|
|
Dołączył: Jan 2011
Posty: 308
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Jan 2011
Posty: 308 |
Co byscie mu poradzili tak z ciekawosci zapytam? Sznur na wierzbę.. Przede wszystkim prawne możliwości oddzielenia majątku jego od żony/dziecka. Chodzi o to, aby np komornik za długi męża nie wchodził na pensję żony, po latach dziecka itd.. Być może potrzebny będzie rozwód, chociażby na papierze.. Jeżeli partnerka i dziecko będą finansowo nieobciążeni (skoro mąż po kryjomu majątek roztrwonił, być może można mężowi wytoczyć sprawę, nie wierzę że dobry prawnik tego nie poukłada należycie). Inną możliwością to wyjazd za granicę, najlepiej poza UE i rozpoczęcie życia od nowa. Gdzieś, gdzie nie dopadną polskie długi. A takich krajów jest sporo. Tak czy inaczej, nie wieszać się, tylko żyć inaczej, z innym poglądem na świat, pieniądze w końcu to nie wszystko...
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27 |
Akurat takich typow nie jest mi zal wogole , my mamy mu wspolczuc , bo majac male dziecko tatusiowi , zachciako sie przegrywac 200k , bo bedac dyrektorem jakiejs placowki banku wydawalo mu sie , ze jest na czubku swiata i moze tylko wygrywac. I jeszcze ma prace , spotykam osoby , ktore codziennie wychowuja dzieci , dajac rade w naprawde gownianych sytuacjach zyciowych , czasami bez pracy i nie marudza i sie nikogo nie prosza. A tu koles prosi , zeby ktos za niego splacil dlugi hazardowe bo mu sie standard zycia spier.....
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2010
Posty: 23
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Apr 2010
Posty: 23 |
Szkoda "pary w gwizdek", wygląda to na prymitywną podpuchę, w dodatku sprowokowaną przez jakiegoś dzieciaka /wskazuje na to całość opisu/ . pzdr
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 4,847
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2003
Posty: 4,847 |
Szkoda "pary w gwizdek", wygląda to na prymitywną podpuchę, w dodatku sprowokowaną przez jakiegoś dzieciaka /wskazuje na to całość opisu/ . pzdr dokładnie, może na końcu wiadomości nr konta podał co?
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335 |
ZNALEZIONE PRZED CHWILA NA FORUM KREDYTOWYM POST Z LUTEGO 2011."Witam, Piszę gdyż już nie widzę szans na normalne życie i wyjście z zadłużenia. Nie mam nawet 30 lat a życie już zrujnowane, bez szans na normalne życie z rodziną i małym dzieckiem ( które nie ma nawet roku). Przez swoją głupotę wpadłem w hazard i przegrałem ponad 200 tyś na zakładach sportowych. Zadłużałem się z kredytu na kredyt aż pętla się zacisnęła, postanowiłem się do wszystkiego przyznać. Dla rodziny wiadomość o moich zobowiązaniach była szokiem. Małżonka rok po ślubie nie potrafiła mi tego wybaczyć. Z nałogiem walczę już na specjalnych terapiach, wspiera mnie rodzina, ale niestety banki nie dają mi żyć. Mam około 5 tyś rat do zapłaty co miesiąc, kapitał do spłaty łącznie ponad 217 tyś. Nie posiadam majątku (hipoteki) banki nie udzielą mi kredytu hipotecznego na spłatę tego zadłużenia, na dodatek miałem opóźnienia i mam negatywny BIK. Nigdzie nie ma znaczenia iż ja naprawdę chcę normalnie żyć, przez jeden błąd muszę płacić do końca mojego życia , strasznie na tym cierpi moja rodzina, która nie jest niczemu winna. Zrujnowałem dzieciństwo mojego dziecku  Nie wiem już co mam robić, nie mam sił na dalsze życie. Idealnym rozwiązaniem