Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:- Wk**wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i wogóle. Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam:- Kto ma "ś" na końcu, ten pedał i ch**!Łoś w panice szarpie za ramię rysia:- Ryś ku*wa, powiedz coś...- Jaki Ryś, ty pedale? Ryszard jestem
1 2 3 4 5 6 7 | Strona 8 | | Zobacz też nowe dowcipy » Humor - top lista, czyli najśmieszniejsze dowcipy
Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta: - Ale nie masz AIDS, co? - Oczywiście, że nie! - Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać. → Wyślij dowcip | Ocena: 5.0 | Oceń!
Przychodzi sprzątaczka na skargę do dyrektora kopalni i mówi: - Wiycie dyrektorze, jak żech wczoraj myła schody to na samiuśkim końcu, przy ostatnim schodku, jak byłach tak schylono, przilecioł jakiś górnik i tak mnie skrzywdził od zadku że szkoda godać! Na to dyrektor: - To czemu żeście nie uciekali?! A na to ona: - Kaj, na te pomyte?! → Wyślij dowcip | Ocena: 5.0 | Oceń!
Po jednej z wielu bitew Napoleon odwiedza rannych żołnierzy w szpitalu. Podchodzi do Francuza: - Co chciałbyś otrzymać w nagrodę za swoją dzielną służbę? - Marzę o pałacu na południu Francji, winnicy i własnej służbie... Podchodzi do Polaka: - A ty? - Marzę o wolnej i niepodległej Polsce! Podchodzi do Żyda: - A ty? - A ja zjadłbym śledzia na kolację. Napoleon pokiwał głową i wyszedł. Francuz i Polak zdziwieni pytają Żyda: - Zwariowałeś? Mogłeś prosić o wszystko, a ty tylko śledzia na kolację? - Wiecie, w odróżnieniu od was, ja tego śledzia może dostanę...