|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
został "zamieszkany" przez niematerialną właśnie istotę spełniającą natychmiast kierowane doń prośby choćby o pieniądze, które to od kilku lat systematycznie są im podrzucane Chętnie przyjmę pod swój dach taką istotę 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,560
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,560 |
Kto wie czy tzw.pierwotne ludy ( Aborygeni ,Indianie ,Aztekowie) nie mieli więcej kumacji w tym temacie niż "nasza cywilizacja"  Zależy, co rozumiesz przez "kumację"  . BTW, słowo "Aztek" jest w pewnym sensie nieprawidłowe, wymyślone przez Hiszpanów. Cywilizację zniszczoną przez COrteza stworzyło plemię o nazwie Mexica. Meksykanie - bo tak chyba należy "Azteków" zwać, mieli niesamowicie skomplikowaną religię ze słynnymi ofiarami z ludzi na czele. To co dla nas wydaje się dziś barbarzdyństwem, dla nich było częścią magicznego rytuału, który musiał istnieć, żeby zachować świat przy życiu. Nie ma ofiary dla Xipe Toteca? Nie wyrośnie kukurdza. Nie ma kilku serc dla Tlaloca? Nie spadnie deszcz. Brak codziennej porcji krwi dla Nanautzina? Słńce bez niej będzie zbyt słabe by wstać. Religia i mitologia Mexica, był niezwykle, niezwykle skomplikowana. Nigdy nie moge zrozumiec, jak ludzie moga twierdzic, ze nie ma innej cywilizacji niz nasza - ludzka. Jest to bardzo egoistyczne i w sumie nielogiczne. Moim zdaniem w roznych czesciach kosmosu byly, sa i beda zywe i inteligentne isoty. Niektore z nich moga byc o wiele za nami pod wzgledem rozwoju technologicznego, inne sa na tym samym poziomie, a jeszcze inne sa od nas 100 razy inteligentniejsze i 100 razy dalej w rozwoju. I to by sie wwszystko trzymalo kupy... Skoro istnieje miliardy, a w sumie nieskonczona ilosc galaktyk, to kazdej z nich mozna przypisac chocby jedna planete, na ktorej istnieje zycie, na niektorych dopiero zalazki zycia, a na innych cos o czym ludziom sie nawet nie snilo i czego nie wymyslili nawet mistrzowie SF. To byloby moim zdaniem najbardziej sprawiedliwe - jedna galaktyka, jedno zycie. Ale uwazam, ze w kazdej galaktyce moze istniec tego wiecej. Chyba tak właśnie jest. Mowi o tym tzw. równanie Drake'a. Życie we wszechświecie, w którym odkryto już - uwaga - ponad 50 miliardów (50 000 000 000) galaktyk, a w każdej z nich miliardy gwiazd, znajdzie się gdzieś raczej na pewno  . Inna sprawa, że an obecny stan wiedzy techniki, ciężko ludziom wybrać się na Marsa, nie mówiąc o dalszych wycieczkach. http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnanie_Drake%27a Ateistów w ogóle nie rozumiem, bo jak można twierdzić że ten świat to jeden wielki przypadek. Życie ludzkie, natura, piękny świat... wszystko losowe? A kto w takim razie stworzył materię, z której powstał kosmos? Mózg ludzie nie pojmie tego nigdy pewnie, tak samo jak psa nie nauczy się algebry. A jak można twierdzić, że dziełem nie przypadku jest taki Jowisz, z atmosferą z metanu i amoniaku i centrum planety ze skały. Albo Wenus na której temperatura wynosi jakieś 700 stopni Celsjusza? jak można twierdzić, że jest jeden Bóg, skoro każda większa religia twierdzi, że istnieje on tylko i wyłącznie w jej wersji. nie mówiąc już o tych tysiącach bogów, którzy istnieli i zginęli wraz ze swoimi wyznawcami? Bóg wydaje się być niczym innym jak usprawiedliwieniem własnej niewiedzy. [quote=mako_tychy] Najłatwiejsza odpowiedź na świecie: nie wiem.  Ale ktoś na 100% stworzył świat, życie na nim, itd. To się nie wzięło ot tak sobie, losowo. To tak jak zrzucić z samolotu bombę i oczekiwać, że efektem tego będzie np. piękny pałac... który ot tak sobie, losowo powstał jako skutek detonacji.  