moja wielka jedna rada, na dobranoc temu beznadziejnemu dniu
nie grajcie dokładny wynik 2-0 to zarówno w ATP/WTA, bo co raz częściej zauważam, że zawodnicy są tak pewni swojego zwycięstwa, że albo grają na pół gwizdka albo jak się zdarzy jakiś break to już odpuszczają seta, bo wiedzą, że i tak następnego wygrają

to samo tyczy się overów/underów szczególnie w WTA ... szkoda nerwów, panienki łamią się czasem i po 10 raz w meczu i później boli brak jednego gema, nawet tego z *40-0 przegranego ...
dla mnie dzień tragedia, bo Seppi i Hampton umoczyli mi wszystkie kupony, nawet trafione Delice czy Cuneo nic nie pomogło, bo moje "peffy dnia" okazały się zabójcze

dobranoc, okradajcie buków
