|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406 |
Oglądał ktoś już Wrestlera? Bo jak warto to poczekam do marca na kinową premierę, a jeżeli kolejne filmidło to się pewnie skuszę na Screenera 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969 |
Oglądałem przedwczoraj i gdybym miał zapłacić te 16 złotych za kino to chyba znalazłbym lepszy spsób na ich wydanie. Rourke dobry, ale o tym już chyba wie każdy bo nazbierał troche nagród za ten film. Sam film? Spodziewałem się czegoś lepszego. 6/10
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
Oglądał ktoś już Wrestlera? Bo jak warto to poczekam do marca na kinową premierę, W marcu to sobie co najwyżej DVDripa obejrzysz. Premiera w Polsce 1 maja. Czyli pewnie jakieś pół roku po dzikusach z Borneo i murzynach z Czadu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2003
Posty: 21,969 |
Pride and Glory
Więcej spodziewalem sie po tym filmie. Osiąga kulminację mniej więcej w połowie a później juz jest tylko gorzej. Temat skorumpowanych policjantow juz mi sie troche przejadl.
5.5/10 Dałbym 7/10 gdyby nie końcówka, która jest bardzo, bardzo słaba. Farrell mnie zadziwia  Ostatnio jest znakomity. Sen kasandry, In Bruges i teraz to. Nawet złotego globa przytulił 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2007
Posty: 5,696
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2007
Posty: 5,696 |
w In Bruges - swietnie zagral , tutaj tez nie mozna sie doczepic
#The Wrestler - mam takie same odczucia jak Kameleon, czegos zabraklo w tym filmie, chociaz sam wrestling od kuchni jest fajnie przedstawiony. Rola Rourke'a na oskara.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406 |
to sobie jednak siagne Wrestlera. A jak tam opinie o Dzień w którym zatrzymałą się Ziemia bo to raczej "kinowy" film, ale dla byle gniota nie będę się z domu ruszał  recenzje na razie raczej średnie warto?
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 3,304
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2004
Posty: 3,304 |
to sobie jednak siagne Wrestlera. A jak tam opinie o Dzień w którym zatrzymałą się Ziemia bo to raczej "kinowy" film, ale dla byle gniota nie będę się z domu ruszał  recenzje na razie raczej średnie warto? Slaby film raczej nie warto no ale to moje zdanie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 618
addict
|
|
addict
Dołączył: Aug 2006
Posty: 618 |
to sobie jednak siagne Wrestlera. A jak tam opinie o Dzień w którym zatrzymałą się Ziemia bo to raczej "kinowy" film, ale dla byle gniota nie będę się z domu ruszał  recenzje na razie raczej średnie warto? Zobaczyłem głównie z powodu Reeves'a, którego jestem fanem. Jak dla mnie film tylko średni, niestety bo spodziewałem się czegoś więcej.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,313 Likes: 2
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,313 Likes: 2 |
Oto moja, subiektywna,top film lista (najlepsze filmy jakie widziałem i zapamiętałem)(kolejność dowolna)
nr1-Ojciec chrzestny 1972 nr2-Ojciec chrzestny II 1974 (pozostałe części też) nr3-Lot nad kukułczym gniazdem 1975 nr4-Poszukiwacze zaginionej Arki 1981 nr5-Miś 1981 nr6-Sami swoi 1967 nr7-Lista Schindlera 1993 nr8-Pianista 2002 nr9- Most na rzece Kwai 1957 nr10-Shrek 2001 (pozostałe części też) nr11-Potop 1974 nr12-Leon zawodowiec 1994 nr13-Taksówkarz 1976 nr14-Wściekły byk 1980 nr15-Pulp Fiction 1994
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406 |
lista niezła, mi nie pasują tutaj Pianista i Lista Shindlera 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,313 Likes: 2
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,313 Likes: 2 |
lista niezła, mi nie pasują tutaj Pianista i Lista Shindlera  ja nie mam uprzedzen rasowych 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2003
Posty: 4,406 |
dobre
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
