|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871 |
Witam! Jest to mój pierwszy post(temat tez), ale forum czytam od jakiegoś czasu. Wlasnie pisze prace magisterska o gieldzie i zastanawia mnie mozliwosc zastosowania gieldowych strategii inwestowania do typowania i zarzadzania kapitalem.Porównujac to tu i tu mamy spółki lepsze(druzyny lepsze) i gorsze, na ktore rzadko ktos gra ale przyniesc moga one wieksze zyski(albo straty). Nie mam teraz czasu rozwinac tematu ale prosze o jakies wasze spostrzezenia i opinie( ja osobiscie gram od jakiegos czasu na niedoceniane zaklady o wysokich kursach) pozdrawiam hej
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975 |
Wypowiem sie, poniewaz od dluzszego czasu interesują się giełdą papierów wartościowych i stwierdzam, ze wedlug mnie nie mozna tych dwoch instytucji porownac. A to dlaczego: dzieki zakladom sportowych mozna co prawda zanotowac zysk wielokrotnie wiekszy od tej samej sumy wplaconej do domu maklerskiego, ale tez ryzyko utraty depozytu jest tez duzo wieksze. Piszesz pracę mgr wiec wiesz, w co warto inwestowac, a w co nie. Ja tez myslalem, ze sa pewniaki na gieldzie i kupilem duzą ilosc PKN Orlenu i co wyniklo.... kurs drastycznie zlecial, jednak nie o tyle, zebym zostal bankrutem. To samo przy zakladach sportowych oznacza calkowita przegrana kwoty stawianej na faworyta. Ale do czego zmierzam. Zysk z zakladow sportowych inwestuje w gielde i przy sprzyjajacych notowaniach i szczesciu w bukmacherce moge pochwalic sie jakims zyskiem. Pozdrawim i zycze powodzenia w pisaniu pracy mgr, jezeli wrzucisz ja na serwer lub przeslesz na maila osobom zainteresowanym na pewno z przyjemnoscia przeczytam. Notabene ja tez pisze prace mgr, tylko, ze o ...... Chinach <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153 |
Wypowiem sie, poniewaz od dluzszego czasu interesują się giełdą papierów wartościowych i stwierdzam, ze wedlug mnie nie mozna tych dwoch instytucji porownac. A to dlaczego: dzieki zakladom sportowych mozna co prawda zanotowac zysk wielokrotnie wiekszy od tej samej sumy wplaconej do domu maklerskiego, ale tez ryzyko utraty depozytu jest tez duzo wieksze. Piszesz pracę mgr wiec wiesz, w co warto inwestowac, a w co nie. Ja tez myslalem, ze sa pewniaki na gieldzie i kupilem duzą ilosc PKN Orlenu i co wyniklo.... kurs drastycznie zlecial, jednak nie o tyle, zebym zostal bankrutem. To samo przy zakladach sportowych oznacza calkowita przegrana kwoty stawianej na faworyta. Ale do czego zmierzam. Zysk z zakladow sportowych inwestuje w gielde i przy sprzyjajacych notowaniach i szczesciu w bukmacherce moge pochwalic sie jakims zyskiem. Pozdrawim i zycze powodzenia w pisaniu pracy mgr, jezeli wrzucisz ja na serwer lub przeslesz na maila osobom zainteresowanym na pewno z przyjemnoscia przeczytam. Notabene ja tez pisze prace mgr, tylko, ze o ...... Chinach <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> piszesz troche od rzeczy: -w bukmacherce nie ma 100% faworytow by na nich cala kase stawiac -na gieldach tez zdarzaja sie bankructwa faktycznie ciezko porownywac obie te instytucje, choc sam mechanizm wachania kursow jest podobny ale sposob zarabiania zupelnie inny. Ps. zaklady sportowy przypominaja zaklady terminowe na gieldach
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2003
Posty: 2,351
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Sep 2003
Posty: 2,351 |
Doskonale porownanie Sadze ze te 2 z gory wydawaloby sie rozne sytuacje sa do siebie bardzo podobne. Tu i tu kupujemy akcje lub kursy na zdarzenia sportowe, tu i tu mozemy na koniec miesiace odnotowac kilku/kilnasto procentowa zysk/strate
osoby doswiadczone grajce juz wiele lat, umiejetnie zarzadzajace swoim kapitalem w pewnym sensie maja prawie identycznie zadania i cele jak inwestorzy gieldowi
