Sniezna zima 1952. Lesniczówka Pranie nad jeziorem Nidzkim. W izbie oswietlonej plomyczkiem lampy naftowej, nastrojowy pólmrok. Zza zamarznietych szyb dochodza grozne pomruki szalejacego wiatru. Przy biurku sam Mistrz pochylony nad kartka wyrwana z notesu, skresla kolejne wersy Kroniki Olsztynskiej. Skrzypienie pióra poteguje tylko urok tego sielankowego obrazka. - Natalio? - przerywa cisze glos mezczyzny Siedzaca w fotelu przy kominku kobieta podnosi oczy znad robótki recznej i pyta: - Co? - ch u j ó w sto - odpowiada mezczyzna
Sniezna zima 1952. Lesniczówka Pranie nad jeziorem Nidzkim. W izbie oswietlonej plomyczkiem lampy naftowej, nastrojowy pólmrok. Zza zamarznietych szyb dochodza grozne pomruki szalejacego wiatru. Przy biurku sam Mistrz pochylony nad kartka wyrwana z notesu, skresla kolejne wersy Kroniki Olsztynskiej. Skrzypienie pióra poteguje tylko urok tego sielankowego obrazka. - Natalio? - przerywa cisze glos mezczyzny Siedzaca w fotelu przy kominku kobieta podnosi oczy znad robótki recznej i pyta: - Co? - ch u j ó w sto - odpowiada mezczyzna
masz identyczny humor jak ja
ten kawal opowiadal Albert z Eski i w jego wykonaniu kawal miazdzyl
Pewien młody Izraelita miał jechać na stypendium do Paryża. Przed wyjazdem Rabin mówi do niego: - Pamiętaj, życie jest jak fontanna! Chłopak wyjechał do Paryża. Studiował tam i co wieczór przypominał słowa rabina! Ukończył studia i pracował w Paryżu. Co wieczór jak wrócił z pracy, przypominały mu się słowa rabina. Wziął ślub i miał dwoje dzieci i co wieczór jak się położył spać przypominały mu się słowa Rabina. Po dwudziestu latach wrócił do Izraela, gdzie spotkał Rabina. - Rabi, studiowałem, pracowałem zagranicą, ale powiedz mi co znaczy ’Życie jest jak fontanna’?!! - A nie jest jak fontanna?! - Nie. - Jak nie to nie.
Siedzi facet w restauracji, zjadł już posiłek, kawę popija. I zaczyna się do siebie podśmiewywać. Najpierw cicho, ale od czasu do czasu głośniej. A ponieważ siedział sam zaczął zwracać na siebie uwagę innych konsumentów. Zwłaszcza, jak głośno czasami mówił: - "nie. Ten nie". I znowu się śmiał. W końcu jeden gościu nie wytrzymał i zaintrygowany takim zachowaniem, podchodzi do facia i pyta go: - Panie, z czego się pan tak śmiejesz? - A bo opowiadam sobie kawały - facio wyjaśnia. Gościowi coś nie pasowało i dalej dopytuje: - No dobrze, ale co znaczy jak pan mówi: "nie. Ten nie"? - To wtedy, wie pan, jak mi się przypomni dowcip, który już znam - usłyszał.
Witam! jeśli wyśle do bet-at-home screen mojej wpłaty i oni mi dopiszą ową kwotę dziś a przelew zrobię za 2 dni to wszystko będzie ok? Czy mogą być jakieś problemy.
Urodziło się ludziom dziecko. Nie wiedzą co mu kupić na pierwsze urodziny. Pytają: - Co chcesz? - A dziecko, które nie wiele jeszcze umie powiedzieć, mówi: - Kulkę. No to kupili mu kulkę. Nadeszły piąte urodziny, rodzice pytają: - Co chcesz? - Pięć kulek. Nadeszły dziesiąte urodziny, rodzice pytają: - Co chcesz? - Dziesięć kulek. Nadeszła osiemnastka, rodzice pytają: - Co chcesz? - Osiemnaście kulek. Ożenił się, nadeszły dwudzieste piąte urodziny, żona pyta: - Co chcesz? - Dwadzieścia pięć kulek. Nadeszły czterdzieste urodziny, dzieci pytają: - Co chcesz tatusiu? - Czterdzieści kulek. Nadeszły sześćdziesiąte urodziny, wnuki pytają: - Co chcesz dziadku? - Sześćdziesiąt kulek. Nadeszły setne urodziny, wielka feta, wszyscy pytają co chce, a on na to: - Sto kulek. Leży wreszcie na łożu śmierci. Zebrała się cała rodzina i najmniejszy prapraprawnuczek pyta: - Praprapradziadku, po co ty całe życie zbierałeś te kulki? - Zbierałem te kulki po to, żeby … i umarł.
Witam! jeśli wyśle do bet-at-home screen mojej wpłaty i oni mi dopiszą ową kwotę dziś a przelew zrobię za 2 dni to wszystko będzie ok? Czy mogą być jakieś problemy.
padłem
tu sie nie ma co smiac
kiedys dawno temu tak tak robilem. wysylalem potwierdzenie potem w inteligo cofalem przelew i wysylalem za pare dni
Sniezna zima 1952. Lesniczówka Pranie nad jeziorem Nidzkim. W izbie oswietlonej plomyczkiem lampy naftowej, nastrojowy pólmrok. Zza zamarznietych szyb dochodza grozne pomruki szalejacego wiatru. Przy biurku sam Mistrz pochylony nad kartka wyrwana z notesu, skresla kolejne wersy Kroniki Olsztynskiej. Skrzypienie pióra poteguje tylko urok tego sielankowego obrazka. - Natalio? - przerywa cisze glos mezczyzny Siedzaca w fotelu przy kominku kobieta podnosi oczy znad robótki recznej i pyta: - Co? - ch u j ó w sto - odpowiada mezczyzna
pewien facet znalazł się w potężnym dołku finansowym. w akcie desperacji udał się na wyścigi psów. był tam po raz pierwszy, szybko jednak zorientował się w zasadach, pozostawało już tylko wybrać właściwego psa. nagle przed jego oczami stanął buldog i mówi: - weź mnie! weź mnie! jestem najlepszy! facet popatrzył niepewnie na buldoga, na jego krótkie nóżki, pokurczony korpusik, ślinę ściekającą z pyska. - buldog, przecież nie masz szans. spójrz na te charty, są zwinne, szybkie, nie wygrasz z nimi! buldog jednak przekonywał: - pozory mylą, zobaczysz, nie zawiedziesz się, wygram na pewno! facet w końcu uległ namowom i postawił na buldoga. rozpoczął się wyścig. wszystkie psy ruszyły "z kopyta", tylko buldog został w tyle. facet krzyczy: - buldog, co jest? miałeś wygrać! - spokojnie, wygram, jak się rozkręcę! połowa wyścigu, a buldog ciągle wlecze się na końcu. - buldog, co jest? wygraj! - bez obaw, najlepszy jestem na finiszu! jednak na metę buldog przybiega ostatni. zrozpaczony facet podbiega do niego i krzyczy: - buldog, miałeś wygrać! mówiłeś że jesteś najlepszy, obiecywałeś, co się stało? na co buldog: - nie wiem.
Witam! jeśli wyśle do bet-at-home screen mojej wpłaty i oni mi dopiszą ową kwotę dziś a przelew zrobię za 2 dni to wszystko będzie ok? Czy mogą być jakieś problemy.
padłem
tu sie nie ma co smiac
kiedys dawno temu tak tak robilem. wysylalem potwierdzenie potem w inteligo cofalem przelew i wysylalem za pare dni