witam, potrzebuje jakiegoś fajnego wyznania,lecz nie o miłości bo na to za wcześnie szukam, szukam ale nic ciekawego nie ma w necie.... jakieś pomysły?
Najlepiej sam sobie odpowiedz na pytanie co czujesz. gdy Ona jest obok Ciebie, gdy myślisz o niej itp. A później jej to powiedz Na pewno będzie to oryginalniejsze, niż jakieś gotowce z internetu
Aaaaa to o Noc Świętojańską chodzi, ok, masz rację Ale uważam, że można być tradycjonalistą, a do takich świąt jak dziś podejść z odpowiednim dystansem, a nie krzyczeć jakie to wielkie zło itp.
to jest tak samo popierdolone i fałszywe święto jak 1 listopada. przez cały rok ludzie nie pamiętają o grobach i bliskich którzy zmarli a 1 listopada pakują tysiące złotych i urządzaja rewie mody po to zeby ten co ma grób obok sie spuścił z zazdrości jaki to my mamy wypasik na naszym grobie. kto obchodzi Walentynki? puste dresy które obchodzą również helloween - jak się kogoś kocha powinno się to okazywać cały rok a nie robić sztuczności i manifestować swoje uczucie właśnie w tym dniu. niestety konsumpcyjna gospodarka obecnie robi wszystko żeby ludzie obchodzili 14 lutego bo wiadomo - gadzety sa, kasiorka jest
Mimo że dziś pogoda niezbyt ciekawa, to i tak wielu don żułanów wyprowadza swoje kochania na spacerek. I oczywiście podstawowym atrybutem jest kwiatek zapakowany w celofan, żeby nie zamókł. To dziwne że te urocze niewiasty nie boją się o swoje kozaczki, ale widocznie wizja dostania kwiatka w celofanie + wyjście do kina + wieśMac, opcjonalnie longer i cola (a jak don żułan ma 18 lat, a księżniczka 15 to już może zamoczyć usta w alkoholu, tym samym imponuje swojej lejdi, bo ona alkoholu kupić nie może). Wczoraj rozmawialiśmy ze znajomymi o patologiach, ale patologii walentynkowej nie omówiliśmy niestety. Otóż od kiedy tylko pamiętam zawsze śmieszył mnie ten dzień. Ale niektórym już całkiem odbija i zamiast słyszeć pana Turnaua zapowiadającego, że następnym przystankiem jest św. Gertrudy, to ja słyszę jakieś brzdęgolenie o miłości...
I naprawdę tej Ameryce to nie ma czego zazdrościć, no może poza jednym - NBA Idiotyczne święta, grube amerykanki, syfiaste żarcie, nie mają żadnego liczącego się skoczka narciarskiego. A gdyby nie zwerbowani przez Europejczyków do prac na plantacjach bawełny murzyni, to zamiast wieżowców mieszkaliby jeszcze w wigwamach. Zamiast jadać w fast foodach do tej pory siedzieliby nad brzegiem Missisipi łowiąc ryby, czasami polując na grubego zwierza spędzali były długie popołudnia.
witam, potrzebuje jakiegoś fajnego wyznania,lecz nie o miłości bo na to za wcześnie szukam, szukam ale nic ciekawego nie ma w necie.... jakieś pomysły?
Do kobiety trzeba sie pofatygowac Potem patrzysz jej w oczy, przysuwasz sie, tylko troszeczke, ale najlepiej prawie do konca, potem czekasz az ona sie tez troszeczke przysunie, teraz wasze wargi praktycznie sie juz stykaja, a potem po prostu mowisz, jak bardzo jej nienawidzisz
Ale niektórym już całkiem odbija i zamiast słyszeć pana Turnaua zapowiadającego, że następnym przystankiem jest św. Gertrudy, to ja słyszę jakieś brzdęgolenie o miłości...
Z tego wnioskuję, że macie przechlapane nie tylko w walentynki, ale i na codzień...
Ale niektórym już całkiem odbija i zamiast słyszeć pana Turnaua zapowiadającego, że następnym przystankiem jest św. Gertrudy, to ja słyszę jakieś brzdęgolenie o miłości...
Z tego wnioskuję, że macie przechlapane nie tylko w walentynki, ale i na codzień...
Akurat rzadko jeżdżę tymi tramwajami, bo to nie moje rejony Krakowa (Zostać modem MLS, jakoś mi to umknęło że Ty z Krakowa jesteś), ale co w tym "przechlapanego", że Turnau Ci mówi jaki jest następny przystanek? ;-)
Zostać modem MLS, czytałem na stronie że Globisz coś tam miał dziś śpiewać w tramwajach. Co to się wyprawiało?
witam, potrzebuje jakiegoś fajnego wyznania,lecz nie o miłości bo na to za wcześnie szukam, szukam ale nic ciekawego nie ma w necie.... jakieś pomysły?
Do kobiety trzeba sie pofatygowac Potem patrzysz jej w oczy, przysuwasz sie, tylko troszeczke, ale najlepiej prawie do konca, potem czekasz az ona sie tez troszeczke przysunie, teraz wasze wargi praktycznie sie juz stykaja, a potem po prostu mowisz, jak bardzo jej nienawidzisz
Ale niektórym już całkiem odbija i zamiast słyszeć pana Turnaua zapowiadającego, że następnym przystankiem jest św. Gertrudy, to ja słyszę jakieś brzdęgolenie o miłości...
Z tego wnioskuję, że macie przechlapane nie tylko w walentynki, ale i na codzień...
Akurat rzadko jeżdżę tymi tramwajami, bo to nie moje rejony Krakowa (Zostać modem MLS, jakoś mi to umknęło że Ty z Krakowa jesteś), ale co w tym "przechlapanego", że Turnau Ci mówi jaki jest następny przystanek? ;-)
Zostać modem MLS, czytałem na stronie że Globisz coś tam miał dziś śpiewać w tramwajach. Co to się wyprawiało?
Właśnie z tym zapowiadaniem przystanków to świetna opcja, nieraz jadąc niedzielnym rankiem na uczelnie ten głos wybudzał mnie ze stanu uśpienia i nie musiałem jechać na pętle do Bronowic a wysiadałem odpowiednie wcześniej. Nie podobało mi się to śpiewanie, a nie zapowiadanie.
No no no, było coś śpiewane nie wiem akurat czy to Globisz (to brzdęgolenie podchodziło mi pod tego co spalił Rzym w Quo Vadis, on tak lubił przynucać), czy nie ale motorniczy zapuszczał nutę i często powtarzało się zakochany, zakochany, zakochany tramwaj i takie tam. W sumie to na początku myślałem że ktoś ma taki obciachowy dzwonek w telefonie wtedy miałby szansę przebić tych co mają dzwonki "jak anioła głos" zespołu Feel.