Takie porównanie zrobił Fred Hoyle - genialny astronom, ojciec terminu "Big Bang" (co ciekawe mówił o koncepcji "Wielkiego Wybuchu" z pogardą i nigdy jej nie uznawał, a zwrot "Big bang" wypowiedział w latach 40tych w jakiejś radiowej audycji). Hoyle mówił, że wiatr dmuchający na wysypisku śmieci nigdy nie sprawy, by powstał Jumbo Jet. Jest tylko jeden problem w tym porównaniu. Nie ma ono nic wspólnego z działaniem procesu, który nazywasz "przypadkiem", bo najzwyczajniej w świecie przypadek tak nie działa. Ogólnie trochę śmieszy mnie wiara ludzi w to, że nasz gatunek jest wybrany a cała reszta na ziemii ma nam służyć. Nauczyliśmy się mówić dzięki czemu znacznie rozwinął nam się mózg, mamy całkiem niezłą budowę ciała, ale jeszcze kilka tysięcy lat temu wszyscy jak jeden mąż uciekaliśmy na drzewo żeby nas coś nie zjadło. Dla mnie religia to taki sam wynalazek jak prawo, tylko bardziej przemawia do świadomości ludzi. Myślę, że było odwrotnie Goget: to dzięki rozwojowi mózgu (która z kolei miała miejsce dzięki pionizacji tułowia) pojawiła się zdolność do mowy. OD tego czasu faktycznie człowiek totalnie "przyspieszył" w rozwoju. Co do religi i prawa to powiem nawet więcej: religia zawłaszcza sobie prawo do prawa twierdząc, że taki Mojżesz dostał przykazania na jakiejś górze od samego boga, podczas, gdy oczywiste jest, że stworzyli je ludzie po to, żeby regulować panujące między nimi stosunki społeczne. Każdy mądrzejszy władca żydowski był w stanie stworzyć je sam. A i inne narody, ludy, plemiona musiały mieć coś na kształt przykazań, tylko, że ich zapisy po prostu nie przetrwały. Tak Cortez wytępił Azteków, bo ci uważali go za Boga nie rozumiejąc dlaczego jego działa strzelają i co to jest. Nie widzieli nigdy białych ludzi z brodami i się ich bali. Sprawa była tu znacznie bardziej skomplikowana. Cortez zwyciężył przede wszystkim dzięki wierzeniom, magii i zabobonom Mexica, a najważniejszym czynnikiem było to, że zszedł na ląd dokładnie w tym samym dniu i roku, kiedy według kalendarza Mexica miał powrócić z wygnania wypędzony przez drugiego głównego boga, Dymiące Zwieciadło, niejaki Quetzalcoatl. Montezuma, człowiek bardzo religijny, nie wiedział co robić. Jeśłi nie wpuści do stolicy Corteza/Quetzalcoatla, Quetzalcoatl się wścieknie i rozniesie wszystko na strzępy. Jeśli wpuści, w*rwi się Dymiące Zwieciadło. Montezuma próbował wszystkiego, byle tylko Cortez nie wszedł do stolicy, ale nie próbował z nim walczyć. Wysyłał do Corteza kapłanów, magiczne poselstwa, swoich sobowtórów, kładł na jego drodze kartki z jakimiś magicznymi symbolami itp. Nie wiedział po prostu co ma robić. Może taka jest natura człowieka, żeby rzeczy dla nas nie pojęte przypisywać jakiejś istocie wyższej? Ja myślę, że nawet na pewno  Gadka szmatka, ani jedni ani drudzy nie potrafia udowodnic ze Bog jest albo go nie ma. Pewnie, że nie. Ale możemy np. udowodnić siłę modlitwy i wiarę w cuda. Wyobraź sobie, że wybucha wulkan. Lawa pędzi z prędkością 200 km na godzinę na jakieś miasto. Bierzemy wszystkich katolików i prosimy, żeby modlili się, żeby ten strumień lawy nagle zastygł, zatrzymał się, albo zmienił kierunek choćby o te 90 stopni  . Ci ludzie lubują się w pisaniu o cudach, kiedy w jakiejś katastrofie dajmy na to przeżyje 1 osoba. A to, że 1000 innych poszło do piachu? Jakie to ma znaczenie? Wszystko co tworzymy, o czym myślimy w 90 % jest podszyta przetrwaniem naszych genów. A ja się raczej z tym zgodzę. Choć może wydać się to niepojęte, takie sprawy jak honor, poczucie humoru, czy zdolności artystyczne mogły powstać właśnie po to , by znacznie łatwiej znaleźć życiu partnera. Ciekawi brak w temacie Blessmastera z Barcelony. Ale stawiam, że wpadnie i zacznie kąsać, pluć jadem i "ośmieszać".
