No w takiej sytuacji nie odpisywanie na smsy,wiadomości może tłumaczyć wypadek...i chyba nic więcej. Nie ma się co czarować że komuś popsuł się telefon,nie miał czasu,wyjechał itp itd. Nie znając osobiście człowieka nie da się tego zweryfikować nawet gdyby za tydzień się odezwał, oddał kasę i powiedział że ten wypadek miał,,,wtedy pozostaje wierzyć w człowieka.
ps. Oszukany już zostałeś (co do terminu spłaty)a czy świadomie ,czy był jakiś wypadek,,,
No opcja z wypadkiem (o ile jest prawdziwa i chłopak dojdzie w pełni do siebie) jest w tej sytuacji mimo wszystko najlepsza,,,bo wtedy i kasa (autora tematu) i honor (Boubsona) ocalony,,,,
ja poczekam z komentarzem aż przelew zostanie zaksięgowany na moim koncie, a przy najbliższej okazji postaram się wybrać do owego szpitala i pozdrowić Bartka...
odwiedziny - akcja w typie... oddaj kasę albo wyciągam wtyczkę
Zastanowcie sie chociaz przez moment co piszecie, bo bedzie wam strasznie glupio jezeli to okaze sie prawda. Nie wiedzac jaka jest prawda nie macie prawa wyrokowac, a komentarze niektorych tutaj ponizej wszelkiej krytyki. Tyle w temacie. A Bartkowi zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia.
ja poczekam z komentarzem aż przelew zostanie zaksięgowany na moim koncie, a przy najbliższej okazji postaram się wybrać do owego szpitala i pozdrowić Bartka...
odwiedziny - akcja w typie... oddaj kasę albo wyciągam wtyczkę
raczej w celu uwiarygodnienia tej wersji wydarzeń
masz Imię Nazwisko, myślę że wsytarczy telefon do szpitala,,,chociaż przyznaję że nie znam procedur.
ja poczekam z komentarzem aż przelew zostanie zaksięgowany na moim koncie, a przy najbliższej okazji postaram się wybrać do owego szpitala i pozdrowić Bartka...
odwiedziny - akcja w typie... oddaj kasę albo wyciągam wtyczkę
Widzę czarny humor Nie żartujmy sobie Panowie z Bartka, bo jeśli naprawdę miał wypadek i praktycznie miesiąc po nim jest w szpitalu to musiał nieźle przyładowac ktoś w niego albo on w coś i nie należy sobie żartowac z takich sytuacji, bo nikt chyba nie chciałby w młodym wieku miesiącami leżec w szpitalu
Jednak mimo to, ja straciłem całkowicie zaufanie do Bartka i gdyby ktoś miał blisko to mógłby skoczyc zanieśc mu jakiegoś browarka albo fajke na dobre leczenie i potwierdzenie tej wersji wydarzeń
Jeśli naprawdę wierzycie w tą historyjkę o wypadku i szpitalu, to gratuluję naiwności Naprawdę chciałbym spotykać na swojej drodze biznesowej tylko takich naiwnych ludzi
Marzano, najpierw Ci gość nie oddaje kasy, bo ma "ciężką sytuację rodzinną" i nie odbiera telefonu, bo "zostawia go w pracy, mimo iż prowadzi własną działalność" - brawo dla tego biznesmena !
Teraz nie oddaje kasy i nie odbiera telefonów, bo "miał wypadek"...
"Brat" odebrał i oznajmił całemu światu, że biedny Bartek miał wypadek. A może powiedział jeszcze, kiedy odda kasę swoim wszystkim dłużnikom ? Nie ? A to dziwne
No ludzie kochani, może zaczniecie jeszcze robić zrzutkę na jego leczenie ?
Żal mi wszystkich oszukanych, ale jeszcze bardziej tych naiwnych Szczególnie tych, którzy zaciekle bronią reputacji Boubsona
Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w dalszym robieniu interesów z tym panem
No w takiej sytuacji nie odpisywanie na smsy,wiadomości może tłumaczyć wypadek...i chyba nic więcej. Nie ma się co czarować że komuś popsuł się telefon,nie miał czasu,wyjechał itp itd. Nie znając osobiście człowieka nie da się tego zweryfikować nawet gdyby za tydzień się odezwał, oddał kasę i powiedział że ten wypadek miał,,,wtedy pozostaje wierzyć w człowieka.
ps. Oszukany już zostałeś (co do terminu spłaty)a czy świadomie ,czy był jakiś wypadek,,,
niestety, tak jak już kiedyś pisałem, kiedyś teraz w ten wypadek można sobie wierzyć lub nie. Jedni powiedzą 'nie wstyd wam że oczerniliście człowieka a on teraz oddał kasę' (jeśli odda),,,inni powiedzą że 'potrzebował tego miesiąca na odegranie się'.
ps. w którą ja wierzę wersję znając życie,,,no chyba mówić nie muszę, aczkolwiek wszystko jest możliwe.
masz Imię Nazwisko, myślę że wsytarczy telefon do szpitala,,,chociaż przyznaję że nie znam procedur.
masz też ochronę danych osobowych, jaki szpital Ci takie dane poda to ja nie wiem, chyba w Leśnej Górze
No wlasnie często słyszałem taki tekst po zaginięciu jakiejś osoby 'obdzwoniliśmy wszystkie szpitale i,,,,' więc uznałem że może tak się da. W szpitalu nie byłem od czasu moich narodzin. Czyli nawet jak pójdę na recepcję i powiem że szukam pacjenta (imię i nazwisko) to rozumiem że też mi nie powiedzą ?
No sorry za te OT,ale jaki temat taka merytoryka trudno wymagać tutaj merytorycznej dyskusji bo tylko autor tematu i Boubson (nie aktywny w temacie) mogliby rozmawiać rzeczowo, o faktach. Temat został otwarty na forum ogólnym więc uznałem że można się wypowiadać, ale najwidoczniej nie więc
Ale w Tobie wiary w ludzi, chyba nie masz lekko w życiu, z taką nieufnością podchodzic do każdego osobnika, kiepsko.
W tej chwili najważniejsze jest to, że znów jest kontakt czy to z Boubsonem czy jego bratem, to jest akurat najmniej ważne, najważniejszy jest kontakt telefoniczny(a dzwoniłem codziennie jeden raz i dopiero dziś ktoś odebrał) i termin zwrotu(wtorek - środa), a czy rozmawiałem z nim, jego bratem czy pradziadkiem to już nie jest takie ważne, chociaż nadal istotne, najważniejszy na ten moment jest zwrot kasy i zakończenie tych transakcji zarówno marzano jak i mojej.
Ktoś wcześniej pisał i miał 100% racji, że ciężko będzie się dowiedziec czy Boubson naprawdę miał jakiś poważny wypadek i nie miał po prostu możliwości kontaktu, czy może w weekend się odegrał i zamierza oddac, póki nikt nie sprawdzi osobiście w szpitalu praskim (gdzie mnie zapraszał jego brat, że można wpaśc jeśli się nie wierzy i przybic piątke z Bartkiem) czy tam przebywa, to ciężko coś ustalic, może wieczorem zadzwonię do wróżbity macieja i go o to spytam