Celtowie znowu wygrywają na wyjeździe! Mecz stał pod znakiem brudnej gry Pierce'a, który został wygrany zawodnikiem spotkania. Przy okazji potwierdziło się, ile dla tej drużyny znaczy Rajon Rondo; to mistrz błyskawicznych trafionych decyzji. Kiedy w ostatniej kwarcie miał chwilowy kryzys, Boston przez prawie 5 minut nie zdobyło punktów i z +20 zrobiło się +2! I pomyśleć, że jeszcze niedawno ten niepozorny zawodnik był na testach w Zgorzelcu i nie zyskał tam uznania
Jakoś na początku kadencji Wojciecha Kamińskiego, chyba w '05 albo '06. Stara, zapomniana już sprawa, jak to mówią: "dawno i nieprawda". W końcu nie wiadomo, czy chodziło o sprawy finansowe (jak u Pete'a Mickaela w Unii T), czy zawodnik został zbyt nisko oceniony przez szanowny sztab trenerski. Polskie realia
A co do dzisiejszego meczu: polecacie coś? Wydaje sie, ze dobrze wyglada Nash over 16.5 pts. Kanadyjczyk przezywa druga mlodosc, a priorytetem Lakers bedzie powstrzymanie big guys na czele z Amare, wiec Nash pewnie bedzie rzucal sporo za 3.
To samo z Larrym Birdem, który w '78, po tym jak go Celtowie już w drafcie wybrali (i musieli jeszcze 1 extra rok czekać zanim zacznie grać), sondował rynek europejski i był na testach w Unii Tarnów. Kontrakt ponoć już był dogadany ale sprawa się rozbiła o mieszkanie (wiadomo jakie czasy były) którego Unia nie chciała zapewnić zawodnikowi. Ehh...
A co do dzisiejszego meczu: polecacie coś? Wydaje sie, ze dobrze wyglada Nash over 16.5 pts. Kanadyjczyk przezywa druga mlodosc, a priorytetem Lakers bedzie powstrzymanie big guys na czele z Amare, wiec Nash pewnie bedzie rzucal sporo za 3.
już i tak po herbacie, ale pamietam taką statystykę, że Steve w play offs w swojej karierze ma FATALNĄ skuteczność (niestety nie mogę podac szczegółów..)
W zasadzie to by się trochę zgadzało, kariera 3PT sezon zasadniczy to 43,2% a play-off to 41,6%, tak więc słabiej, ale na pewno nie fatalnie.
Dla porównania procenty innych wybitnych strzelców trzypunktowych w play-offach = Reggie Miller 39%, Steve Kerr 37%, Nowitzki 37%, Ray Allen 41%. Tak więc Nash to jest z tej paczki...najlepszy.
Mała lekcja historii, jak widać gdy wyrzucimy z tabeli graczy poniżej 100 prób rzutów za 3, oraz zawodników zadaniowych (trochę łatwiej stać w rogu i czekać aż ci ktoś poda), to Nash to 3ci najlepszy strzelec dystansowy w historii play-offów!! Nr 1 to Jeff Hornacek, nr 2 to Allan Houston.
To samo z Larrym Birdem, który w '78, po tym jak go Celtowie już w drafcie wybrali (i musieli jeszcze 1 extra rok czekać zanim zacznie grać), sondował rynek europejski i był na testach w Unii Tarnów. Kontrakt ponoć już był dogadany ale sprawa się rozbiła o mieszkanie (wiadomo jakie czasy były) którego Unia nie chciała zapewnić zawodnikowi. Ehh...
Dziwne, według moich informacji kwestia mieszkania była załatwiona (PRL ustawowo zapewniał mieszkania wszystkim obywatelom), władze partyjne też wyraziły zgodę (pamiętajmy, była to epoka gierkowskiego "otwarcia na świat"), ale kością niezgody stała się prozaiczna kwestia wypoczynku. Larry bardzo chciał mieć w kontrakcie zagwarantowane wczasy w Mielnie (żeby miał prawie jak w Bay Area) - miał to załatwić wiceprezes Unii, którego matka załatwiała na lewo mięso (w zamian za talony na poloneza) dzieciom jakiegoś ważniaka zajmującego kierownicze stanowisko w Funduszu Wczasów Pracowniczych. Niestety, ten ostatni w przeddzień podpisania kontraktu mocno zapił za weselu szwagra i ostatecznie udało się załatwić tylko Lądek Zdrój, ale to nie zadowoliło obiecującego koszykarza i transfer nie doszedł do skutku. Fragmenty testów Birda w Unii wykorzystano później w jednej ze scen w końcówce "Misia". Takie to były czasy...