PRIDE AND GLORY [filmweb.pl] W cieniu chwały (2008) Reżyseria: Gavin O'Connor Obsada: Edward Norton, Colin Farrell, Jon Voight, John Ortiz Gatunek: Dramat , Kryminał policyjny Produkcja: USA Prywatne i zawodowe życie nowojorskich policjantów opowiedziane poprzez splatające się losy trzech pokoleń jednej z policyjnych rodzin. Jeden z trójki braci- Ray, bada sprawę ujawniającą korupcję w szeregach policji. Kodeks moralny ich rodziny zostanie wystawiony na próbę gdy okaże się, że jednym z podejrzanych jest jego brat. (filmweb) Czekałem na ten film, doczekałem się i ... rozczarowałem się. Kolejna po "We own the night" opowieść o policji z punktu widzenia rodziny "policyjnej". Zgodnie z rodzinną tradycją wszyscy są gliniarzami lecz w pewnym momencie okaże się, że zupełnie inaczej pojmują tę rolę. Przez pierwszą godzinę raczej nudy. Punkt wyjściowy filmu pojawia się dość szybko, później mamy sporo niepotrzebnych scen ilustrujących życie prywatne bohaterów. Niepotrzebnych w sensie, że jest ich za dużo. Można by to samo przekazać nie zajmując tyle czasu. Przez ten czas główny wątek nie posuwa się naprzód ani o krok, a zanim ruszy, to już mija połowa filmu. Ostatecznie jest tak jak ma być (dość przewidywalnie), ale przynajmniej w miarę ciekawie. Jako minusy filmu: - Reżyseria: Mnóstwo chaotycznie nakręconych scen. Kamera lata jak szalona, ciężko się skupić na czymkolwiek. Pewnie było to celowe w zamiarze miało przyśpieszyć tempo filmu. Moim zdaniem jednak bardzo to przeszkadza. - Długi czas oczekiwania na to, aż coś się zacznie dziać, o czym już wspomniałem. - Chyba jednak za dużo "głównych" bohaterów w filmie. Ci, którzy teoretycznie nimi są potrafią zniknąć na długo z ekranu. - Postać tego "złego" bandziora (Tezo). W sumie dość groteskowa, jak już się pojawia na ekranie to wygląda jak żywcem wyjęty z jakiegoś gównianego teledysku z MTV (scena z ziemniakiem). - Niestety, nie sądziłem, że to napiszę, ale... Edward Norton. Spodziewałem się czegoś więcej, tymczasem Nortona odbieram w tym filmie jako zupełnie nijakiego. Zupełnie mnie nie przekonała jego postać, ani jego historia, ani jego motywy. Oszpecenie blizną to niestety za mało w tym przypadku. Może Norton po prostu zagrał nie tę rolę, którą powinien. Może powinien zagrać rolę Jimmy'ego? Plusy: - Sama końcówka. Przynajmniej oszczędziła tego, co zdarza się często, czyli dodania jakiejś niepotrzebnej sceny z lukrem, banałami etc. - Colin Farrell - również nie sądziłem, że to napiszę, ale był lepszy od Nortona w tym filmie. Bardziej wyrazisty, bardziej przekonujący (zwłaszcza scena z żelazkiem), lecz też trochę niewykorzystany. Za mało było go w filmie. Rola na pewno na plus. - Parę konkretnych scen w filmie się znalazło (żelazko, sceny w sklepie). Generalnie to jako fan tego typu filmów policyjnych oczekiwałem troszkę więcej. Rozczarowałem się zarówno Nortonem (jednym z moich ulubionych aktorów), jak i reżyserem (bliżej mi nieznanym), który najwyraźniej nie zapanował nad filmem. Gdzieś mu się wszystko rozlazło, rozmemłało i przez to wyszło bardzo nijako. Niemniej film jak najbardziej do obejrzenia, choć fajerwerków nie ma się co po nim spodziewać. Film prezentuje podobny poziom jak "We own the night", czyli średnio-dobry. Jednak tamten podobał mi się bardziej. 6/10
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
THE WRESTLER [filmweb.pl] Zapaśnik (2008) Reżyseria: Darren Aronofsky Obsada: Mickey Rourke, Marisa Tomei, Evan Rachel Wood Gatunek: Dramat Produkcja: USA Randy "The Ram" Robinson (Mickey Rourke) jest profesjonalnym zapaśnikiem, którego zawał serca zmusza do zakończenia kariery. Porzuca swój ukochany sport na rzecz pracy w delikatesach. Wiąże się ze striptizerką (Marisa Tomei), stara się też poprawić swoje stosunki z córką (Evan Rachel Wood). Jednak odpoczynek od sportu nie trwa długo, wyzwanie rzuca mu jego największy rywal Ayatollah. Randy decyduje się stanąć do ringu, zdając sobie sprawę, że może to być jego ostatnia walka w życiu. (filmweb) Darren Aronofsky to moim zdaniem jeden z reżyserów, na którego filmy po prostu się