Pozwole sobie przytoczyc wypowiedz, ktora nie jest moja, ale odnosi sie do owego filmiku.
Quote
W pierwszej kolejności autor zwraca uwagę na prezesów Bordziłowskiego - o którym już w tym temacie wspominałem - i Stanisława Popławskiego, co do którego autor filmu wprowadza w błąd. Nie był on prezesem Legii tylko kimś ważnym w Legii (coś jak Walter teraz) gdyż był generałem w armii, więc istota jego osoby w klubie wojskowym, jest nie do podważenia. Przeciętna osoba zastanowić się może, co życiorys prezesa może mieć do historii klubu. Autor uważa że jest to cześć historii klubu, ciekawa koncepcja . Bordziłowski od 1951 był prezesem ówczesnego odpowiednika PZPNu, w takim razie za historię naszej piłki wszyscy powinniśmy się wstydzić. Idąc tym tropem można dojść do wniosku, że historia najwyższej osoby w państwie jest częścią historii państwa, w przypadku Bolesława Bieruta - domniemanego agenta NKWD - historia Polski chyba jednak nie jest taka piękna. Autor wyraźnie podkreśla zbrodnie z wydarzeń z Poznania 1956 roku, akurat w tym czasie zarówno jeden jak i drugi nie miał już z Legią nic wspólnego. Następny prezes po Bordziłowskim - Eugeniusz Luśniak - został aresztowany i zamordowany za przeszłość sanacyjną. Na jego przykładzie widać że po wojnie prezesami Legii, nie byli tylko żołnierze Armii Czerwonej - ten był akurat jeden - ale także ludzie związani z Polską przedwojenną.
Następna uwaga autora oddaje całą istotę problemu. 1949 - reforma na wzór radziecki. Właśnie wtedy rozdawano klubom patronów (wzorem z ZSRR) i stworzono sieć resortową. W tym okresie kluby były sportowymi reprezentacjami resortów: Legia była klubem Ministerstwa Obrony Narodowej (dokładnie klubem centralnym tego resortu), Wisła (ówczesna Gwardia) Ministerstwa Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Górnik Zabrze Ministerstwa Przemysłu Ciężkiego. Kluby te miały takie same cele propagandowe jak autor zarzuca to Legii, więc wszelkie zarzuty tylko pod adresem naszego klubu są po prostu śmieszne.
Kolejna kwestia to niby likwidacja Wawelu i innych OWKSów. To było wspólna decyzja dwóch wyżej wymienionych panów, więc winić za nią całą Legię jest niewłaściwe. Fakt że Popławski z Bordziłowski uznali że klub okręgowy nie może być lepszy od centrali, to jednak wszelkie pretensje należy kierować do nich. Wawel wcale nie został zlikwidowany, od 1953 roku działał jako filia CWKSu, podobnie jak reszta byłych OWKSów. Cztery lata później po reorganizacji klubów wojskowych odzyskał wszystkie swoje prawa, łącznie z możliwością powrotu do historycznej nazwy - na co załapała się także Legia. Mogła wrócić do nieakceptowanej nazwy przez komunistów, i do herbu który zmodyfikowano o elementy Polskości.
Następna sprawa to powołanie z Polonii Bytom: Mahseliego, Kempnego, Ciupy i Cehelika, które to autor uważa za zniszczenie Polonii. Zwracam uwagę że Legia nie powołała całej Polonii Bytom, ale tylko tych czterech kopaczy. Rzeczywiście byli to zawodnicy czołowi, ale w latach kiedy trafiali do Legii (w przypadku każdego był to inny rok) mieli po 19 lat lat (jedynie Masheli miał 21 i nieodprawioną służbę). Więc jeśli nie zagraliby by w Legii trafili by do woja, co by uniemożliwiło im uratowanie Polonii Bytom przed spadkiem. W dodatku Polonia wróciła do klasy mistrzowskiej - tak nazywała się wtedy I liga - już po roku i zajęła szóste miejsca, więc mowa o zniszczeniu Polonii jest lekkim nadużyciem. Nie wiem jak było w przypadku innych kopaczy, ale Kempnemu proponowano status górnika dołowego - co dało by mu odroczenie od wojska. Jednak wolał odbębnić swoje i wróci do domu, piłkarz który przez służbę wojskową strzelił dla Legii 46 bramek - odgrywając znaczącą role w dublecie w 1955 i 1956 roku - grał w niej z własnej woli.
Oczywiście nie uważam że Legia przez cały PRL jest bez grzechu, niejednokrotnie przywilejów powoływania zawodników nadużywano, co należy przyjąć. Mimo że jest wiele okoliczności łagodzących (powołania były legalne, piłkarze wracali do swoich klubów lepiej wyszkoleni) to jednak z uczciwością za wiele to wspólnego nie miało. Jednak nie należy zapominać o grzeszkach innych klubów, takie to były czasy - najlepszy był ten kto wykombinował najwięcej, i błędny jest tu pogląd że kombinowania Legii wymusiły kombinacje na innych. Tak się składa w okresie gdy Legia kombinowała najmniej, Górnik Zabrze kombinował najwięcej (lata 60). W dodatku kto się interesuje dobrze wie że po 1957 roku, wojskowe transfery Legii nie uchodziły już na sucho. I właśnie to jest powód tego że nie postała druga cześć omawianego filmiku, mimo że autor wielokrotnie ją zapowiadał.
