykorzysta. Poza tym gospodarzom należy się wreszcie tytuł, a przynajmniej finał <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
P.S A co do meczu Federera stało się to czego się bałem! Ciągłe wygrane Rogera stawały się nudne i wspaniałe byłyby jego wyrównane starcia z innymi zawodnikami pod warunkiem, że on utrzymałby genialny poziom, a inni do niego wyrównali. Tymczasem niestety Federer wyrównał troszkę w dół... Safin zagrał świetnie i chwała mu za to (dla mnie była to zawsze jeśli idzie o talent bezprzecznie rakieta nr 2 XXI wieku <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />), ale jest w finale tylko dlatego, że to Roger zagrał zaledwie dobrze. Siła Federera polegała na tym, że równą grę na wysokim poziomie przeplatał genialnymi zagraniami. Wczoraj też było dużo fajerwerków, genialnych technicznych zagrań, cudownie przemyślanych rozwiązań itd. Zabrakło jednak tej systematyczności - parę minut cudownej gry, a potem parę minut beznadziejnej! Mecz był owszem emocjonujący, ale od strony czysto sportowej nic specjalnego. Zobaczymy jak się to wszystko skończy...
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 28
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Jan 2005
Posty: 28 |
Emrod masz racje pozatym wszyscy twierdza ze Rodick jest faworytem poniewaz niemiał trudnej przeprawy, i własnie dlatego przypuszczam ze Hewitt zweryfikuje jego forme.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 60
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Sep 2004
Posty: 60 |
A ja jednak stawiam na finał:
Safin - Roddick <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 28
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Jan 2005
Posty: 28 |
BRAWO Leyton. Wreszcie zarobiłem
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 60
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Sep 2004
Posty: 60 |
BRAWO Leyton. Wreszcie wtopiłem <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 1,272
veteran
|
|
veteran
Dołączył: May 2004
Posty: 1,272 |
Kto wygra najwięcej gemów w meczu? (gracz 2 otrzymuje 5 gemów przewagi) czyli na leytona i kurs na niego 1.65
nie sadzicie ze warto cos takiego zagrac??
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125 |
Safin - Hewitt 2 2.40
To jest finał - można dyskutować godzinami, a i tak w niczym to nie pomoże; trzeba zdać się trochę na instynkt! Lleyton zagra na 200% możliwości - wreszcie zawodnik gospodarzy może wygrać AO. Wielka szansa i ogromna presja, ale Hewiit jest na tyle mocny psychicznie, aby sobie poradzić! Z drugiej strony Safin dokonał niemożliwego - pokonał Rogera i moim zdaniem nastąpi u niego jutro minimalne odprężenie. Trudno szukać jakichś bardziej konkretnych przesłanek, trzeba wyczuć zwycięzcę - dla mnie Hewitt!!
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,712
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 2,712 |
znowu gracie przeciw maratowi no niewieze !!!!!! safin-hewitt 1 gram na niego od 1 rundy zakazdym razem i jeszcze niewtopilem i teraz tez niewtopie
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2001
Posty: 8,615
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2001
Posty: 8,615 |
Safin po 5 setowej ostrej rywaizacjii <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2004
Posty: 2,921
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2004
Posty: 2,921 |
Niewykluczone że powtórzy się sytuacja sprzed roku. No, pamiętacie jak to było? Safin piękny 5 setowy mecz z Agassim w półfinale. W finale gładziutko dostał od Federera. Sprawiał wtedy jednak wrażenie bardziej zmęczonego, sam mówił, że po meczu z Andre ledwo trzymał się na nogach. W ciągu ostatniego roku Safin podbudował się też psychicznie, dzięki czemu wygrał pod koniec zeszłego sezonu dwa turnieje Tennis Masters Series, ale dzięki stoickiemu spokojowi. Lleyton Hewitt na pewno będzie "niesiony" kibicami - rodakami. Ja jednak stawiam na Lleytona, a to dlatego właśnie, że nie za bardzo namęczył się z Roddickiem w przeciwinieństwie do Rosjanina. Opłaciła się Australijczykowi więc ciężka praca przed AO 2005, doszedł do finału, dla niego to już wielki sukces.
No cóż jutro 9.30 am <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 2,582
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 2,582 |
Niewykluczone że powtórzy się sytuacja sprzed roku. No, pamiętacie jak to było? Safin piękny 5 setowy mecz z Agassim w półfinale. W finale gładziutko dostał od Federera. Sprawiał wtedy jednak wrażenie bardziej zmęczonego, sam mówił, że po meczu z Andre ledwo trzymał się na nogach. W ciągu ostatniego roku Safin podbudował się też psychicznie, dzięki czemu wygrał pod koniec zeszłego sezonu dwa turnieje Tennis Masters Series, ale dzięki stoickiemu spokojowi. Lleyton Hewitt na pewno będzie "niesiony" kibicami - rodakami. Ja jednak stawiam na Lleytona, a to dlatego właśnie, że nie za bardzo namęczył się z Roddickiem w przeciwinieństwie do Rosjanina. Opłaciła się Australijczykowi więc ciężka praca przed AO 2005, doszedł do finału, dla niego to już wielki sukces.
No cóż jutro 9.30 am <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Wszystko niby sie zgadza, ale..... Safin rok temu nie tyle byl zmeczony tym jednym meczem polfinalowym, co calym turniejem (wczesniej w 1/4 mecz 5 setowy z Roddickiem). W calym turnieju o ile dobrze pamietam nie wygral wtedy meczu w 3 setach i to sie odbilo w Finale. Tym razem juz poza meczem z Fedkiem, nikt go nie zmeczyl (no moze jeszce mecz z Rochusem kosztowal go troche sil). Moim zdaneim to wlasnie Hewitt jest w podobnej sytuacji co Marat rok temu. Ciezkie mecze z: Blakem, Nadalem, Nalbim i co by nie mowic nie najlatwiejszy z Roddickiem. Jednakze nie licze na zmeczenie ani Kangura w tym meczu ani Safina. Moim zdaniem Safin powoli wraca na miejsce w swiatowym tenisie jakie mu sie nalezy czyli czolowa 3-ka. Nie wierze,ze po zwyciestwie nad Szwajcarem, spocznie na laurach. Wrecz przeciwnie to wlasnie to zwyciestwo doda mu pewnosci siebie, ktorej i tak mu nie brakuje. Moim zdaniem Marat jest lepszym graczem i bardziej wszechstronnym (ale to tylko moja subiektywna ocena). Jak dla mnie zwyciezy: CAR SAFIN!!! Pozdrawiam <img src="/ubbthreads/images/graemlins/peace.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|