byłaby spłata wszystkich zobowiązań i zamiana tego w 1 kredyt, wydłużenie na długi okres spłaty aby rata pozwalała no normalne życie. Niestety żaden Bank się na to nie zgodzi, nie mam hipoteki, poręczyciela etc…nikt mi nie użyczy domu  . Niestety dla instytucji liczą się tylko suche kryteria i liczby. Paradoksalnie pracuje w banku jako dyrektor oddziału, moje zarobki wynoszą obecnie około 3500. Nie starcza to nawet na zapłatę rat. Nie wiem już co mam robić? Moje życie straciło sens…nie umiem się cieszyć zwykłymi rzeczami… Czy ktokolwiek jest mi w stanie pomóc? Pewnie wiele jest takich ludzi… Jak mogę uczciwie wyjść z tych zobowiązań? Tak bardzo bym chciał mieć czystą tablicę  Ta wiadomość i tak nie ma sensu mimo iż jest wołaniem o pomoc…to już chyba akt desperacji. Kto da mi szanse na nowe życie? Pozdrawiam  Nieszczęśliwy człowiek [email protected]" Ja napisze od siebie tyle że jeżeli jest dyrektorem placówki banku to ma podwojnie przewalone bo praktycznie we wszystkich bankach od razu zwalniaja zadluzonych pracownikow w celach bezpieczenstwa, a centrala predko sie dowie. Szkoda tylko dziecka ze ma ojca takiego gląba... Aha gwoli mądralińskich 10letnie przedawnienie wcale nie wygląda tak pięknie bo kazde pismo wyslane z sądu powoduje liczenie tych latek od nowa wiec PRZEDAWNIENIE kredytu to teraz fikcja... Co byscie mu poradzili tak z ciekawosci zapytam? Ja napiszę od siebie tyle, że chętnie bym się z nim zamienił. Nigdy nie miałem prawdziwej szansy na odwzajemnioną miłość, żonę tym bardziej, o dziecku nie wspominając. Jedyne co mi wyszło, to normalna praca i zarabianie na giełdzie i hazardzie. Całą resztę mam raczej zmarnowaną. On ma na odwrót. Zadłużył się po pachy, ale przez moment był normalnym człowiekiem z żoną i dzieckiem (chociaż z wiszącymi nad nimi długiem i głupim nałogiem). Jednego nie rozumiem, jak ludzie bankowości dają się złapać w taką pułapkę. Był kiedyś taki kanadyjski film o hazardziście - bankowcu. Niby na cyferkach się znają, a jednak. Studia to nie wszystko.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2010
Posty: 1
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Feb 2010
Posty: 1 |
W zapyziałych miejscowościach jakiś pseudobanków typu aigbank czy dominetach "dyrektorzy oddziału" zarabiają i po 2,5k netto. Nie dostaja dodatków za wyniki bo gówniane i tyle tylko mają. W sumie żadni z nich dyrektorzy tylko co najwyżej kierownicy oddziału ale jak zwał tak zwał. Że tak na drzwiach mają napisane i na papierze to wiesz...
zmarcin proszę myślcie a dopiero później stratujcie z argumentami. Bez urazy ale pierdzielnie taki 10słów nic nie wnoszących do tematu sieje zamęt i niepotrzebną dyskusję odbiegającą całkiem od tematu. Artykuł to fake, tak samo twoje argumenty pracowałeś kiedyś w banku? Bo widac z twojej wypowiedzi ze pojęcia nie masz kompletnie. Zamęt to siejesz ty artykułem napisanym przez jakiegoś małolata.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335 |
Można po polsku? Co masz na myśli? "Fake" jako fikcyjna historia oparta na faktach, lekko podkręcona i podkoloryzowana, pozbawiona prawdziwych danych, czy "fake" jako kompletne S.F? Tak czy siak, takie rzeczy mogą się zdarzyć.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2002
Posty: 4,641
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2002
Posty: 4,641 |
