Szkoda gadać Bzyku. Aż strach pomyśleć jakie bzdury by musiał wymyślać kolejny nieżyjący już prezydent, na pytania czemu ułaskawił szemranego wspólnika swojego równie szemranego zięcia. Żenadą jest to że my tych prezydentów wybraliśmy, opłacaliśmy ich z naszych podatków itd. A Stilic akurat to może sobie klepać bzdury ile wlezie, nie robi tego przynajmniej za moje pieniądze. Zresztą pewnie nawet sam tego nie wymyślił, tylko manager ewentualnie ktoś z klubu mu wytłumaczył co trzeba mówić w tym śmiesznym kraju żeby wszystko znów było cacy.
Nowy dyrektor obejmuje zakład i zwołuje zebranie załogi. - Od jutra wprowadzamy zmiany, że wreszcie ten zakład zacznie przynosić zyski. I tak: Brygadę Kowalskiego z wydziału B-6 przeniesiemy na C-3,bo tam wąskie gardło. Malinowski przeniesie się do A-2, aby poprawić organizacje. Nowak z ludźmi na A-3 itd.itd... Po skończeniu pyta się: -Czy są uwagi? Cisza. Po chwili zgłasza się sekretarka: -Panie dyrektorze, ja to się tam nie znam na tych B, C i co tam jeszcze. Ja tylko wiem jedno. Mój ojciec przed wojną miał burdel i jak był kryzys to same przestawienie łóżek nic nie dawało. Trzeba było wymienić kurwy.
- Odebrano mi godność, odarto z intymności, skrzywdziło mnie demokratyczne państwo, to polityczne barbarzyństwo - mówiła w czwartek w ostatnim słowie przed sądem oskarżona o korupcję b. posłanka PO Beata Sawicka. Oskarża prokuraturę i CBA o działanie polityczne. Beata Sawicka przed posiedzeniem sądu, fot. PAP/Bartłomiej Zborowski Beata Sawicka przed posiedzeniem sądu, fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
- To, co prokurator robił wobec mnie, było nieludzkie. Nic nie będzie w stanie mnie przekonać, że prokuratorzy występujący w tej sprawie są apolityczni - oni są politykami PiS - powiedziała Sawicka w prawie 50-minutowym wystąpieniu na koniec procesu w warszawskim sądzie okręgowym.
- Odebrano mi godność, odarto z intymności, skrzywdziło mnie demokratyczne państwo, to polityczne barbarzyństwo - mówiła w czwartek w ostatnim słowie przed sądem oskarżona o korupcję b. posłanka PO Beata Sawicka. Oskarża prokuraturę i CBA o działanie polityczne. Beata Sawicka przed posiedzeniem sądu, fot. PAP/Bartłomiej Zborowski Beata Sawicka przed posiedzeniem sądu, fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
- To, co prokurator robił wobec mnie, było nieludzkie. Nic nie będzie w stanie mnie przekonać, że prokuratorzy występujący w tej sprawie są apolityczni - oni są politykami PiS - powiedziała Sawicka w prawie 50-minutowym wystąpieniu na koniec procesu w warszawskim sądzie okręgowym.