czeka. Po sukcesie jakim było Requiem dla snu, finansowej klapie równie dobrego Źródła, teraz nakręcił film prosty, do bólu kameralny i stworzony dla jednego aktora. Ale nakręcił go świetnie (choć w niektórych miejscach montaż był denerwujący). To przejmujące studium odrzucenia i upokorzenia jakie przeżywa główny bohater. Ring był całym jego życiem, wszystkie inne sprawy pokpił. Dopiero ów wspomniany w opisie zawał sprawia, że zrozumiał to i podjął próbę naprawy tego co schrzanił. Temat wałkowany wiele razy, film może i powiela wiele schematów, ale całość złożona jest do kupy zgrabnie i sprawnie. Zaś Mickey Rourke zagrał świetnie. Jest to film stworzony dla niego, zresztą jeśli spojrzeć na jego życiorys, by znaleźć wiele podobieństw między nim samym, a graną przez niego postacią. To plus jego talent sprawiło, że był tak autentyczny. Oskar się za to należy i basta. Tym razem muzyka Clinta Mansella ginie w tle, a szkoda. W Requiem... i Źródle Mansell dał czadu, tym razem jest nawet nie na drugim, a na trzecim planie w filmie. Co jeszcze mi się podobało w tym filmie to końcówka. Bez zbędnego patosu, lukrowania i innych rzeczy tak charakterystycznych dla Hollywoodu. Film kończy się w idealnym momencie świetną sceną. I to tyle. Film prosty, kameralny, bez oryginalności, za to ze znakomitą rolą Mickeya Rourke. I choćby dla niego warto obejrzeć ten film. 8/10P.S. SPInce gratuluję poczucia humoru. Wpuszczać film do kin 8 miesięcy po światowej premierze. Ciekawe, kto wtedy na to pójdzie?
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,313 Likes: 2
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,313 Likes: 2 |
THE WRESTLER [filmweb.pl] Zapaśnik (2008) Reżyseria: Darren Aronofsky Obsada: Mickey Rourke, Marisa Tomei, Evan Rachel Wood Gatunek: Dramat Produkcja: USA Randy "The Ram" Robinson (Mickey Rourke) jest profesjonalnym zapaśnikiem, którego zawał serca zmusza do zakończenia kariery. Porzuca swój ukochany sport na rzecz pracy w delikatesach. Wiąże się ze striptizerką (Marisa Tomei), stara się też poprawić swoje stosunki z córką (Evan Rachel Wood). Jednak odpoczynek od sportu nie trwa długo, wyzwanie rzuca mu jego największy rywal Ayatollah. Randy decyduje się stanąć do ringu, zdając sobie sprawę, że może to być jego ostatnia walka w życiu. (filmweb) Darren Aronofsky to moim zdaniem jeden z reżyserów, na którego filmy po prostu się czeka. Po sukcesie jakim było Requiem dla snu, finansowej klapie równie dobrego Źródła, teraz nakręcił film prosty, do bólu kameralny i stworzony dla jednego aktora. Ale nakręcił go świetnie (choć w niektórych miejscach montaż był denerwujący). To przejmujące studium odrzucenia i upokorzenia jakie przeżywa główny bohater. Ring był całym jego życiem, wszystkie inne sprawy pokpił. Dopiero ów wspomniany w opisie zawał sprawia, że zrozumiał to i podjął próbę naprawy tego co schrzanił. Temat wałkowany wiele razy, film może i powiela wiele schematów, ale całość złożona jest do kupy zgrabnie i sprawnie. Zaś Mickey Rourke zagrał świetnie. Jest to film stworzony dla niego, zresztą jeśli spojrzeć na jego życiorys, by znaleźć wiele podobieństw między nim samym, a graną przez niego postacią. To plus jego talent sprawiło, że był tak autentyczny. Oskar się za to należy i basta. Tym razem muzyka Clinta Mansella ginie w tle, a szkoda. W Requiem... i Źródle Mansell dał czadu, tym razem jest nawet nie na drugim, a na trzecim planie w filmie. Co jeszcze mi się podobało w tym filmie to końcówka. Bez zbędnego patosu, lukrowania i innych rzeczy tak charakterystycznych dla Hollywoodu. Film kończy się w idealnym momencie świetną sceną. I to tyle. Film prosty, kameralny, bez oryginalności, za to ze znakomitą rolą Mickeya Rourke. I choćby dla niego warto obejrzeć ten film. 8/10P.S. SPInce gratuluję poczucia humoru. Wpuszczać film do kin 8 miesięcy po światowej premierze. Ciekawe, kto wtedy na to pójdzie? ja jeszcze nie widziałem  Po Twojej recenzji obejrzę.Ale czy w kinie?