Znam Product Mangera pewnej firmy bukmacherskiej, gosc dosc mlody 29 lat, przez 5 lat inwestowal na gieldzie w Oslo a od 3 lat jest druga najwazniejsza osoba w firmie bukmacherskiej. Rowniez powiedzial mi ze gra na gieldzie i gra w zaklady to praktycznie identyczne zadania i obowiazki wiec sytuacja ogromnie podobna. Znaczenie ma tylko jak kto do tego podchodzi. Jesli ktos stawia pociagi i jamniki to na pewno nie jest to sytuacja podobna. Jesli natomiast ktos nad kazdym typem siedzi po kilka godzin inwestujac w to 1-2 maximium 3% swojego kapitalu a jego gra ma cel dlugofalowy, nie intresuja go pojedyncze wtopy czy wygrane, sytuacja jest niezmiernie podobna do gry na gieldzie. W obu przypadkach by osiagac okreslone korzysci finansowe musimy miec doskonala wiedze analityczna, polaczona z perfekcyjnym zarzaniem budzetem, roznica jest tylko taka, ze w grze na gieldzie potrzebne nam doskonale rozeznanie w Ekonomii, a w przypadku gry w zaklady w swiecie sportu
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871 |
A więc może jakieś szczegóły: 1.Jeżeli ktoś interesuje sie giełdą to napewno wie co to są teorie oceny rynku czy danej spółki(wspomne np. o Teorii Dowa czy teorii fal Elliotta)mozna to porownac do oceny formy danej druzyny,kontuzji,wagi meczu,sytuacji w tabeli itp. 2.Kolejny porównanie to sposob przeprowadzenia takiej anlizy,rozmawiajac z osobami doswiadczonymi w grze na gieldzie,wiem ze na analize nie moga wplywac jakies "zewnetrzne zaklucenia".przyklad to emocjonalne podchodzenie do niektorych druzyn(sympatia i empatia),ja z bolem serca zrezygnowalem z meczy druzyn ulubionych i tych nielubianych,no ale moze dlatego gram w wiekszosci na nizsze ligi na obojetne mi druzyny. 3.Tak samo z zarzadzaniem kapitalem,na gieldzie jak i na zakladach mamy do dyspozycji okreslony kapital poczatkowy,mamy jakies cele(zyskac,nie stracic,stracic mniej niz trend na rynku),nie mowie tu o osobach ktore mysla krotkookresowo,raczej o tych co kapital dziela np.1%,2%,3% i graja na zysk w długim okresie. 4.No i moze najwazniejsze he he trzeba miec intuicje i troszke szczescia.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835 |
Jak dla mnie giełda i zakłady to są bardzo pokrewne sprawy, sposoby na zarabianie pieniędzy. Zarówno tu i tu można uprawiać zwykły hazard jak i inwestować pieniądze. Na dobrą sprawę i tu i tu są ludzie którzy do grania wykorzystują albo analizę techniczną albo fundamentalną. I tu i tu ludzie próbują zarabiać progresją czy budować piramidki. Bardzo wiele teorii, zwłaszcza zarządzania kapitałem jest zaadaptowanych do bukmacherstwa właśnie od graczy giełdowych. Są też podobne a właściwie takie same sposoby grania jak na giełdzie. I wreszcie są też giełdy bukmacherskie jak np. Betfair
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 5,691
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 5,691 |
I wreszcie są też giełdy bukmacherskie jak np. Betfair No właśnie. Można przecież handlować kursami i zarobić jeszcze przed meczem. Czasem niekóre informacje mają bardzo duży wpływ na kurs i mogą spowodować jego spadek lub wzrost o 5.0 lub więcej jednostek. To bardzo dużo. Ale nawet na różnicach w kursie o wyskokości 0.1 można też sporo zarobić. Przykładowo można postwaić 1000 euro na typ o kursie 1.5, a gdy kurs na dany typ spadnie do 1.4 to sprzedać ten typ za 1000 euro. Gdy typ wejdzie to zarabiamy 100 euro. Gdy nie wejdzie to nic nie tracimy. Tylko tutaj tak samo jak na giełdzie potrebna jest duża wiedza dotycząca sportu. Trzeba też umieć przewidzieć jak rynek się zachowa. Czy kurs spadnie czy wzrośnie. Można wiele zyskać, ale można też stracić. Tak jak na giełdzie. Jeszcze inna sprawa to zakłady live. Załóżmy że wiemy że dana drużyna strzeli pierwsza gola. Stawiamy na nią po kursie np. 2.5. Drużyna strzela gola, kurs spada do 1.4. Sprzedajemy typ na tą drużynę po kursie 1.4 i nie martwimy się o nic więcej. Ale może też być tak że gola strzeli drużyna przeciwna. Kurs na naszą drużynę wtedy wzrasta gdzieś ponad 5.0. I wtedy pozostaje się modlić żeby nasza drużyna wyrównała i żebyśmy mogli wyciągnąć postawione pieniądze bez większej straty. Ale może też być tak, że nasza drużyna straci drugiego gola i wtedy kurs na nią będzie jeszcze wyższy. Na live można więcej wygrać, ale też ryzyko utraty pieniędzy jest znacznie większe. Możliwości jest wiele, trzeba tylko umieć znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153 |