Co byscie mu poradzili tak z ciekawosci zapytam? Sznur na wierzbę.. Przede wszystkim prawne możliwości oddzielenia majątku jego od żony/dziecka. Chodzi o to, aby np komornik za długi męża nie wchodził na pensję żony, po latach dziecka itd.. Być może potrzebny będzie rozwód, chociażby na papierze.. Jeżeli partnerka i dziecko będą finansowo nieobciążeni (skoro mąż po kryjomu majątek roztrwonił, być może można mężowi wytoczyć sprawę, nie wierzę że dobry prawnik tego nie poukłada należycie). Inną możliwością to wyjazd za granicę, najlepiej poza UE i rozpoczęcie życia od nowa. Gdzieś, gdzie nie dopadną polskie długi. A takich krajów jest sporo. Tak czy inaczej, nie wieszać się, tylko żyć inaczej, z innym poglądem na świat, pieniądze w końcu to nie wszystko... Jeśli żona nie wyrażała zgody na kredyt komornik może jej skoczyć, tak samo dziecku jak osiągnie pełnoletność. No chyba że koleś się przekręci a jego rodzina będzie na tyle szalona, żeby przyjąć spadek. W takiej sytuacji bank może prowadzić egzekucje tylko z jego osobistego majątku czyli np. jego wypłata.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335 |
Co byscie mu poradzili tak z ciekawosci zapytam? Sznur na wierzbę.. Przede wszystkim prawne możliwości oddzielenia majątku jego od żony/dziecka. Chodzi o to, aby np komornik za długi męża nie wchodził na pensję żony, po latach dziecka itd.. Być może potrzebny będzie rozwód, chociażby na papierze.. Jeżeli partnerka i dziecko będą finansowo nieobciążeni (skoro mąż po kryjomu majątek roztrwonił, być może można mężowi wytoczyć sprawę, nie wierzę że dobry prawnik tego nie poukłada należycie). Inną możliwością to wyjazd za granicę, najlepiej poza UE i rozpoczęcie życia od nowa. Gdzieś, gdzie nie dopadną polskie długi. A takich krajów jest sporo. Tak czy inaczej, nie wieszać się, tylko żyć inaczej, z innym poglądem na świat, pieniądze w końcu to nie wszystko... Jeśli żona nie wyrażała zgody na kredyt komornik może jej skoczyć, tak samo dziecku jak osiągnie pełnoletność. No chyba że koleś się przekręci a jego rodzina będzie na tyle szalona, żeby przyjąć spadek. W takiej sytuacji bank może prowadzić egzekucje tylko z jego osobistego majątku czyli np. jego wypłata. Mowa nie o kruczkach/kurczakach prawnych i koligacjach rodzinnych pacjenta. Mowa o życiu i odnajdywaniu się w nim jako Hazardzista - sposobista na życie. Problemem nie są długi. Pytanie brzmi raczej skąd się problemy temu przysłowiowemu/statystycznemu/fikcyjnemu Smerfowi Ciamajdzie wzięły i przyplątały do tyłka (dupy bym napisał normalnie, ale znowu Smerf Moderuś czujny  ). P.S. Pozdro dla romantycznego Moderatora 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335 |
Większe prawdopodobieństwo, że osoba która założyła temat uzależni się od hazardu niż zacznie z tego żyć. Mam 17 lat, obstawiam już prawie 3 lata, każdą kasę jaka mam idzie na buki. Moj bilans to prawie -3000zł , rokt emu był mega fart wyszedłem na rowna , byłem na 0 z bukami ./ Nie dość , ze im wszystko oddałem to jeszcze dołozyłem ... Cała kasa zarobiona we wakacje, kieszonkowe . Wszystko idzie na to ... Ostatnio wtopiłem pół tysiaca, załamka i miałęm postanowienie przestac grac.. ale tak na prawde nie chce przestac, jakas pustka... Sądząc po pierwszym poscie w temacie, autor gora 16 lat wiec lepiej zeby w ogle sobie odpuścił... Podobno sa ludzie ktorzy z tego zyja, ale maja odpowiedni budzet, nie sa