hehe wiem ,dział śmieszne w końcu Jednemu się spieszyło no to jeszcze można zrozumieć stoją jak tury ,boją się wyjechać to siódemka się wkurzył i powymijał auta chodnikiem ,natomiast ten z opla to typowy nerwus. Tylko nie rozumie po co znowu siódemka w drugiej części filmu zjechał na pobocze ,raczej nie przez opla.
hehe wiem ,dział śmieszne w końcu Jednemu się spieszyło no to jeszcze można zrozumieć stoją jak tury ,boją się wyjechać to siódemka się wkurzył i powymijał auta chodnikiem ,natomiast ten z opla to typowy nerwus. Tylko nie rozumie po co znowu siódemka w drugiej części filmu zjechał na pobocze ,raczej nie przez opla.
ten z opla wporzadku gosc, zachowal sie jak powinien wobec idioty z siodemki
jasne, słyszalem o takim "porządnym" na krajowej siodemce (nie mylic z firma kurierską :d) który depnał po hantlach kobicie co sie wlokła lewym pasem a teraz dzieki temu porzadnemu nie moze chodzic .
Ten kolo z Corsy przesadził, w pierwszej części facet z ósemki chciał rozładować korek na podporządkowanej i wykorzystał dodatkowy pas do skrętu w prawo. Drugi manewr też wykonany prawidłowo. Zwolnił na chodniku do 50 km/h. Nie wiem po co nabijacie tu niepotrzebnie posty. Temat do kasacji.
Ten kolo z Corsy przesadził, w pierwszej części facet z ósemki chciał rozładować korek na podporządkowanej i wykorzystał dodatkowy pas do skrętu w prawo. Drugi manewr też wykonany prawidłowo. Zwolnił na chodniku do 50 km/h. Nie wiem po co nabijacie tu niepotrzebnie posty. Temat do kasacji.
Informujemy Państwa, że istnieje możliwość wcześniejszego kupna biletów na pucharowy mecz z Olimpią Grudziądz, do czego bardzo gorąco zachęcamy. Jeśli chcą Państwo uniknąć stania w kolejce dokasy przed meczem, a być może przez to stracić szansę oglądania części meczu – skorzystajcie z okazji. Bilety dostępne w przedsprzedaży od poniedziałku do środy w godzinach 8:00 – 12:00, oraz dzień przed meczem w godzinach 17:00 – 19:00 w kasie przed stadionem. Jeszcze raz zapraszamy!
Czyli planują,że się nie wyrobią i to będzie wina kibica
- Muszę Ci coś powiedzieć. Twoja żona sypia z ludźmi za pieniądze. - Co?! Skąd wiesz?! - Widziałem ją wczoraj w burdelu. - Nie wierzę… ona jest prostytutką… - Tak. Przykro mi stary. - Mówiła coś? - Niewiele. „Rżnij mnie mocniej”.
----------------------
Sobota wieczór. Dzwoni telefon w domu hydraulika - Dobry wieczór. Mówi Kowalski. Pana lekarz domowy. Pan przyjdzie do mnie pilnie, bo toaleta mi się zapchała. - Ale Panie Doktorze! Jest sobota wieczór. Jestem w garniturze i lakierkach i zaraz na randkę wychodzę. - Proszę Pana. Jak Pan ma problemy ze zdrowiem to ja przychodzę o każdej porze. Dnia i nocy. - No dobrze. Za chwilę będę. Po piętnastu minutach hydraulik puka do mieszkania lekarza. Faktycznie ubrany w garnitur i lakierki. Lekarz prowadzi go do toalety. Pokazuje zapchaną muszlę. Hydraulik zagląda do środka. Cmoka. Wyjmuje z kieszeni jakieś tabletki. Wsypuje do muszli i mówi. - Dobra, a teraz niech pan muszlę obserwuje przez dwa dni. Jak nie będzie poprawy - to Pan do mnie zadzwoni w poniedziałek
----------------------
Policja zatrzymuje nadjeżdżający samochód do rutynowej kontroli. W środku dwaj młodzi mężczyźni. Policjant mówi: -Poproszę prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu i aktualną polisę OC. Kierowca podaje dowód rejestracyjny i polisę. -Jeszcze prawo jazdy. -Nie mam. -A gdzie ono jest? Chwila konsternacji, po czym młody mówi: -Ma Pan kota? -Nie mam. -A gdzie on jest?
----------------- Są 90-te urodziny dziadka. Jasiu przychodzi do niego i mówi: - Dziadziuś, mam dwie wiadomości - dobrą i złą, którą wolisz najpierw? - Dobrą. - Na twoich urodzinach będą striptizerki! - Oooo, bardzo fajnie. A ta zła? - Będą w twoim wieku!
----------------------------- W nocy, w seminarium, w jednym z pokojów słychać płacz. Wpada ksiądz opiekun i krzyczy: - Kto tutaj ku*wa tak ryczy?! - To nowicjusz Roman, bo on zawsze w domu przed snem dostawał czekoladę do picia - odpowiada inny seminarzysta. - Ch*j mu w d*pę a nie czekoladę!!! - Już próbowaliśmy, ale ciągle płacze...
---------------------------- Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą seksowną dziewczyną. - Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie. Jak śmiesz to robić mnie, matce twoich dzieci ? ! Wychodzę, chcę rozwodu - Mąż woła za nią: Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było... - Nie wiem, w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od ciebie usłyszę, streszczaj się. - Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa, zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czynie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie, nie wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz, bo twierdzisz, że nie mam dobrego gustu. Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie, a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja przyjaciółka ma takie same... Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach: - Ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa ?
------------------- Idzie sobie niedźwiedź przez las, nagle słyszy: 1,2,3,4,5,6,7. Patrzy się a tu zza krzaka wychodzi zajączek. Niedźwiedź pyta: - Zając, co Ty tak odliczasz? - Nie powiem Ci, bo się będziesz śmiał. - Nie będę się śmiał, obiecuje - powiedział Niedźwiedź - No dobra. Jak chce mi się sikać to 1. Rozpinam futerko, 2. Wyciągam ptaszka, 3. Ściągam skórkę, 4. Sikam, 5. Naciągam skórkę, 6. Chowam ptaszka, 7. Zapinam futerko. Na następny dzień idzie niedźwiedź przez las i słyszy zza krzaka: 3,5,3,5,3,5...
W Polsce, firmy, które miały zastępy akwizytorów (np. od Cyfry+) też tak robili.. Wymyślali piosenki czy wierszyki dla swojego kierownika, tańczyli, skakali..