Dzieki half-a-cat za odpowiedź.
Byłeś, widziałeś Chadaja w akcji - ja tylko sledziłem mecze na livie. Był taki moment, w drugim secie kiedy Włoch wyciągnął chyba z 1-4 i wygrał seta, a potem dość gładko przegrał trzeciego i mecz.
Jak to wyglądało z Twojego punktu widzenia(?), bo odniosłem wrażenie, że Adam to tęgi wojownik skoro tak szybko się pozbierał. A może jakaś kontuzja Włocha?
Pytam bo zastanawiam się nad tym meczem. Jeżeli Chadaj ma szansę coś ugrać, to nie chcę obstawiać Acasuso.
Pozdrawiam.
Di Mauro to luzer. Wydaje mi się, że Adam był trochę zdeprymowany jak Włoch zaczął puszczać balony a la Conchita, stąd taki wynik. A żeby ograć sycylijczyka nie trzeba być tęgim wojownikiem.
Jose grał na bocznym korcie (dla tego showmana to policzek) i powinien wszystko skończyć w 2 setach. Vanek miał trochę farta przy 4-4 w drugim, złamał i strasznie się zajarał, że ma jeszcze szansę. W transie prowadził jeszcze 2-0 w trzecim, ale jak ludzie zaczeli się powoli zbierać na trybunach po meczu Costy (na centralce), nie dał złudzeń Czechowi. Tak jak Marcel wspomniał, Vanek (jest w niezłej formie) zniszczyłby i Chadaja, i Di Mauro. Sam grałem Adama z Włochem (3.40 sts), ale teraz nie widzę go wcale. Chucho powinien go porozstawiać po kątach i spokojnie wypunktować. Ale jeszcze raz powtórze, to świr i dużej kaski przy tak niskim kursie na niego nie postawię. Wszystko w rękach Jose, może przegrać z samym sobą, ale nie z tym śmiesznym polskim krasnalem. Takie moje zdanie. Pozdrowienia.