pierd*&*& marzycielami ktorzy mysla ze z niczego zrobia wielka kase i zachowuja zimna krew. Szukałem postu do zacytowania, żeby podsumować temat. Ten powyżej jest w miarę O.K. Standardowe biadolenie  Pomijam fakt, że rodzice mu pozwalali w tak młodym wieku tyle przerżnąć. Pomijam fakt, że dziadkowie pozwolili rodzicom zapewne coś przerżnąć w Totka/Lotto. Wracając do sedna, hazard jest sposobem na życie dla buków (marże), fiskusa (podatki), pań z STS (mają jakąś alternatywną pracę, zamiast kasy w Tesco), polityków (ustawka hazardowa + gra na uczuciach), spekulantów (Forex + giełdy towarowe), pokerzystów (umiejętności), szczęściarzy (piątka w Dużego), traderów (umiejętność znalezienia się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie + umiejętność zareagowania w odpowiedni sposób odpowiednio szybko), właścicieli kasyn (rachunek prawdopodobieństwa), burmistrza Las Vegas (wmawianie ludziom, że przegrywanie oszczędności to fajna rozrywka) i całej reszty osób o których teraz nie pamiętam.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525
a.k.a. "DOMINICCA"
|
|
a.k.a. "DOMINICCA"
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525 |
1] Mowa o życiu i odnajdywaniu się w nim jako Hazardzista - sposobista na życie. Problemem nie są długi. 2]Pytanie brzmi raczej skąd się problemy temu przysłowiowemu/statystycznemu/fikcyjnemu Smerfowi Ciamajdzie wzięły i przyplątały do tyłka (dupy bym napisał normalnie, ale znowu Smerf Moderuś czujny  ). 1] problemem są długi , zwłaszcza w takiej kwocie jaką ''wyprodukował '' ten plastikowy człowieczek . 2] Problem zaczął się wtedy kiedy plastikowy człowieczek stracił zdolność kredytową. Powrót do reala dla każdego plastikowego jest inną cyfra. Zadziwiające..
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780 |
Po prostu bukmacherka moze byc zrodlem dochodow dla ludzi ktorzy sa odpowiedzialni, wiedza co chca z kasa zrobic, maja jakies zasady w obastawianiu i sie ich trzymaja. ludzie ktorzy wplacaja po kilaset zlotych bez planu, z nastawieniem; "jakos to tam bedzie"zrobie pare tysiecy i wyplace to banda debili ktorzy oddaja kase bukom, lepiej to wydać na dziwki.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525
a.k.a. "DOMINICCA"
|
|
a.k.a. "DOMINICCA"
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525 |
przecież pisał że miał żonę . To po co mu jeszcze dziwki ?
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780 |
Ogolnie napisałem; takie wnioski doswiadczonego wtapiacza 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102 |
Platforma Obywatelska Tusk , Komoroski RIP normalne zasady takie jak teraz gry w zakłady internetowe
ps
To było logiczne ,naziemne wprowadzają jakieś głupie wywieszki z karteczkami o nielegalności zakładów internetowych itd (przypomnę każda osoba chcąca pracować w zakładach bukmacheskich musi przejść kurs w ministerstwie finansów)następnie zgadzają się na powiększenie podatku z 10 - 12 % (haraczu) kosztem czego ? zlikwidowania konkurencji. Teraz czy naziemne mają taką siłę przebicia ,nie wydaje mi się skoro rząd tak oszukuje może też oszukać lobby naziemnych.Inna kwestia to czy będą ścigać ,,szaraczków''. Zrobią pokazówkę w stylu dopalaczy albo po cichutku będą wyłapywać oj ciekawie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102 |
przecież pisał że miał żonę . To po co mu jeszcze dziwki ? żonę ?
