Ostatnio bylem na kilku meczach, co zauważyłem ... na stadionach - dużo (nie chce napisac wiekszosc chociaz powinienem) kibiców to po prostu wieśniaki - mówie tu o duzych klubach typu Karkow, Poznan, Warszawa. Idąc na mecz jest okej, wychodze z niego - jestem wrecz olśniony jak moj słownik jest bogaty w slownictwo oraz kultura na jakim to wielkim poziomie stoi. Oprócz tego gburowskie zachowanie, chamskie wręcz ... nie da sie normalnie obejrzeć meczu bo co chwile slychac k..,ch itd wrecz w kazdym zdaniu. Nie mam dzieci ani nic, ale jak wybrac sie na mecz z dzieckiem lub kobietą?
Porażka jak dla mnie na całym polu-mam nadzieje ze nie ma tutaj na forum takich BURAKÓW!
Ostatnio bylem na kilku meczach, co zauważyłem ... na stadionach - dużo (nie chce napisac wiekszosc chociaz powinienem) kibiców to po prostu wieśniaki - mówie tu o duzych klubach typu Karkow, Poznan, Warszawa. Idąc na mecz jest okej, wychodze z niego - jestem wrecz olśniony jak moj słownik jest bogaty w slownictwo oraz kultura na jakim to wielkim poziomie stoi. Oprócz tego gburowskie zachowanie, chamskie wręcz ... nie da sie normalnie obejrzeć meczu bo co chwile slychac k..,ch itd wrecz w kazdym zdaniu. Nie mam dzieci ani nic, ale jak wybrac sie na mecz z dzieckiem lub kobietą?
Porażka jak dla mnie na całym polu-mam nadzieje ze nie ma tutaj na forum takich BURAKÓW!
następnym razem wybierz filharmonię lub teatr.
oczywiście na zachodzie nie klną, zakazy i gazowanie za wulgaryzmy
Nie mam dzieci ani nic, ale jak wybrac sie na mecz z dzieckiem lub kobietą?
Normalnie! Sport wywołuje emocje - różne u różnych ludzi. Stadion jest miejscem gdzie w pewien sposób te emocje się rozładowuje - myślę tu o dopingu (nie o zadymach). Gdy jeszcze trochę pochodzisz na mecze lub zniesmaczony "polskim bydłem na stadionach" zechcesz zobaczyć mecz na poziomie czyli w Anglii, Francji lub Niemczech...ze zdziwieniem odkryjesz,że "zagraniczne bydło" niczym się nie różni, ba możesz dojść do wniosku że jest jeszcze gorzej niż u nas.
Ja osobiście uwielbiam stadionową atmosferę i nie skupiam się na tym kto ile razy przeklnie - tak samo jest codziennie na ulicach, więc co w tym dziwnego, że ludzie klną na stadionach? Poza tym w piłce nie ma udawanych emocji/uczuć. Ktoś napisze,że na siatkówce jest wspaniała atmosfera, piękny doping i tak kulturalnie... dla mnie to jedna wielka szopka, bo ludzie nie pokazują swoich prawdziwych uczuć. Mógłbym pisać przykłady,ale szkoda czasu. Napiszę tylko małą anegdotkę
Byłem kiedyś z dziewczyną na meczu piłkarskim Legia - Lech, a także na meczu siatkówki AZS PW - AZS Częstochowa... zgadnij na którym meczu jej się bardziej podobało,a na którym się bardziej bała? Odpowiem od razu - bała się na Politechnice, a zachwycona była meczem piłkarskim. Teraz pytanie do Ciebie - dlaczego?
Nie mam dzieci ani nic, ale jak wybrac sie na mecz z dzieckiem lub kobietą?
Byłem kiedyś z dziewczyną na meczu piłkarskim Legia - Lech, a także na meczu siatkówki AZS PW - AZS Częstochowa... zgadnij na którym meczu jej się bardziej podobało,a na którym się bardziej bała? Odpowiem od razu - bała się na Politechnice, a zachwycona była meczem piłkarskim. Teraz pytanie do Ciebie - dlaczego?
szkoda, ze pare szmat zepsulo wczoraj dzien w Warszawie
Jeżeli to prawda o czym piszesz, to wstyd mi, że Ci ludzie (?!) noszą te same barwy co ja
@ Kylo, T-error Chodzi o to,że grupa kibiców która przyjechała z Częstochowy zachowywała się jak kibice piłkarscy - byli głośno, zaczepiali przyśpiewkami kibiców gospodarzy. W momencie gdy nie ma odzewu obronnego zaczynasz się zastanawiać co się stanie jeżeli taka grupa zechce pobiec po flagi lub zdobyć kilka szali? Natomiast na stadionie piłkarskim nawet jak są zaczepki słowne to np. "Żyleta" zaraz je zagłuszy i nikt nie zwraca nawet na to uwagi. Nie zastanawiasz się wtedy co się stanie jak dojdzie do zadymy, bo wiesz że te grupy zajmą się sobą.
Nasza liczba sporo powyzej oczekiwan. Najbardziej cieszy obecnosc 'normalnych' ludzi, czesto z dziecmi, a takze starszych osob. Szacunek dla JKM- dlugo szedl na czele pochodu z mikrofonem zarzucal piosenki i nie pozwalal na zatrzymanie nas przez milicjantow.