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
Nigdy nie moge zrozumiec, jak ludzie moga twierdzic, ze nie ma innej cywilizacji niz nasza - ludzka. Pewnie na tej samej zasadzie, wg ktorej twierdza ze Boga nie ma, poniewaz brak na to naukowych dowodow.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Gadka szmatka, ani jedni ani drudzy nie potrafia udowodnic ze Bog jest albo go nie ma. Pewnie, że nie. Ale możemy np. udowodnić siłę modlitwy i wiarę w cuda. Wyobraź sobie, że wybucha wulkan. Lawa pędzi z prędkością 200 km na godzinę na jakieś miasto. Bierzemy wszystkich katolików i prosimy, żeby modlili się, żeby ten strumień lawy nagle zastygł, zatrzymał się, albo zmienił kierunek choćby o te 90 stopni  . Ci ludzie lubują się w pisaniu o cudach, kiedy w jakiejś katastrofie dajmy na to przeżyje 1 osoba. A to, że 1000 innych poszło do piachu? Jakie to ma znaczenie? Hmm, ciekawi mnie jakbyś mogl to udowodnic  że niby dzięki modlitwie ktoś przeżył i to ma być cud ? Czy w jakiś inny sposob?
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Conrad, ateista pewnie szybko zadałby Ci kontrujące pytanie: A kto stworzył Boga (...) Odpowiedź jest prosta: Człowiek stworzył Boga  Dopiero teraz przeglądam cały temat, lecz gdybym miał udzielić odpowiedzi na pytanie postawione przez mako_tychy odpowiedziałbym tak samo jak Ty Bzyku Ateistów w ogóle nie rozumiem, bo jak można twierdzić że ten świat to jeden wielki przypadek. Życie ludzkie, natura, piękny świat... wszystko losowe? A kto w takim razie stworzył materię, z której powstał kosmos? Mózg ludzie nie pojmie tego nigdy pewnie, tak samo jak psa nie nauczy się algebry. A jak można twierdzić, że dziełem nie przypadku jest taki Jowisz, z atmosferą z metanu i amoniaku i centrum planety ze skały. Albo Wenus na której temperatura wynosi jakieś 700 stopni Celsjusza? jak można twierdzić, że jest jeden Bóg, skoro każda większa religia twierdzi, że istnieje on tylko i wyłącznie w jej wersji. nie mówiąc już o tych tysiącach bogów, którzy istnieli i zginęli wraz ze swoimi wyznawcami? Bóg wydaje się być niczym innym jak usprawiedliwieniem własnej niewiedzy. I tu się z Tobą zgodzę. W kazdej religii głoszone jest, ze istnieje tylko bóg, w którego oni wierzą. Chrześcijanie mają swojego, muzułmanie swojego jedynego itd itd Co religia to inny bóg a przecież na swiecie ma być on tylko jeden. (?) 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 7,293
Q
|
|
Q
Dołączył: Apr 2005
Posty: 7,293 |
przeciez Ci wszyscy bogowie to jeden wielki kabaret 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,560
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,560 |
przeciez Ci wszyscy bogowie to jeden wielki kabaret  Powiedz to Amkwishowi Z Barcelony, a potem...módl się o życie i czekaj na cud 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,560
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2003
Posty: 2,560 |
Hmm, ciekawi mnie jakbyś mogl to udowodnic  że niby dzięki modlitwie ktoś przeżył i to ma być cud ? Czy w jakiś inny sposob? To, co wierzący zwą cudem, jest przede wszystkim jakąś statystyką. Przypomina mi się, że gdzieś udowodniono, że nawet gdyby zarazić całą ludzkość wirusem HIV, to i tak jakiś odsetek w ogóle nie zachoruje. Podobnie z "cudami". Gdzieś ginie 1000 osób, jedna się ratuje i nazywa się to cudem. Przykład mój jest niestety teoretyczny - nie da się wywołać tsunami, czy wybuchu wulkanu na zawołanie (zresztą nikomu tego nie życzę), ani też prosić wszystkich wierzacych, by się wtedy o cud modlili, a gdyby nawet się dało, to raczej nie da się też sprawdzić, czy modlić się będą. No więc jeśli modlitwa działa, cuda istnieją i wierzący modlić się będą, to taki strumień lawy powinien np. cudownie zakręcić, albo zatrzymać się, czy coś w tym stylu. Co do cudów, albo ich braku, wierzący mają zasadniczo dwie odpowiedzi: albo "Bóg tak chciał", kiedy cudu nie ma, albo "stał się cud", kiedy "cud" się zdarza. Nie wetkniesz między nie nic, nie ma takiej opcji.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876 |