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Knockin' On Heaven's Door
|
|
Knockin' On Heaven's Door
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041 |
Platforma Obywatelska Tusk , Komoroski RIP normalne zasady takie jak teraz gry w zakłady internetowe
ps
To było logiczne ,naziemne wprowadzają jakieś głupie wywieszki z karteczkami o nielegalności zakładów internetowych itd (przypomnę każda osoba chcąca pracować w zakładach bukmacheskich musi przejść kurs w ministerstwie finansów)następnie zgadzają się na powiększenie podatku z 10 - 12 % (haraczu) kosztem czego ? zlikwidowania konkurencji. Teraz czy naziemne mają taką siłę przebicia ,nie wydaje mi się skoro rząd tak oszukuje może też oszukać lobby naziemnych.Inna kwestia to czy będą ścigać ,,szaraczków''. Zrobią pokazówkę w stylu dopalaczy albo po cichutku będą wyłapywać oj ciekawie. przykład pokazówki w Holandii http://gamingzion.com/gamblingnews/...r-club-find-global-mafia-conference-2034powinno być w śmieszne ale pewnie Im nie jest do śmiechu
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780 |
Większe prawdopodobieństwo, że osoba która założyła temat uzależni się od hazardu niż zacznie z tego żyć. Mam 17 lat, obstawiam już prawie 3 lata, każdą kasę jaka mam idzie na buki. Moj bilans to prawie -3000zł , rokt emu był mega fart wyszedłem na rowna , byłem na 0 z bukami ./ Nie dość , ze im wszystko oddałem to jeszcze dołozyłem ... Cała kasa zarobiona we wakacje, kieszonkowe . Wszystko idzie na to ... Ostatnio wtopiłem pół tysiaca, załamka i miałęm postanowienie przestac grac.. ale tak na prawde nie chce przestac, jakas pustka... Sądząc po pierwszym poscie w temacie, autor gora 16 lat wiec lepiej zeby w ogle sobie odpuścił... Podobno sa ludzie ktorzy z tego zyja, ale maja odpowiedni budzet, nie sa pierd*&*& marzycielami ktorzy mysla ze z niczego zrobia wielka kase i zachowuja zimna krew. Szukałem postu do zacytowania, żeby podsumować temat. Ten powyżej jest w miarę O.K. Standardowe biadolenie  Pomijam fakt, że rodzice mu pozwalali w tak młodym wieku tyle przerżnąć. Pomijam fakt, że dziadkowie pozwolili rodzicom zapewne coś przerżnąć w Totka/Lotto. Wracając do sedna, hazard jest sposobem na życie dla buków (marże), fiskusa (podatki), pań z STS (mają jakąś alternatywną pracę, zamiast kasy w Tesco), polityków (ustawka hazardowa + gra na uczuciach), spekulantów (Forex + giełdy towarowe), pokerzystów (umiejętności), szczęściarzy (piątka w Dużego), traderów (umiejętność znalezienia się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie + umiejętność zareagowania w odpowiedni sposób odpowiednio szybko), właścicieli kasyn (rachunek prawdopodobieństwa), burmistrza Las Vegas (wmawianie ludziom, że przegrywanie oszczędności to fajna rozrywka) i całej reszty osób o których teraz nie pamiętam. Niestety, u progu znienawidzenia przez innych opuszczam forum. Niestety podpisuje sie pod powyższym moim postem tj.c labintatlo. Nic się nie zmieniło. Niech moja osoba będzie przestrogą dla innych. Bukmacherka powoduje trwałe uszkodzenia w układzie nerwowym. Jestem teog przykładem i niestety hazard to niebezpieczne narzedzie do robienia długow, dlatego niech kazdy przed rozwalaniem kazdej swojej gotowki dwa razy zastanowi się czy warto. Ostatni post na forum. Zamierzam odciąć się od tematu zakładów. Na jak długo? Dużo osob nie daje mi jakichkolwiek szans[na tym forum], rodzina tez zbytnio nie wierzy w moje "uzdrowienie". uważają, że to nałóg, a granie kuponow w niedziele to grzech nad grzechami i raczej nic ze mnie nie będzie. Pomijając poboczne kwestie; -graczu zastanów się czy warto? pzdr dla wszystkich uzytkownikow i niech moja osoba bedzie przestroga...
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2011
Posty: 780 |
PS. jeżeli myslisz o zakładach przed snem, w ciagu dnia, po przebudzeniu to jest z toba zle. Jeżeli ciagle główkujesz jak zdobyć kasę na grę, a kiedy otrzymasz nawet parę złotych udajesz sie do buka, wiedz ze jestes chory. W sobote dało mi troche do myslenia? Raczej nic, bo jakbym dzisiaj wygrał to dalej zylbym sobie w przeswiadczeniu ze jest git. Więc w sobote, widziałem człowieka ktory zbierał złom, a jak sprzedał przyszedł do buka obstawic. Obraz przerazajacy i dajacy wiele do myslenia. To na prawde ostatnie me słowa. Więcej kont zakladac nie bede zegnam pzdr
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335 |
Aleś się rozpisał. Podejrzewam, że nawet szczerze. Z takim podejściem nigdzie nic nie ugrasz. Od złej strony podchodzisz do tego wszystkiego.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|