@Krajan
jeśli mogę coś doradzić - nie spiesz się. Powoli i konsekwentnie. Wiem coś o tym <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
PS
ewentualnie spróbuj może tak: konto zwiększa Ci się np o 20% to o 10% zwiększaj Twoją całościową, dzienną stawkę (gdy o 40% --> 20% itd.).
Decyzje, jak zwykle, należą do Ciebie.
Pzdr
Dzięki za radę frend (wszystkie uwzględniam i koduję). Powiem Ci jeszcze coś ciekawszego - myślałem nad wielom sposobami progresu gry (a bawię się już w bukmacherkę ok. 5 lat - w tym w necie od ponad 3), próbowałem kombinować podwyższać, ciułać grać małe i duże kursy (niespodzianki) i doszedłem do jednego wniosku - najbardziej liczy się egoizm bukmacherski (wyrachowanie i brak emocji) - tego jeszcze nie osiągnęłem na 100% (i chyba nigdy mi się to nie uda - "twarda d...", rygorystyczne przestrzeganie przedstawionych sobie założeń (tu mam jedno - nie próbować za szybko stać się bogatym - "łyżeczką Panie, łyżeczką..." - to był największy mój problem przez pierwsze 3/3,5 roku grania (po prostu bawiłem się w sponsoring bukuff) - czyli inaczej granie stabilnie za umiarkowane (niskie) stawki systematycznie przyjętymi zasadami + (odrobina szczęścia - nieodzowny czynnik).
Wracając do tematu WNBA zacząłe się interesować dopiero w tym sezonie (w tamtym grałem sporadycznie, ale z mojej obserwacji wynikało, że może to być dyscyplina dochodowa - zresztą wystaczy przejrzeć posty i typu userów z tematów ubiegłosezonowych).
Jedno jest pewne - systemu gry nie zmienię - a to że sobie pomarudzę (za małe stawki itp.) - to już taka moja natura - co niektórych za te wypowiedzi przepraszam, ale człowiek pozostanie tylko człowiekiem.
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />
Pozdrawiam
KRAJAN