Ludzie ale zaklady sportowe a gielda to wcale nie sa podobne instytucje. Po pierwsze zaklady sportowe te u bukmachera opciazone sa prowizja, a bukmacher tak manipuluje kursem by byc na swoim i zarobic od obrotu. A wiec to bardziej przypomina gry kasynowe np. ruletke gdzie mozemy postawic na wszystkie mozliwe wyniki, a i tak bedziemy w plecy o kwote prowizji.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 5,691
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 5,691 |
Ludzie ale zaklady sportowe a gielda to wcale nie sa podobne instytucje. Nie prawda. Jaest coś takiego jak giełda zakładów bukmacherskich. Najpopularniejszą giełdą jest www.betfair.com [ betfair.com] . Bukowi jest obojętne jaki będzie kurs na dane zdarzenie. To zwykli ludzie ustalają te kursy. Buk ma stały zysk bo bierze 5% od każdej wygranej i to wszystko co zyskuje buk. Oczywiście to 5% to nie jest procent od tego co postawiłeś + wygrana, tylko to jest 5% tylko od tego co zyskałeś. W porównaniu z polskimi bukami naziemnymi gdzie płaci się 10% podatku od tego co postawiłeś + Twoja wygrana to kwota, którą płacisz dla betfair jest bardzo niewielka, a kursy tam są duuużo wyższe bo ustalają je ludzie i nawet jakby ktoś chciał mieć zysk z prowizji tak jak to robi buk to byłoby to niemożliwe bo inni wystawiliby takie kursy, które by mu to uniemożliwiły, choć czasem na live trafiają się surebety, ale są niewielkie. Betfair i giełda papierów wartościowych to prawie to samo tyle że na betfair handlujesz kursami, a na giełdzie papierami.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835 |
Ludzie ale zaklady sportowe a gielda to wcale nie sa podobne instytucje. Po pierwsze zaklady sportowe te u bukmachera opciazone sa prowizja, a bukmacher tak manipuluje kursem by byc na swoim i zarobic od obrotu. A wiec to bardziej przypomina gry kasynowe np. ruletke gdzie mozemy postawic na wszystkie mozliwe wyniki, a i tak bedziemy w plecy o kwote prowizji. I tu się mylisz i to bardzo. Przecież jest ktoś taki jak Pan makler, który bierze swoją dole od każdej operacji. Nie patrz na zakłady przez pryzmat bukmachera ale zakładu. Jeżli popatrzysz z tej strony to masz mnóstwo kursów po jakich możesz wejść do gry albo i nie. Przy dobrym układzie możesz nie być w plecy o marże prowizji. Jak porozmawiasz z inwestorami giełdowym lub poczytasz ksiązki np Edlera to tam też możesz spotkać opinie że na gdziełdzie zarabiają tylko maklerzy swoją prowizją. Są też giełdy zakładów ktore są rozliczane w podobny sposób jak kontraktów terminowych
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835 |
Ludzie ale zaklady sportowe a gielda to wcale nie sa podobne instytucje. Nie prawda. Jaest coś takiego jak giełda zakładów bukmacherskich. Najpopularniejszą giełdą jest www.betfair.com [ betfair.com] . Bukowi jest obojętne jaki będzie kurs na dane zdarzenie. To zwykli ludzie ustalają te kursy. Buk ma stały zysk bo bierze 5% od każdej wygranej i to wszystko co zyskuje buk. Oczywiście to 5% to nie jest procent od tego co postawiłeś + wygrana, tylko to jest 5% tylko od tego co zyskałeś. W porównaniu z polskimi bukami naziemnymi gdzie płaci się 10% podatku od tego co postawiłeś + Twoja wygrana to kwota, którą płacisz dla betfair jest bardzo niewielka, a kursy tam są duuużo wyższe bo ustalają je ludzie i nawet jakby ktoś chciał mieć zysk z prowizji tak jak to robi buk to byłoby to niemożliwe bo inni wystawiliby takie kursy, które by mu to uniemożliwiły, choć czasem na live trafiają się surebety, ale są niewielkie. Betfair i giełda papierów wartościowych to prawie to samo tyle że na betfair handlujesz kursami, a na giełdzie papierami. Właściwie to na betfair też się handluje kontrakatami tylko, że nie na indeksy czy akcje a na zwycięstwo jednej lub drugiej drużyny. Zakłady finansowe też zresztą tam są.