Dzień dobry!
Przed nami QF US Open, przyjrzałem się kursom i widzę to tak:
Nadal - Verdasco 1,12-1,13 to trochę mało. Jednak ten mecz to dla mnie no bet. Nadal jest jednym z tenisistów, którego nie warto layować

Powinien sobie poradzić, jednak stopień trudności zależy od poziomu jaki zaprezentuje Verdasco. Fernando gra w tym turnieju bardzo chimerycznie, świetne zagrania przeplata z prostymi błędami. Wczoraj w meczu z Ferrem 73 winnersy przy 89 ue. Jeżeli nie będzie wyrzucał bezmyślnie prostych piłek to czeka nas piękny mecz. Rafa mi w tym turnieju imponuje, nie gra co prawda na swoim najwyższym poziomie, ale ma przebłyski. Do tego jest bardzo skoncentrowany (oczywiście ktoś napisze, że zawsze był - prawda, ale proszę sobie obejrzeć co on gra przy bp, albo chociażby w TB z Istominem), serwis jak na Nadala naprawdę na dobrym poziomie.
Djoko - Monifls 1,27-1,28 na Djoka to moim zdaniem spory błąd. Znam h2h obu panów i przemawia ono na korzyść Serba (4-0), mimo to każdy z tych meczy stał na wyrównanym poziomie. Kursy moim zdaniem powinny być na poziomie 1,35-1,38. Dla mnie to spore przeszacowanie i lay 1,27 już w grze.
Wawrinka - Youzhny świetna para, ale kursy na Youzhnego to chyba nieporozumienie. Spodziewałem się czegoś w granicach 1,91-1,94 na Rosjanina, a tu taka niespodzianka! Lay 1,75 w grze i jestem przekonany o tym,że jutro przed meczem będzie można zrobić dobrego greena. Poza tym trzeba przyznać, że Szwajcar gra chyba turniej życia. Zapowiada się fascynujący mecz.
Soderling - Federer tutaj wydaje mi się,że kursy całkiem dobrze dopasowane. Poczekam jeszcze i przed samym meczem zobaczę jak to się będzie prezentowało. Dla mnie dzisiaj Federer niszczy drewno ze Szwecji i traci max 1 seta. Robin nie gra niczego nadzwyczajnego w tym turnieju i miał wyjątkowo szczęśliwą drabinkę.
Tyle ode mnie,
pozdrawiam
