Buffalo (-4) @ Miami OH 1.96 Jak dla mnie Buffalo jest lepsze niz 3-7. Sami sie wykanczaja stratami, ostatnio kilka naprawde minimalnych porazek, a wiec mecze mogly sie zakonczyc zupelnie inaczej. Widzialem ich pare razy w tym sezonie - utalentowany QB, potrafia tez zagrac na ziemi. Miami jest po prostu beznadziejne, zero gry biegowej. Typ wejdzie pod warunkiem, ze Buffalo sie bedzie chcialo po tych kilku pechowych porazkach.
Oakland (+10) vs Cincinnati 1.81 Raiders sa beznadziejni to fakt. Publika kocha Bengals, maja bilans 7-2, ale w pierwszej czesci sezonu wygrali kilka meczy na field goale, wiec wcale nie musialo byc tak rozowo. Przyjezdzaja po ciezkim meczu w Pittsburghu - czy beda w stanie zmobilizowac sie na maksa na fatalne Oakland po zwyciestwie nad Steelers? Raiders przegrali nawet z Kansas, wiec juz chyba gorzej byc nie moze.
Oakland (+10) vs Cincinnati 1.81 Raiders sa beznadziejni to fakt. Publika kocha Bengals, maja bilans 7-2, ale w pierwszej czesci sezonu wygrali kilka meczy na field goale, wiec wcale nie musialo byc tak rozowo. Przyjezdzaja po ciezkim meczu w Pittsburghu - czy beda w stanie zmobilizowac sie na maksa na fatalne Oakland po zwyciestwie nad Steelers? Raiders przegrali nawet z Kansas, wiec juz chyba gorzej byc nie moze.
Cóż...co kto lubi. Widziałem w ostatnim czasie z 3 spotkania (teraz z CIN aktualnie są 10-14 w plecy) Raidersów. Czy gorzej byc nie może? Z całym szacunkiem dla nich, ale może. Jedyne co ma Oakland w kieszeni, to 2 gości stworzonych do running game. Fargas & M.Bush to absolutnie jedyne promyki słońca w tym co sie nazywa Raiders offense. Cała ta sytuacja na pozycji quarterbacka, tzn. Russell jest tragiczny ale niby ma potencjał, a oni wstawiają Gradkowskiego, który nawet tego potencjału nie ma. Do czego to ma ich zaprowadzic? Szczerze mówiącj ja nie mam bladego pojęcia, natomiast wiem że chwilowo złamanego grosza na Raiderósów nie postawie.
No tak, tradycyjny post "w porę", no ale cóż, jak ktoś nie potrafi złapac poprawnie piły po kickoffie, no to nic dziwnego że nawet z Raidersami przegrywa. Oto zapis:
UAB (+3) vs UCF 1.98 UAB potrzebuje zwycięstwa, aby mieć szansę na grę w bowl. Poza tym dzisiaj jest Senior Day na UAB, czyli dodatkowa motywacja dla Blazers.
Arizona State (+3) vs Arizona 1.99 Grigsby out, Antolin questionable - na pewno wpłynie to na formę biegową Wildcats, a to właśnie na tym polu górują nad ASU.
Utah State (+3) @ Idaho 1.87 Utah ma bilans 1-3 w "close games", z drugiej strony Idaho w takich meczach ma bilans 4-0. Ludzie grają po bilansach w całym sezonie, a te mogły by być zupełnie odwrotne gdyby końcówki spotkań potoczyły się inaczej.
Baylor (+21) vs Texas Tech 1.91 UL Lafayette (+10) vs Troy 1.86
Sezon bowl-owy rządzi się swoimi prawami. Mam zamiar obstawić i obejrzeć wszystkie spotkania oraz wypić hektolitry browaru Generalnie, szczęścia szukać raczej trzeba w underdogach - w 3 z 4 ostatnich sezonow to underdogi w większości pokrywały handi. Powodów ku temu jest kilka, np. słabsze zespoły mają sporo czasu, aby przygotować się pod konkretnego przeciwnika, nierzadko też większa motywacja jest po ich stronie.
NCAAF 83-81
NCAAF BOWLS 0-0
[Linked Image] 19/12/09 22:30 Fresno State (8-4) vs Wyoming (6-6)
W opozycji do powyższego, tutaj akurat spróbuję faworyta. Przede wszystkim ekipa Wyoming dostała się do postseason lekkim psim swędem (pierwszy raz od 5 lat bodajże). Równie dobrze mogli mieć sezon w rodzaju 3-9. Nie licząc pewnego zwycięstwa ze słabiutkim New Mexico, pozostałe wygrane wisiały naprawdę na włosku: w tych pięciu spotkaniach zdobyli w sumie jedynie o 16 punktów więcej od przeciwników, a grali przecież, że słabymi zespołami jak UNLV, San Diego State, Colorado State czy Weber State z FCS. Ofensywa tego zespołu leży - zarówno rushing offense (#89), jak i tym bardziej passing offense (#105). Rushing defense też kiepsko się prezentuje, a więc mogą mieć spory problem bo Fresno ma bardzo mocną ofensywę (top 20 YPG), a w szczególności grę po ziemi - bardzo dobry running back - Ryan Mathews. QB także solidny.