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2004
Posty: 605
addict
|
|
addict
Dołączył: Apr 2004
Posty: 605 |
Jest jeszcze mala subtelna roznica pomiedzy Betfair a gielda. W betfair suma wygranych<suma przegranych. Na gieldzie sa dodatkowo dywidendy. To przeciez wlasnie one sa istota inwestowania (dlugoterminowo). Nawet w przypadku krotkoterminowej spekulacji w przypadku gieldy wyglada to lepiej (znacznie) a mozliwosci dzieki derywatom wieksze. Z jednej stony korci napisac ze porownywanie wprost tych dwoch rynkow to dyrdymaly, ale gdyby poglebic wczesniej przytoczone analizy.......
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 3,232
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2005
Posty: 3,232 |
Ludzie ale zaklady sportowe a gielda to wcale nie sa podobne instytucje. Po pierwsze zaklady sportowe te u bukmachera opciazone sa prowizja, a bukmacher tak manipuluje kursem by byc na swoim i zarobic od obrotu. A wiec to bardziej przypomina gry kasynowe np. ruletke gdzie mozemy postawic na wszystkie mozliwe wyniki, a i tak bedziemy w plecy o kwote prowizji. I tu się mylisz i to bardzo. Przecież jest ktoś taki jak Pan makler, który bierze swoją dole od każdej operacji. Nie patrz na zakłady przez pryzmat bukmachera ale zakładu. Jeżli popatrzysz z tej strony to masz mnóstwo kursów po jakich możesz wejść do gry albo i nie. Przy dobrym układzie możesz nie być w plecy o marże prowizji. Jak porozmawiasz z inwestorami giełdowym lub poczytasz ksiązki np Edlera to tam też możesz spotkać opinie że na gdziełdzie zarabiają tylko maklerzy swoją prowizją. Są też giełdy zakładów ktore są rozliczane w podobny sposób jak kontraktów terminowych Jacy maklerzy? Raczej biura maklerskie biorą prowizję za kazda transkacje. Jesli w necie to w granicach 0,4%. no oczywscie potem od zyskow jest 19% podatku. Czytanie wielu ksiazek nie ma sensu. To, że zarabiaja tylko maklerzy to kompletna bzdura. ktos traci, ktos zyskuje. Bioro maklerskie robi kase na prowizjach i tyle. Z pewnoscia w Polsce jest wiecej ludzi, ktorzy zyja z gieldy niz tych co zarabiaja na bukmacherce. Gielda to jest INWESTYCJA a bukmachersow to hazard czyli blisko ryletki itp. Przy bukmacherce jest nieporownywalnie wieksze ryzko. No ale i zarobki moga byc wyzsze tylko, ze nieliczni je osiagaja. A w przypadku gieldy mozna latwiej zarobic, mniejsze ryzyko. I jakos fundusze inwestycyjne jeszcze sie na zaklady nie przerzucily. W Polsce od poczatku gieldy z malymi wyjatkami mozna bylo zarobic. Oczywiscie nie majatek ale przy odpowiednim kapitale i strategii zle nie jest. Jesli chodzi o gielde to juz bardziej ryzykowna jest gra na konstraktach ale aby tymj sie bawic i nie przegrac to trzeba troche doswiadczenia na rynkach kapitalowych. Raczej zwykli ciulacze sie w to nie bawia. Druga ryzykowna rzecz to Forex czyli "gielda walut" i tutaj w granicach 85-90% przegrywa. Zarabiaja nieliczni, z najwiekszym doswiadczeniem. W bukmacherce mozesz sie bawic juz za dwa zlote. Przy wiekszej kasie to juz malo prawdopodobne bo nikt rozsadny nie bedzie np 300 tys inwestowal na granie u bukow. Dlatego tez dla mnie gielda i zaklady to dwei rozne rzeczy. Gielda to inwestycja ( a nie miejsce jedynie dla spekulantow jak wielu POlakow twierdzi). Bukmacherka to raczej hazard....
