Pewnego razu w lesie biegnie sobie wiewiorka z kaseta video. Nagle tak sobie spacerujac spotyka zajączka. Zajączek na to : - Co tam masz wiewiorko? - Film porno - odpowiada wiewiorka. - Oooo!!! Biegnijmy wiec szybko ogladac - mowi zajączek. Wiewiorka zgodzila się zabrac ze soba zajączka i zaprosila go do swej dziupli. Po drodze spotykaja konia, ktory z zaciekawieniem pyta : - Co tam macie kachani? - Film porno - odpowiada napalony zjaczek. Kon na to : - Prosze wezcie mnie ze soba... Niestety wiewiorka odmowila gdyz kon nie moglby się zmiesci w jej malutkiej dziupli. Kon zasmucony, postanowil, ze bedzie ich sledzic. Gdy wiewiorka z zajączkiem rozkoszowali się filmem kon postanowil po kryjomu wejsc na drzewo aby lepiej mogl widziec (film). Kiedy film się skonczyl (bardzo napalony) zajączek mowi do wiewiorki : - Chodz zwalimy konia!!! Na to kon siedzacy na drzewie: - Nie nie nie, to ja juz sam zejde!
Sa sobie dwa koty, jeden stary drugi mlody. ;-) No i stary lubi sobie od czasu do czasu na kotki pochodzic. Mlody tez by chcial, ale stary go zbywa, ze wpierw musi dorosnac. Ale mlody nudzi i nudzi, az w koncu stary zgodzil się wziac go ze soba na ruchanie kotek. ;-) Ida sobie po dachu i widza, ze niedaleko na balkonie seksowna kotka się wygrzewa. Stary mowi do mlodego: - Rob to co ja. Bierze rozbieg i skacze. Niestety rozbieg byl za krotki, i stary kot zawisl lapkami na krawedzi balkonu. Mlody stwierdzil, ze widocznie tak trzeba i tez skoczyl i zawisl obok starego. Wisza i wisza i wisza... W koncu stary mowi: - Ja juz dluzej nie moge. Spadam! I spada. A mlody na to: - A ja jeszcze sobie troche porucham.
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie: - Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej. - To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią... odpowiada kelner. - A wczoraj kurwa potrafili!