Bardzo duzo bylo kibicow przeroznych klubow. Ja widzialem ludzi w barwach ŁKS, Zetki, Petry, Lecha, Motoru, Pogoni Lwow, Radomiaka, Arki. Przed manifestacja przy barbakanie czesc kibicow (przede wszystkim Legia- okolo 300 glow) wjezdza jak w maslo w lewackie bojowki, ktore musza ratowac sie ucieczka. Podobnie gonieni sa na Browarnej do momentu wmieszania sie kaskow.
Uczucie jakie mi towazyszylo w momencie wejscia na Rozdroze- niezapomniane. Pomimo przeciwnosciom medialnej nagonki, lewackiej propagandy (oplatatowane pol miasta), zalosnej postawy prewencji ktora nie potrafila zabezpieczyc trasy przemarszu legalnej demonstracji (na Browarnej najpierw przez okolo godzine prosili ich i ostrzegali ze uzyja sily- jak potraktowanoby w takim przypadky nas kazdy kto byl kiedys na meczu wyjazdowym potrafi sobie wyobrazic) osiagnelismy cel. To niepowtarzalne przezycie i kazdy komu nieobce sa patriotyczne wartosci powinien zarezerwowac sobie jeden termin w roku, przyjechac do Warszawy i wziac udzial w marszu.
Co do rzekomego pociecia Polonistow przez Legie, to jest to.. trudne do uwierzenia. Pojawiaja sie rozne glosy miedzy innymi, ze napastnikami byli antifowcy- to jest bardziej logiczne. Granie na niskich instynktach i szukanie okazji do oczernienia Legii jest w stylu kolezanek zza miedzy. Juz kiedy mozna bylo przeczytac na ich forum jak to Legia zasztyletowala ich szanowanego kibica, menela z nowego miasta o pseudonimie Koniu, jeden nawet byl na jego grobie. Po kilku dniach okazalo sie, ze ow denat cudownie zmartwychwstal.
Pewne jest jedno. Kazdy kto uzywa noza przeciwko drugiemu czlowiekowi jest scierwem. Mam nadzieje kibicu Cracovii, ze w tym sie ze mna zgodzisz.
Ciarki mam jak oglądam te filmiki z wczoraj. Szkoda że nie mieszkam w Warszawie i mam do niej daleko bo sam chętnie uczestniczyłbym w takich czy innych marszach.
Ja wczoraj niestety oglądałem relcje w mediach, zakłamanych, manipulacja pełną gębą, wyzywanie od faszystów itd. Najgorsze jest to, że sporo ludzi łyka wszystko jak młody pelikan, bo dla nich media to jak wyrocznia. Precz z żydokomuną.
Nie mam dzieci ani nic, ale jak wybrac sie na mecz z dzieckiem lub kobietą?
Spokojna Twoja rozczochrana. Dziecko sie nauczy bluzgac na plac zabaw albo w szkole. Zanim pojdzie na mecz bedzie znalo juz wszystkie wulgarne slowa
========
Zwycięzcami wyjazdowego rankingu na najlepszą choreografię rundy wiosennej 2010 zostają Lech Poznań Ultras za mecz we Wrocławiu. Na sektorze gości
zaprezentowali oni czterech głównych bohaterów serialu "Świat wg kiepskich" na dużych transparentach. Oprawie towarzyszyły zielone sreberka i hasło "Kiepskie
życie, kiepskie sprawy, narny doping i oprawy." w barwach Śląska. Pozycja ta zdobyła 780 pkt na 1000 możliwych.
Tylko 31 pkt mniej i drugie miejsce przypadło kieleckiej Koronie również za oprawę z Wrocławia. Na sektorze pojawiły się transparenty na dwa kije z symbolem
korony natomiast nad i pod nimi płótno z hasłem "Nasz Savoir Vivre wyznaje świętą zasadę - być przy niej czy zwycięstwa czy przegrane" przyozdobione
postaciami w eleganckim ubiorze.
Trzecie miejsce należy do Ultras Jagiellonii Białystok dzięki finałowi Pucharu Polski z Pogonią Szczecin. Na swojej trybunie rozwinęli oni sektorówkę z
napisem "W pogoni za pucharem" przedstawiającą kibica Jagi na miotle lecącego po trofeum. Na płocie zaś wywiesili transparent będący dokończeniem zdania -
"zwyciężą ci z wyjątkowym darem". Wyniki punktowy to 297 oczek.
W sklasyfikowanej 15-stce znalazły się dwie oprawy Jagiellonii (3,4) i Resovii (6,10) oraz po jednej Lecha (1), Korony (2), Polonii B. (5), GKSu K. (7), Ruchu Ch. (8), Pogoni (9), Górnika Z. (10), Arki (12), Śląska (13), Odry W. (14) i GKS B. (15).
Oto pełne wyniki głosowania: 1. Kiepskich Świat - Lech Poznań - 780 pkt Obrazek [i49.tinypic.com]
Taka mała dygresja - mnie po ostatnim meczu Korony zastanawiało , czemu nie mogliby gdzie indziej zrobić sektora gości lub inaczej ją ograniczyć , bo przez to marnuje się sporo miejsca dla kibiców gospodarzy. Nie pamiętam meczu [albo mam słabą pamięć] w lidze , aby CAŁY stadion był pełen.
Sory za post pod postem , ale wzorowali sie chyba na angielskich stadionach po trochę nie ?? Jak ktoś nie zrozumiał to chodziło mi o takie coś jak jest w GB:
Kibice gospodarzy | Kordon policji [paru] | Kibice gości | Kordon policji [paru] | Kibice gospodarzy