sprawa jest prosta jezeli ktos jest uczciwy to by oddał jeżeli nie to by nie oddał . duże znaczenie ma wychowanie przez rodziców dzieci i wpajanie im od dzieciństwa ze kradzież jest zła .
Tak;sprawa jest prosta,przynajmniej gdy patrzymy na to z boku,chłodnym okiem.Nie jestem w stanie sobie wyobrazić uczuć jakie targają drobnym graczem (np. nastolatkiem),gdy na jego konto wpływa tak ogromna suma.Mogę się tylko domyślać,że pokusa jest ogromna.Chcę przez to powiedzieć,że jestem w stanie zrozumieć motywy Grzegorza (ładnie to nazwałeś diabelską chciwością),ale absolutnie go NIE USPRAWIEDILWIAM.
Widzę tu pewną analogię do powieści J.Andrzejewskiego "Popiół i diament"-mam tu na myśli postać sędziego Podgórskiego,który z porządnego obywatela zmienia się w obozie w bezwględnego oprawcę.Tu akurat nie zadecydowała chciwość,ale chęć przeżycia,ale czy go to usprawiedliwia...?