a mi zaczely klocki piszczec w czasie jazdy, fajnie, wszyscy sie patrzza jak jade normalnie super, a jak hamuje to cisza, pewnie zacisky poszly sie je... ale zeby 2 odrazu
Ja w Mondeo III teraz założyłem klocki Boscha. Przynajmniej firmowe. Bo wcześniej tak na szybko na tył wrzuciłem jakieś mało firmowe. I masakra. Nie zrobiłem nawet 6k km i na jednym kole całkowicie poszły. Musiała się ta warstwa ścierna w ogóle oderwać. No i piszczało dziadostwo. Ale żeby klocki padły po 6k km to już naprawdę trzeba mieć pecha. Wyleczyłem się z tanizny. Tylko, że wtedy kupowałem na szybko - nie miałem czasu i brałem co było
Koledzy ma ktos doswiadczenie z autem Paugeot206sw 2005r 1,4 benzyna Chodzi mi o przemieszczanie sie z narzeczona bez wiekszych odleglosci Nie zalezy mi na wyscigowce Macie jakies opinie bo mam do wziecia taki sprzet w niezlej ceny
Koledzy ma ktos doswiadczenie z autem Paugeot206sw 2005r 1,4 benzyna Chodzi mi o przemieszczanie sie z narzeczona bez wiekszych odleglosci Nie zalezy mi na wyscigowce Macie jakies opinie bo mam do wziecia taki sprzet w niezlej ceny
Moj znajomy ma taki samochod tylko ze z 2003 roku, tą fure mozna okreslic jako pasmo nieszczesc, moze trafil na taki egzemplarz tylko, nie wiem. W kazdym badz razie probuje go sprzedac od 2 miesiecy, schodzi z ceny, ktora jest juz dosyc atrakcyjna i nie ma chetnych.
Czy ktoś mi może wyjaśnić dlaczego kierowców TIR-ów przy zmianie pasa nie obowiązują żadne przepisy? Jadę gierkówką (2 pasy w jedną stronę) lewym pasem bo wyprzedzam, a tiry jadące prawym gdy chcą wyprzedzić po prostu zjeżdżają na lewo tuż przed moją maskę tak że muszę dawać po hamulcach... nie wspominam o tym, że jeden z drugim ma problem, żeby się utrzymać na swoim pasie, najeżdżają na mój tak, że ja prawie muszę na trawę zjechać przy 140km/h. Generalnie jak widzę TIR-a to spierdalam od niego jak najdalej. Jeszcze gorszy element jeździ wszelkiej maści dostawczakami - czy to w mieście czy na trasie, większego chamstwa nie da się spotkać, buractwo ledwie co od pługa oderwane.
Jeszcze gorszy element jeździ wszelkiej maści dostawczakami - czy to w mieście czy na trasie, większego chamstwa nie da się spotkać, buractwo ledwie co od pługa oderwane.
Od kierowców samochodów ciężarowych jako kierowców zawodowych powinno się wymagać więcej, niestety nie zawsze tak jest i często można przypłacić utratą zdrowia, większa masa = większe skutki wypadków. Nie ma jednak co uogólniać i zwalać winy tylko na tirowców, jeden uratuje Ci życie:
drugi zabije:
I jak widać na drugim filmie nie zawsze jest to wina wyłącznie kierowcy. Z doświadczenia jednak musze przyznać, że więcej "oszołomów" porusza się osobówkami.
Witam serdecznie. Zamierzam za jakiś miesiąc kupić ojcu samochód. Jako, że mało on jeździ (praca, zakupy - dziennie może ze 30km) to preferuje on właśnie coś co MAŁO pali (preferowany gaz) oraz coś w małej budzie.
Wstępnie przymierzam się do zakupu MERCEDESA A140 (rocznik '97-04). Ktoś ma/miał ten model? Może się wypowiedzieć coś na ten temat? Będę wdzięczny. Generalnie coś innego może ktoś coś poleci zamiast tego modelu/marki. Chciałbym się zmieścić do 10.000zł maksymalnie.
Kolejna kwestia jest taka, że ma to być prezent, więc chcemy kupić i mu dać. Pytanie zatem: czy przy zakupie mam jakoś na siebie kupić czy od razu podać jego dane? Chodzi mi o to, że tydzień później wyjeżdżam i żeby nie było problemu z rejestrowaniem na niego itp.
Nie kupiłbym tego mercedesa z ogłoszenia nawet jakby był połowę tańszy, przebieg może, ale nie musi się zgadzać, fotel kierowcy jest z brzegu powyginany na siedzisku jakby było ze 100 tysi więcej, albo jeździł jakis grubas. Zobacz drugi fotel, wyglada dużo lepiej, drążek zmiany biegów mocno zużyty, mimo że to najgorszy jakościowo mercedes, to ten drążek nie powinien tak wyglądać, albo przegieg większy albo szuszfol nim jeździł, a jak szuszfol to bardzo możliwe że w firmie. do tego gaz, niemiec, jeśli stąd jest auto, nie zakłada gazu do pojemności 1.4, nie mogę zobaczyć dokładnie z tych zdjęć skąd jest auto, mała naklejka może sugerować że z Francji, tak czy siak, do tej pojemności, gaz zakładają siniaki i inni napływowi, zasadniczo po nichj nie kupuje się aut bo są zjechane i zaniedbane, a naprawy robione u przysłowiowego kowala.
Pomijam, że w ogóle A-klasse to nie jest dobre auto zwłaszcza z tych poczatkowych lat produkcji.
@Biszop dzięki za opinię. Faktycznie - popatrzyłem na zdjęcia i jednak widać to co opisujesz. Sam teraz nie wiem co kupić... Wpadła mi też w oko ta aukcja: http://allegro.pl/show_item.php?item=2548640471
Do każdego auta w tym wieku można się przyczepić, i nie chcę się czepiać dla samego czepiania, ale na moje oko, Audi ma już od modelu 80 pełen ocynk dla wszyskich modeli, tu właściciel pisze, że blacha idealna, a ja widzę na lewym nadkolu rdzę, oczywi,ście mogę się mylić, to tylko zdjęcia, ale rdza na nadkolu oznacza, że było robione, może jakaś pierdoła, a może nie, nie do stwierdzenia ze zdjęć. Kierownica, a konkretnie poduszka wygląda jak od innego modelu, jest ciemniejsza (chyba że to kwestia oświetlenia), a w Audi raczej takie rzeczy az tak same z siebie nie zmieniają kolorów, prawdopodobnie była wymieniana, a poduszkę wymienia się gdy... do powyższego pasują lampy ringi/ksenony, ta wersja w oryginale ich nie miała, a ten egzemplarz ma nawet spryskiwacze reflektorów lub zaślepki, czyli przód mógł być wymieniany przy okazji jakieś stłuczki i pojawiły się takie lampy i osprzęt. Mamy sierpień, a auto stoi na zimowych oponach, albo właściciel ściągnął letnie bo miał je na jakiś ładnych felgach których nie wystawił, jeśli jeździł na zimówkach to słabo dbał o ato chyba, że sprzedaje go od zeszłej zimy...