Od pewnego czasu jak widzę cokolwiek związanego z Realem lub Barcą to
W kółko to samo : Messi , CR7 , sędziowie sprzyjają Barcelonie , sędziowie krzywdzą Real , sędziowie krzywdzą Barce , sędziowie sprzyjają Realowi , Mourinho , kto lepszy CR7 czy Messi i raz na ruski rok coś o Inieście , Xavim czy Ozilu wspomną
Mam wrażenie , że dziennikarze też wkręcili się w te dwie ekipy , bo o innym piłkarzy spoza tych dwóch ekip jakoś się nie usłyszy. Ew. o Borussii Dortmund i polskim Trio.
Najpewniej ustawka była na 1/2 , władze klubów zadowoleni bo zarobili , hiszpańska federacja też bo zarobiła , sęzdzia też profity dostał jakieś , a fani oczywiście wzajemna napinka i wpi**dol murowany
Najbardziej mnie wkurza to, że grając po sieci w pesa lub fifę przeciwnicy wybierają tylko srarcelone albo sreal. Rzygam już i rozłączam się jak mam znowu z tymi ciotami grać.
Fakt, że ostatnio można odnieść wrażenie że każdy musi wybrać stronę i być za Barcą lub Realem. Inaczej nie jest prawdziwym fanem piłki...
Trochę szkoda, bo akurat w tej lidze ta cała mania sprowadza się do tego, że liczą się tylko 2 ligowe mecze w sezonie. Oczywiście jeśli wiadome dwa kluby spotkają się z innej okazji to też jest kocioł przez kilka dni.
To samo byłoby w Szkocji gdyby nie fakt, że jako Polacy jesteśmy blisko związani z Celticiem. Ale gdybyśmy mieli także długą historię występów naszych reprezentantów u Rangersów to też byłaby tu święta wojna, niczym Gran Derby. A tak to nie mając w tych klubach ani jednego zawodnika z Polski jakoś dziwnie się nakręcamy tym spektaklem. Strasz pomyśleć co by się stało gdyby taki Piszczek np. przeszedł do Realu. Lub Barcy. Czy cała Polska stanęłaby za jednym z tych klubów z tej okazji?
Ja za młodu pamiętam Barcę jako super klub. Były to czasy kiedy drużyną kierował Cruyff, Stoiczkow stukał bramki, Koeman grał jako stoper i walił z wolnych. Madryt też ciekawie grał, głównie Sanchez wpisywał się na listę strzelców.
Zdecydowanie fajniejsza era niż kiedy Figo sobie skakał z klubu do klubu.
Ciekawy też był sezon 2003/04, kiedy to Valencia wygrała ligę. To były czasy, kiedy na zakładach na dokładny wynik 1-0 czy na jednobramkowe zwycięstwo Valencii można było ładnie zarobić.
Ja za młodu pamiętam Barcę jako super klub. Były to czasy kiedy drużyną kierował Cruyff, Stoiczkow stukał bramki, Koeman grał jako stoper i walił z wolnych.
Też pamiętam te czasy
Dzisiaj, niestety, ciężko byłoby o taki wynik. Chyba, że w drugą stronę