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835 |
Zapewniam cie że jest bardzo wielu ludzi, którzy traktują zakłady jako inwestycje a nie hazard. Problem polaga na tym, że podchodzisz do zakładu jako jednostkowego zdarzenia. Nie ma czegoś takiego jak mniejsze lub wieksze rysyko. Jest tylko prawdopodobieństwo odnioesienia sukcesu lub porażki.
Nikt nie twierdzi że to jedno i to samo samo. Jak napisałem wczesniej i tu i tu można się bawić w hazard jak i traktować to jako inwestycje
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153 |
Jak niektorych czytam to az mnie dziw bierze, skoro zakalady sportowe traktujecie jak gielde czy inne inwestycje finansowe, to zastanowcie sie chwile i powiedzcie: 1. dlaczego fundusze emerytalne czy inwestycyjne nie biora pod uwage w swoich portfelach tej dzialki rynku? 2. dlaczego nie ma szkol, ktore uczyly by podstaw i analizy gry na tym rynku? 3. czy ktos z was zamiast oszczedzac kase na swoja emeryture w funduszu emerytalnym, zainwestuje w zakladach sportowych i wlasnie z tam wypracuje sobie swoja emeryture?
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835 |
1. dlaczego fundusze emerytalne czy inwestycyjne nie biora pod uwage w swoich portfelach tej dzialki rynku? 2. dlaczego nie ma szkol, ktore uczyly by podstaw i analizy gry na tym rynku? 3. czy ktos z was zamiast oszczedzac kase na swoja emeryture w funduszu emerytalnym, zainwestuje w zakladach sportowych i wlasnie z tam wypracuje sobie swoja emeryture? Nie za bardzo wiem co ma pierwnik do wiatraka ? Po pierwsze nikt nie mówił że traktuje giełde jak zakłady czy zakłady jak giełde wymieniliśmy tylko podobieństwa czy wspólne cechy między jednym i drugim. Nie dokońca jestem przekonany czy jakiś fundusz zarobi kase na emeryture ale to już inna sprawa.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Jan 2004
Posty: 1,153 |
Jaki "piernik do wiatraka" sam napisales, ze: "...Zarówno tu i tu można uprawiać zwykły hazard jak i inwestować pieniądze. Na dobrą sprawę i tu i tu są ludzie którzy do grania wykorzystują albo analizę techniczną albo fundamentalną...."
wiec sie pytam dlaczego firmy zajmujace sie inwestowaniem omijaja zaklady bukmacherskie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2004
Posty: 4,300
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2004
Posty: 4,300 |
Jak niektorych czytam to az mnie dziw bierze, skoro zakalady sportowe traktujecie jak gielde czy inne inwestycje finansowe, to zastanowcie sie chwile i powiedzcie: 1. dlaczego fundusze emerytalne czy inwestycyjne nie biora pod uwage w swoich portfelach tej dzialki rynku? na 99% OFE i inne maja w ustawach zapisane w co moga inwestowac. Zakladow bukmacherskich tam nie ma.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871 |
No własnie ustawa o działalności funduszy inwestycyjnych, emerytalnych itp. dokładnie określa w co mogą inwestować i jaki moze byc maksymalny procentowy udzial. Nie zgadzam sie z opinia ze gieldy i zakladow nie mozna porownywac. Porównanie na tym własnie polega ze sa rzeczy wspólne,podobne albo diametralnie rózne i jesli chodzi o te dwie instytucje to takich podobieństw jest napewno dużo...
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2002
Posty: 835 |
Jaki "piernik do wiatraka" sam napisales, ze: "...Zarówno tu i tu można uprawiać zwykły hazard jak i inwestować pieniądze. Na dobrą sprawę i tu i tu są ludzie którzy do grania wykorzystują albo analizę techniczną albo fundamentalną...."
wiec sie pytam dlaczego firmy zajmujace sie inwestowaniem omijaja zaklady bukmacherskie. No włąsnie napisałem że można i że są ludzie, któzy tak robią. Więc nie instytucje, które zresztą jak wykazali przedmówcy mają pewne ograniczenia. W przypadku forexu przeciez masz fundusze, konta zarządzane itp. a w tym przypadku twierdziłeś, że większość grających traci pieniądze.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|