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
|
|
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133 |
Mirrors Zdecydowanie najlepszy horror, jaki obejrzałem z 2008r. Lepsze noty ma Twilight, ale on jeszcze przede mną  Na tle wszystkich głupawych horrorów z nastolatkami klasy C, ten wypada bardzo okazale. Szkoda tylko, że jest to kolejny remake. 7/10 Babylon A.D. Film kompletnie bez sensu. Nie trzyma się kupy. Ciężko ocenić ten film biorąc pod uwagę to, że producent obciął połowę filmu przy proteście reżysera. Mimo to można zauważyć, że arcydzieło to to nie jest 4/10
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 1,689
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2006
Posty: 1,689 |
Mirrors Zdecydowanie najlepszy horror, jaki obejrzałem z 2008r. Lepsze noty ma Twilight, ale on jeszcze przede mną  Na tle wszystkich głupawych horrorów z nastolatkami klasy C, ten wypada bardzo okazale. Szkoda tylko, że jest to kolejny remake. 7/10 Babylon A.D. Film kompletnie bez sensu. Nie trzyma się kupy. Ciężko ocenić ten film biorąc pod uwagę to, że producent obciął połowę filmu przy proteście reżysera. Mimo to można zauważyć, że arcydzieło to to nie jest 4/10 Ja bym powiedział że REC jest lepszy od Mirrors. A ostatnio obejrzałem Sweeney Todd Ciężko się przyzwyczaić do śpiewania  Ale jak już się przyzwyczaisz to jest super, Burton mistrz. Ujęcia, kolory, no świetne! Obsada też niezgorsza (Borat:D). Slummdog Millionare Dobre, dobre, na końcówce się trochę zawiodłem  ale i tak niezłe. MR73 Francuski film akcji. Trochę trywialnie, podstarzały policjant z problemem alkoholowym + seryjny morderca. Ale można obejrzeć.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
|
|
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133 |
Racja. Rec jest dla mnie bezsprzecznie i zdecydowanie lepszy od Mirrors, ale premierę miał w 2007r.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 1,689
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Feb 2006
Posty: 1,689 |
A to przepraszam 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2007
Posty: 5,696
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2007
Posty: 5,696 |
http://www.filmweb.pl/f8106/Nienawi%C5%9B%C4%87,1995
Ten dzień dla Saida oraz jego kumpli Vinz'a i Huberta miał nie różnić się od pozostałych. Mieli jak zwykle pokręcić się po osiedlu, wypalić kilka skrętów, odwiedzić paru znajomych. Jednak po tych 24 godzinach nic nie będzie już takie samo. Tłem dla perypetii bohaterów filmu są zamieszki, które wybuchły w Paryżu po tym, jak podczas przesłuchania policjanci brutalnie pobili chłopaka arabskiego pochodzenia. Spirala agresji i nienawiści pomiędzy młodymi ludźmi z mniejszości etnicznych a francuską policją nakręca się coraz bardziej... Film pokazuje drugie oblicze Paryża, biedne blokowiska z mieszkańcami o wielonarodowościowym pochodzeniu w kontraście z centrum i bogatymi przedmieściami. Impulsem do powstania tego obrazu były autentyczne zamieszki i demonstracje, jakie miały miejsce w "mieście zakochanych" (gdzie słowo rasizm nie straciło na znaczeniu).
Bardzo fajny film. Bez wahania 9/10. Jeden z ciekawszych jakie widzialem.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|