Nigdy nie moge zrozumiec, jak ludzie moga twierdzic, ze nie ma innej cywilizacji niz nasza - ludzka. Pewnie na tej samej zasadzie, wg ktorej twierdza ze Boga nie ma, poniewaz brak na to naukowych dowodow. Widzisz. Ale Ci którzy wierzą w boga, nie wierzą np. w elfy. A i na to i na to nie ma ani dowodów na istnienie, ani dowodów przeciw istnieniu. Wiec debilizmem można tylko nazwać wiarę w boga przy jednoczesnej niewierze w elfy. Bo to ten sam tok myślenia. Ateista: boga nie ma katolik: a skąd wiesz? ateista: bo wiem katolik: a ja wiem ze jest! ateista: a w krasnoludki wierzysz? katolik: nie bo ich nie ma ateista: a skąd wiesz? katolik: bo wiem. ateista: a ja wiem, ze są. Dalszy komentarz jest zbędny.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Dobra spokój panowie bo nam Rydzyk forum zamknie 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 5,199
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2005
Posty: 5,199 |
Co o tym sądzicie?  14.10.2008 - to data manifestacji UFO na niebie... Bardzo niedawno ukazała się książka Blossom Goodchild The Bridge (Most), w której autorka zawarła channelingowe przesłania, jakie otrzymała od Kosmicznych Bytów znanych jako Federacja Światła (The Federation of Light). Podczas ostatnich spotkań z nimi oświadczyli oni, że jeden z ich statków pojawi się na naszym niebie w dniu 14 października 2008 i pozostanie tu przez trzy dni, tak by udowodnić nam istnienie we Wszechświecie innych form życia. Federacja Światła podkreśla, że przybywa w MIŁOŚCI, aby nam i naszej planecie pomóc przejść do Wyższych Wibracji Miłości. Poprosili Blossom o przekazanie tej wiadomości tylu ludziom ilu tylko można. Oto to przesłanie Federacji Światła otrzymane drogą channelingu przez Blossom. Więcej TUTAJ [ niewyjasnione.pl]
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,876 |
Jakie to szczęście, ze są na tym świecie pier.dolnięci ludzie gadający z UFO, bo dzięki temu zarabiam kasę 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
Ludzi, którzy opowiadają takie rzeczy to tylko śmiechem zabijać.
Teraz setki nawiedzonych maniaków będą wpatrywać się w niebo i jak gdzieś tylko zobaczą przelatującego ptaka, to wezmą to za ufo.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 5,199
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2005
Posty: 5,199 |
Podobno ma mieć 3700km średnicy 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
To całe medium chyba musiało ostro pochlać i obejrzeć "Dzień niepodległości"  Podobno to UFO ulokowało kiedyś trochę kosmicznej sałaty na amerykańskiej giełdzie i teraz przylatuje na wieść o kryzysie 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2007
Posty: 67
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Apr 2007
Posty: 67 |
3700 km? to nie będę musiał zbytnio wyostrzać wzroku żeby je dostrzec :)chociaż....kiedyś czytałem książkę na takie tematy i .... 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2009
Posty: 45,818 Likes: 5
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2009
Posty: 45,818 Likes: 5 |
Ty się Piecia nie mądrzyj  , bo ostatnio po przebudzeniu w środku nocy sam widziałem coś przypominającego ducha. Przestraszyłem się, nie powiem że nie ale wytrzymałem i schowałem się pod kołdrę... Od tej pory strach spać... oby mi się nic takiego nie przydarzyło 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2006
Posty: 7,153
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2006
Posty: 7,153 |
Ty się Piecia nie mądrzyj  , bo ostatnio po przebudzeniu w środku nocy sam widziałem coś przypominającego ducha. Przestraszyłem się, nie powiem że nie ale wytrzymałem i schowałem się pod kołdrę... Od tej pory strach spać... oby mi się nic takiego nie przydarzyło  to sa tak zwane ze czlowiek sie budzi a mozg nie za bardzo  pare razy tak mialem ze na samych majtach wybieglem na klatke schodowa bo myslalem ze jakis koles jest u mnie w pokoju i chce mnie nozem zajeb...
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2009
Posty: 45,818 Likes: 5
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2009
Posty: 45,818 Likes: 5 |
to ja tego nie miałem 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2009
Posty: 45,818 Likes: 5
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2009
Posty: 45,818 Likes: 5 |
aczkolwiek.. kiedyś obudziłem się w nocy i obudziłem starszą żeby zapytać się czy mogę sobie zrobić coś do zjedzenia to może to? 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|