Strażak, ratując ludzi z wraku samochodu zagaduje do pasażera: - Widzi pan? Nie przypiął pan pasów i ma pan połamane żebra... co najmniej. A kierowca zapiął pasy i siedzi sobie spokojniutko... jak żywy.
Trzy wzburzone żony spotykają się 3 tygodnie po tym, jak ich mężowie zapisali się do Bowling Clubu. - Tak dalej być nie może! - zaczyna pierwsza – Oni tam grają i chleją piwsko! Mój wczoraj po treningu nie był w stanie dojść do mieszkania i zasnął na wycieraczce! - To się musi skończyć! - nawija druga – Mój doszedł wprawdzie do domu, ale bąkał tylko coś niewyraźnie i w końcu położył się spać w wannie! - Koniec, raz na zawsze !– wrzeszczy najbardziej wkurzona trzecia żona - Mój doszedł wprawdzie o własnych siłach do mieszkania, położył się nawet do łóżka i zasnął. Po chwili przebudził się jednak i zaczął się do mnie dobierać. Wsadził mi dwa palce do cipki, trzeci w dupę a po chwili zaczął się drzeć: "Józek, daj inna kulę, bo ta mi się coś kur.., ślizga!"
Klient restauracji patrzy na rachunek: "Dwie wódki - 15PLN, Sałatka - 8PLN, Jeśli przejdzie - 15PLN, Cztery piwa - 20PLN" - Panie kelner, co to kurna jest: "jeśli przejdzie"? - Ehh, no nie przeszło..
Przychodzi Polak do sklepu w Anglii. - Poproszę piłkę. - ?!! I don't understand - rozkłada ręce angielski sprzedawca. - No piłkę, okrągłą, jak globus, piłkę - tu Polak gestykuluje. - ?!! Please, say it in English... - sprzedawca jest bezradny. - Piłka! Mjacz! Futbol! Futbol! - Polak próbuje różnych języków. - Futbol? Oh, yes, a BALL! - na twarzy Anglika gości uśmiech. - NO! Nareszcie! A teraz powoli: do metalu..
Przychodzi facet do lekarza i mówi: -Doktorze boli mnie brzuch i nie wiem co robić. Lekarz myśli i w końcu: -To może czopki panu przepisze? Facet nie bardzo wiedział co to jest, ale się zgodził. Koleś kupił sobie czopki, nie wiedząc co z nimi zrobić zaczął jeść. Mija kilka dni i znów idzie do lekarza, i mówi: -Doktrze, łykałem te czopki ale nic nie pomogło. Lekarz: -Pan je połykał.... ? Facet: -Nie, k***a w dupe se wsadzałem.
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego. - Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste... Mechanik: - To olej. Blondynka: - OK, no to oleję.
Jak najłatwiej naprawić zmywarkę? -Dać jej klapsa i wysłać z powrotem do kuchni
Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy: - ****a, jak można do tego stopnia kochać pieniądze...
Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie: 1) Nie mają kobiety 2) Mają kobietę
Odrapany i rozklekotany samochód wjeżdża na autostradę. - 50 centów - mówi strażnik. - Sprzedane! - odpowiada zadowolony kierowca.
Pewnego dnia, podczas mszy, pojawia się znienacka Szatan, patrzy wielkimi ślepiami po ludziach, uśmiecha się szyderczo i siada na ołtarzu. Ludzie uciekają z kościoła i tylko jeden staruszek się nie rusza i patrzy na Bestię. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta: - Czy nie wiesz kim jestem? - Oczywiście, że wiem. - I nie boisz się mnie? - Ani trochę. Szatan lekko się zdziwił. - Mnie się wszyscy boją, a ty nie? Dlaczego się nie boisz? - Jestem żonaty z twoją siostrą od 48 lat
- Kaśka, idziemy do mnie uprawiać sex? - Mam na imię Magda a nie Kaśka! - I co z tego? Przecież nie o to pytałem...
Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi: - Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc. Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos: - Aligator. Na to babcia: - Skłonna jestem uznać.
Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze trzy na początek. A sąsiad na to: - Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi: - Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem. Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy: - A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto... A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób: - Cśśś, spierdalaj, bo mi sępy płoszysz...
- Co zrobić, aby kobieta po orgazmie krzyczała jeszcze przez 2 godziny ? - Wytrzeć chuja o firankę!
Przychodzi facet do fryzjera. - proszę mnie krótko opierdolić - rzuca na wejściu. Fryzjer: - ty chuju.
Do agencji reklamowej wpada facet z wielkimi planszami, rzuca na stół tysiące projektów; Pan z agencji szyderczym głosem: - I co? Pewnie ma być na jutro? Facet: - Jakbym ****a chciał na jutro, to bym przyszedł jutro.