|
|
Dołączył: May 2002
Posty: 2,961
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2002
Posty: 2,961 |
W niedziele PROF niestety zamknięty <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
A jakby mieli to samo co Fortuna to same 10/10 (1.3*1.3*1.3).
Mcewan-Wrolich Hushovd-Flecha Ogrady-Trenti
Ale niestety, udało im się dzisiaj uchronić przed kolejną porażką na TdF ...
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 2,666
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2005
Posty: 2,666 |
Prof w wakacje w całej Polsce jest zamknięty w prawie wszystkie niedziele.
A powracając do tematu to długo myślałem na Jankiem Ullrichem w parze z Armstrongiem, ale jakoś nie mam przekonania ze względu na ostatni występ Lance'a, czy nie będzie podobnej sytuacji jak w przypadku Boonen - McEwen na jednym z etapów, gdzie skończyło się to pogaduszką i było czystą loterią, czyje koło pierwsze przekroczy linię mety. Oczywiście wcale tak nie musi być, ale jednak ja odpuszczam. Dużo bardziej podoba mi się para Basso - Vino. Myślę, że Włoch razem ze swoimi kolegami podobnie jak w ubiegłym roku na końcu peletonu, a Vino spokojnie przyjedzie w środku grupy.
Ostatni mój typ na tegoroczny TdF :
Basso - Vinkourov 2 @1.9 8/10 - toto
Oby to było udane zakończenie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/dollarsign.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2004
Posty: 8,416
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 8,416 |
Hushovd - Cooke --- 1 --- 1.40 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/dollarsign.gif" alt="" /> Rodriguez - Hinault --- 1 --- 1.40 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/dollarsign.gif" alt="" />
Hushovd - Cooke --- 1 --- 1.40 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/dollarsign.gif" alt="" /> Ullrich - Armstrong --- 1 --- 1.65 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/dollarsign.gif" alt="" /> KONIEC I BOMBA A KTO NIE GRAŁ TO TRĄBA!!! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Wieczorem postaram się o jakąś refleksję na teamt całego wyścigu. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Hurrra.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2004
Posty: 424
addict
|
|
addict
Dołączył: Apr 2004
Posty: 424 |
Vinkourov udowodnił słabość sprinterów,ich ekip i innych "kierowców"(*według BAW) nastawionych na wygrywanie etapów.W kolarstwie jest tak,że zwycięzcy etapów po ucieczkach,to żadni wybitni mistrzowie,bo im ktoś jest słabszy tym ma większe szanse,że go puszczą.(potwierdza to między innymi to,że kolarzy wygrywających etapy w wielkich turach jest bardzo dużo i rzadko są to wielokrotne wygrane,raczej po kilka sukcesów etapowych na całą karierę).Natomiast ekipy,które przyjeżdżają po to ,aby pracować na swojego lidera-sprintera mogłyby się bardziej popisać.Wszyscy chcieli wygrać ostatni etap,a wygrał góral(nie przecze,że świetny w takich końcówkach),któremu to było potrzebne.Vino poćwiczyłby trochę na siłowni i wygrywałby ze sprinterami.Brawa dla niego. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Do czego zmierzam?Do tego,że przez większość czasu podczas trzytogodniowego wyścigu ogladamy walkę kilku uciekinierów,która nie jest niczym wielkim i nikogo specjalnie nie pasjonuje.Wiem,takie jest to ściganie na rowerze i nie odkryłem Ameryki.Ale gdy doda się do tego,że pewien Amerykanin(notabene) zdominował tak wyścig przez 7(może 6) lat,że innym pozostawała walka o podium(zazwyczaj o trzecie miejsce),to...Jeśli już narzekam to jeszcze jedno-kto do cholery ustawia górskie etapy tak,że sie kończą zjazem? Ale ogólnie było fajnie i dzięki wszystkim za ten TdF! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />
|
|
|
Link skopiowany do schowka