A tak poważnie - nie chodziło mi o zamienienie tematu w cyrk, taki epizod w Turowie miał miejsce.
Spoko, zwyczajnie ci nie wierzę po prostu. Rondo to od początków swojej kariery nie była graczem anonimowym, sporo naturalnych talentów (min. ogromne ręce czy zmysł do zbiórek przy niskim wzroście) i nie wiem co miałby robić w jakimś kraju Europy Środkowo-Wschodniej w czasie gdy jego kariera tylko przyśpieszała. W 2003 w szkole średniej miał w sezonie 28-10-9 i został graczem roku w regionie. Transfer do lepszej szkoły na swój 2 rok w high school to 21-3-12 i bilans 38-0 z meczami gdzie miewał 27 i 31 asyst czy też 55 punktów. Tym w 2004 trafił do meczu McDonalda, który zbiera najlepszych graczy HS w Stanach, grał min. z Howardem, Jeffersonem, Gay'em, Aldrighem, Joshem i JR Smithem oraz Shaunem Livingstonem. Zrekrutowany został przez Kentucky, top 5 najlepszych koszykarskich programów uniwersyteckich. 2 lata gry tamże i przez draft z 21 wyborem via Phoenix trafił do Bostonu. W 2005 grał jeszcze w reprezentacji USA do lat 21. I rozumiem że w międzyczasie znalazł się w Polsce by grać w Turowie, tak ?
Spoko, zwyczajnie ci nie wierzę po prostu. Rondo to od początków swojej kariery nie była graczem anonimowym, sporo naturalnych talentów (min. ogromne ręce czy zmysł do zbiórek przy niskim wzroście) i nie wiem co miałby robić w jakimś kraju Europy Środkowo-Wschodniej w czasie gdy jego kariera tylko przyśpieszała. W 2003 w szkole średniej miał w sezonie 28-10-9 i został graczem roku w regionie. Transfer do lepszej szkoły na swój 2 rok w high school to 21-3-12 i bilans 38-0 z meczami gdzie miewał 27 i 31 asyst czy też 55 punktów. Tym w 2004 trafił do meczu McDonalda, który zbiera najlepszych graczy HS w Stanach, grał min. z Howardem, Jeffersonem, Gay'em, Aldrighem, Joshem i JR Smithem oraz Shaunem Livingstonem. Zrekrutowany został przez Kentucky, top 5 najlepszych koszykarskich programów uniwersyteckich. 2 lata gry tamże i przez draft z 21 wyborem via Phoenix trafił do Bostonu. W 2005 grał jeszcze w reprezentacji USA do lat 21. I rozumiem że w międzyczasie znalazł się w Polsce by grać w Turowie, tak ?
Czemu niemozliwe? Jakos Brandon Jennings znalazl sie w Lottomatice Rzym i zostal wybrany z numerem 10. Teraz podobnie bedzie z Patrickiem Beverlym (on akurat zostanie wybrany nizej). Rondo moze mial dobre statystyki w NCAA, ale co z tego? Tyler Hansbrough takze mial swietne statystyki w NCAA. NBA to jednak inna zabawa, a PG z dobra obrona, a bez rzutu jest duzo.
Impossible is nothing. Dru Joyce, ktory gral w Akron z LeBronem Jamesem wyladowal w Anwilu, to Rondo moze obil sie o Turow. A Rondo gdzies do 2009 nie mial w ogole rzutu. Wystarczy sobie przypomniec finaly NBA 2008, kiedy Fish/Bryany zostawiali mu 2-3 metra wolnego miejsca do rzutu w ataku.
Przy okazji istnieja szansa, ze od nastepnego sezonu Dru Joyce bedzie zawodnikiem New York Knicks.
Jennings poszedl z Europy, bo byl za mlody, zeby byc w drafcie rok wczesniej, wiec pogral sezon w Rzymie. College'u to on nie polizal, mimo, ze w HS wymiatal.
Rondo wymiatal w HS, potem gral w dobrym uniwerku w NCAA. Dla mnie plota z Rondo to jakis zart.