Pare dni temu coś mi sie obiło o uszy( a konkretniej to chyba informacja z PS) że prawdopodobnie Polonia rozegra obydwa spotkania w I rundzie LE w Czarnogórze,gdyż nie chce wynajmować zadnego stadionu a na Konwiktorskiej nie przejdzie.Potwierdzi to ktoś? Bo tak zacząłem luźno rozmyślać mając w pamięci popisy naszych drużyn co rok o tej porze.Do tej pory był to puchar Intertoto ale nazwy drużyn od których dostawaliśmy baty i tak budzą duży niesmak.A wyniki drużyny z Podgoricy z poprzednich lat w pucharach nie są aż tak kompromitujące:rok temu z Tampere United(1-1,1-2),wczesniej Hajduk Split(0-1,1-1),w 2005 udało im sie nawet pokonać Deportivo 2-1(drugi mecz 0-3). Jesli rzeczywiście obydwa mecze odbyłyby się w Czarnogórze to jestem skłonny spróbować za drobne(póki co bwin wystawił 5.75 na awans)
Jesli rzeczywiście obydwa mecze odbyłyby się w Czarnogórze to jestem skłonny spróbować za drobne(póki co bwin wystawił 5.75 na awans)
Ja raczej też spróbuję. Jak tylko sobie przypomnę Toboł Kostanaj, to do tej pory mi się nóż w kieszeni otwiera Inna sprawa, że w takiej sytuacji bwin zrobi pewnie zwrot.
Podobno Murawski odszedł z Lecha...spore osłabienie środka pola według mnie...Stilić zawsze może złapać kontuzję bądź może dopaść go syndrom Rogera i będzie robił wszystko żeby w klubie chciano się go za wszelką cenę pozbyć prezentując swoją postawą "tumiwisizm"...
Marcin Mięciel rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z VfL Bochum i wiele wskazuje na to, że zasili szeregi wicemistrza Polski Legii Warszawa. Informację potwierdziła również oficjalna strona niemieckiego klubu, na której czytamy, że Mięciel dołączy do warszawskiego klubu.
nawet nie tyle dobre co znakomite, tym bardziej biorac pod uwage to co legionisci wyprawiali w zeszlym sezonie pod bramka rywali
co do jego przyjścia na Ł3 to mam ambiwalentne odczucia , raczej nie jest to zawodnik który rozwiąże problemy Legii ze skutecznością...Mięciel nigdy wielkim łowcą goli nie był
poza tym ma 34 lata więc młodzieniaszkiem już nie jest ...
Swoją drogą jeżeli sprawdzą się informacje i Miętowy trafi do Legii rozwiązują kontrakt i rezygnując z 400tys Euro w Bochum dla połowy tej kwoty jaką ponoć ma dostać w Legii to byłby to bezprecedensowy przypadek...większość naszych kopaczy to jednak materialiści i za nawet za Euro więcej pójdą kopać piłke na peryferiach futbolu takich jak kraje arabskie czy azjatyckie rezygnując ze sportowych celów...
innych przypadków sobie nie przypominam żeby polski zawodnik rezygnował z większej kasy dla sportowych ambicji...
wiadomo reprezentowanie legijnych barw ma oczywiście wielką niematerialną wartość , ale żeby rezygnować z niemal miliona złotych za sezon gry... takiego przypadku jeszcze chyba w Polsce nie było...
Jeżeli sprawy przyjmą taki obrót i Mięciel zawita na Ł3 to pokaże wielką klasę praktycznie niespotykaną dotąd u polskich kopaczy...
z ta wielka klasa to bym nie przesadzal, ot ma juz tak jak wspomniales 34 lata, wiec tak de facto koniec kariery tuz tuz - i co by nie mowic, wszystkie wieksze nazwiska do naszej ligi na starosc zjezdzaja za ... niemala kase
tyle, ze w odroznieniu np: od wielkiego dudka, ktory belktotal, ze chce jeszcze pograc a nastepnie przedluza kontrakt z realem, nie leci na kase, nie rzuca slow na wiatr, a zwyczajnie chyba chce sie jeszcze pokazac
jesli taki cienias jak rocki, mogl miec w jednym meczu po 3-4 okazje, nie widze przeszkod, by mieciel strzelal ...
jeszcze tylko sciagnac svitlice i ew. pisza, podbroznego i stanka i eLka ma majstra
" Bronowicki prawdopodobnie nie wróci do Górnika Łęczna. - Nie dogadaliśmy, rozmowy utknęły w martwym punkcie - mówi 28-letni obrońca. - Dlatego zdecydowałem się na wyjazd do Jagiellonii Białystok. Będę tam przez dwa dni i we wtorek usiądziemy do rozmów."
jesli taki cienias jak rocki, mogl miec w jednym meczu po 3-4 okazje, nie widze przeszkod, by mieciel strzelal ...
oczywiście strzelać będzie ....mnie tylko zastanawia z jaką częstotliwością... bo raz do roku to i kij od miotły strzela...;)
Mięciel póki co na 7 sezonów spędzonych w Legii tylko w jednym miał więcej niż 8 bramek zdobytych , w sezonie 2000/2001 zdobył ich "aż" 13...W bundeslidze w ostatnich dwóch sezonach strzelił łącznie 6 bramek...
Nie wydaje mi się żeby nagle stał się rasowym łowcą bramek...
oby Legioniści nie musieli znowu śpiewać jak 8 lat temu gdy odchodził "Manuela za Mięciela..."