[Linked Image] 20/12/09 2:00 Rutgers (8-4) vs Central Florida (8-4)
Rutgers w sumie chyba jest lekko rozczarowane tym sezonem. W zasadzie kluczowy był ostatni mecz z West Virginia, który został przegrany 3 punktami i w efekcie Rutgers wylądowało w St. Petersburg Bowl. Nie jest to zbyt prestiżowy bowl, bo i nie może taki być, gdyż zostanie rozegrany dopiero drugi raz w historii. Z powyższych względów obawiam się o motywację ekipy Rutgers. Na uczelni trwają egzaminy, więc gracze na pewno nie koncentrowali się w 100% na zbliżającym się spotkaniu. Mecz obejrzy komplet 28 tysięcy widzów. Jako że ten bowl rozgrywany jest na Florydzie, to zdecydowaną przewagę na trybunach powinni mieć fani UCF.
Zostały dwie kolejki do końca sezonu zasadniczego. Pora przedstawić sytuację w tabeli bo jest dość skomplikowana a może kogoś zainteresuje.
Zacznę od NFC, bo tu jeszcze jest w miarę prosto. Wyeliminowane są zespoły: St. Louis, Detroit, Tampa Bay, Washington, Seattle, Chicago, San Francisco, Carolina i Atlanta. Pozostałe zespoły mają jeszcze o co walczyć.
New Orleans są już w playoffach i mają wolny los w pierwszej rundzie, ale potrzebują jednego zwycięstwa (lub porażki Minnesoty) żeby mieć przewagę własnego boiska w playoffach.
Minnesota jest już w playoffach ale potrzebuje swojego zwycięstwa i porażki Philadelphii (lub swoich dwóch zwycięstw) żeby mieć wolny los w pierwszej rundzie. Jakoś nie jestem przekonany, że będą o to walczyć.
Arizona jest w playoffach i w zasadzie swojej pozycji nie mogą już pogorszyć bo jako zwycięzcy dywizji dostaną pewnie numer 4, mogą ewentualnie powalczyć o numer 3, ale nie wiem co im to da. Powinni sobie odpuścić pozostałe mecze
Philadelphia też już jest w playoffach, ale oni swojej dywizji jeszcze nie wygrali, więc raczej nie odpuszczą. Żeby być pewnym muszą wygrać a Dallas przegrać.
O pozostałe dwa miejsca, powalczą 3 zespoły: Dallas, Green Bay i NY Giants. Porażka Giants ich eliminuje, chyba że przegrają też obie pozostałe drużyny. Tu może być ostra walka, o ile Giants nie dadzą ciała w najbliższym meczu.
=================
W AFC już tak prosto nie jest. Odpadły jedynie 4 drużyny: Kansas City, Cleveland, Buffalo i Oakland.
Z tych co awansowały jedynie Indianapolis nic lepszego już nie wywalczy. Ale mając bilans 14-0 są już bardzo blisko perfect season i być może będą jeszcze chcieli wywalczyć te dwa zwycięstwa. Biorąc pod uwagę historię, to raczej sobie odpuszczą i to całkiem, ale trzeba będzie obserwować wypowiedzi graczy i trenerów, bo taka okazja może im się już nie trafić.
San Diego też już jest pewne awansu i do wolnego losu w pierwszej rundzie brakuje im zwycięstwa lub porażki New England.
New England w zasadzie jest już ustawione. Wystarczy im zwycięstwo lub porażka Miami i będą w sytuacji Arizony, czyli ostatni mecz u nich niewiele zmieni. Też raczej powinni być wyluzowani, bo nie wierzę, że przeskoczą San Diego.
Czwartym zwycięzcą dywizji powinno być Cincinnati, którym wystarczy zwycięstwo lub porażka Baltimore i będą tak jak New England czyli ostatni mecz mogą sobie odpuścić.
O pozostałe 2 miejsca walczy aż 8 (!!!) zespołów. Baltimore i Denver mają jedno zwycięstwo więcej niż reszta teamów, ale tak naprawdę będą musiały wygrać oba pozostałe mecze żeby być pewnym awansu. Cała 6 (czyli Jacksonville, Pittsburgh, Miami, NY Jets, Tennessee i Houston) musi wygrywać swoje mecze i czekać na potknięcia wspomnianych dwóch drużyn. A będzie gdzie się potknąć bo Baltimore gra dwa wyjazdy (w tym do Pittsburgha) a Denver ma wprawdzie tylko jeden trudny mecz, ale za to jest to wyjazd do Philadelphii, która raczej nie odpuści.
Dobra robota Ghost Sytuacja w AFC jest rzeczywiście pasjonująca. Osobiście trzymam kciuki za Titans, awans do PO po tak słabym początku sezonu to byłoby wydarzenie bez precedensu. Co do Minnesoty to mnie właśnie wydawało się wręcz odwrotnie, że będą chcieli zdobyć ten wolny los, aby dać Favre tydzień odpoczynku (ale to tylko moje dywagacje).
NCAAF BOWLS 0-2
Pozwolicie, że daruję sobie opis i dzielenie włosa na czworo. Ostatnio za dużo chyba kombinowałem.
@Safinho Jak najbardziej. Tak było np. w 2007 kiedy zarówno w AFC jak i NFC wild cards byli z jednej dywizji.
@WNN W ostatnim meczu było dość duże spięcie na linii Brett Favre - Brad Childress. Nie do końca dla mnie jest jasne co tam się stało i jak to się przełoży na następne mecze.