Był taki teledysk, który zaczynał się mniej więcej tak, że ojciec był zły na syna i syn ustawił kolumny, podkręcił głośność na maksa, wyjął elektryczną gitarę i zaczął grać, ojciec w kosmos poleciał na fotelu. Pamiętacie? Jaki tytuł miał ten teledysk?
I drugie pytanie - jak się nazywał teledysk Michaela Jacksona, w którym śpiewała albo tańczyła dziewczyna na tle ulicy, po której jeździły auta?
Polecę coś z zupełnie innej beczki. Marcin Czyżewski. Jeśli nie skaszani się jak wielu podobnych utalentowanych wykonawców to będzie świetnym artystą. Nie nadużywa niezłego głosu, śpiewa naturalnie, bez ozdobników, muzyka wprawdzie niewyszukana trąca znanym już schematem ale jakże różnym od badziewia polskiego.
Polecam i myślę, że warto śledzić karierę tego człowieka.
Zespół PLANETA - swego czasu jedna z moich największych nadziei na uperfumowanie (bo przecież nie uzdrowienie póki prym będą nadawać tacy managerowie jak Sierocki i jemu podobni) szamba polskiej piosenki. "Pogadajmy o uczuciach" - rewelacyjna piosenka wykraczająca poza ramy pojęciowe większości pseudoartystów w Polsce. Szkoda, że zespół zaginął...
Był taki teledysk, który zaczynał się mniej więcej tak, że ojciec był zły na syna i syn ustawił kolumny, podkręcił głośność na maksa, wyjął elektryczną gitarę i zaczął grać, ojciec w kosmos poleciał na fotelu. Pamiętacie? Jaki tytuł miał ten teledysk?
I drugie pytanie - jak się nazywał teledysk Michaela Jacksona, w którym śpiewała albo tańczyła dziewczyna na tle ulicy, po której jeździły auta?
Pomóżcie
Poprawna odpowiedź: Michael Jackson : Black Or White - oba opisy do jednej piosenki
kongenialna wersja utworu, ktoóry od zawsze jest w moim sercu
Przebrnąłem jakoś przez tą wersję utworu, chociaż Marillion przestałem słuchać w momencie rozstania z Fishem, nie mam nic do Steve Hogartha po za tym, że go nie słucham, ale wychodzę z założoenia, że niektórych rzeczy nie powinno się ruszać i tak powinno być też z tym utworem - do dziś pamiętam jakie miałem ciary na plecach słuchając tego utwóru po raz pierwszy (grubo ponad 20 lat temu) i dla mnie jedyne słuszne wersje tego utworu są z Fishem na vocalu