Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 7 z 10 1 2 5 6 7 8 9 10
Dołączył: Oct 2003
Posty: 3,839
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Oct 2003
Posty: 3,839
Originally Posted by Awesome
@simons1986
raczej forma żartu smile
kobieta zmienną jest...

nidy nie ufaj kobiecie...
baby to ch.je
i juz nie jedna zrobila faceta w balona a to na mieszkanie, samochod, firme itp wink

Bonus: Unibet
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Originally Posted by kacperek76
Originally Posted by Awesome
@simons1986
raczej forma żartu smile
kobieta zmienną jest...

nidy nie ufaj kobiecie...
baby to ch.je
i juz nie jedna zrobila faceta w balona a to na mieszkanie, samochod, firme itp wink

teraz to juz wiem o co chodzilo smile

Dołączył: Nov 2006
Posty: 631
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: Nov 2006
Posty: 631
jednego z forum nie ma już z nami...
radzę się wszystkim dobrze zastanowić nad swoim życiem...
hazard to nie zabawa...
dobrze, że kolega się opamiętał oby tylko nie na chwile...

a teraz czas start, możecie ze mnie szydzić że to Was nie dotyczy... on pewnie też tak myślał...

Dołączył: Jun 2009
Posty: 45,437
W
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
W Offline
Dołączył: Jun 2009
Posty: 45,437
Originally Posted by rozmus
jednego z forum nie ma już z nami...
radzę się wszystkim dobrze zastanowić nad swoim życiem...
hazard to nie zabawa...
dobrze, że kolega się opamiętał oby tylko nie na chwile...

a teraz czas start, możecie ze mnie szydzić że to Was nie dotyczy... on pewnie też tak myślał...
czyli Ciebie też smile

Dołączył: Jan 2013
Posty: 440
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: Jan 2013
Posty: 440
Wprawdzie rozmus niewiem o kim mówisz ale twój tok myślenia pokrywa się ogólnie z moim , zaraz pewnie zostaniesz zalany postami o szczęśliwych zawodowcach , ja jakoś nie wierze w zawodowca który mógłby powiedzmy 10 lat stale zarabiać przy czym zachowywać chłodną głowę a żeby taką mieć trzeba się chyba w stopniu maksymalnym wyzbyć emocji ( co przy stale dużych stawkach uważam za wręcz niemożliwe ) . Raczej jest to zajęcie typu raz z górki raz pod górkę , a zabezpieczenie w postaci realnej często fizycznej lepiej bądz gorzej płatnej trzeba mieć bo ta zawsze daje pewny stały dochód..

Oczywiście inną grupę stanowią ludzie grający , których na takie granie stać bo mają albo super pracę , albo prężną firmę i im ewentualna przegrana nie robi ale chyba nie o takich tu rozmawiamy smile

Moja dosyć sceptyczna opinia odnośnie graczy zawodowych jest taka a nie inna bo takich graczy "stale zarabiających" znałem , też błyszczeli wiedzą , stałym zyskiem , obracaniem sporymi sumami i niebywałem wyczuciem co do tego co grają ale dziś niestety większość jest poważnie zadłużona bo kiedyś tam coś pękło w głowie i jednym słowem dogorywają spłacając odsetki od odsetek .

Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Originally Posted by reltomx
Wprawdzie rozmus niewiem o kim mówisz ale twój tok myślenia pokrywa się ogólnie z moim , zaraz pewnie zostaniesz zalany postami o szczęśliwych zawodowcach , ja jakoś nie wierze w zawodowca który mógłby powiedzmy 10 lat stale zarabiać przy czym zachowywać chłodną głowę a żeby taką mieć trzeba się chyba w stopniu maksymalnym wyzbyć emocji ( co przy stale dużych stawkach uważam za wręcz niemożliwe ) . Raczej jest to zajęcie typu raz z górki raz pod górkę , a zabezpieczenie w postaci realnej często fizycznej lepiej bądz gorzej płatnej trzeba mieć bo ta zawsze daje pewny stały dochód..

Oczywiście inną grupę stanowią ludzie grający , których na takie granie stać bo mają albo super pracę , albo prężną firmę i im ewentualna przegrana nie robi ale chyba nie o takich tu rozmawiamy smile

Moja dosyć sceptyczna opinia odnośnie graczy zawodowych jest taka a nie inna bo takich graczy "stale zarabiających" znałem , też błyszczeli wiedzą , stałym zyskiem , obracaniem sporymi sumami i niebywałem wyczuciem co do tego co grają ale dziś niestety większość jest poważnie zadłużona bo kiedyś tam coś pękło w głowie i jednym słowem dogorywają spłacając odsetki od odsetek .

Najśmieszniejsze jest to, ze wiekszosc osób która tu sie udziela to osoby, które nigdy nie grały, grały za niskie stawki albo grały i wjebały, a teraz pouczają tych, którzy potrafią coś na tym wyciągnąć :)Żaden ,,zawodowiec" nie udostępni w tym temacie informacji o opracowanym przez siebie sposobie gry, bo byłby to strzal w kolano smile

Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,179
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,179
Originally Posted by wojbest1987
Originally Posted by rozmus
jednego z forum nie ma już z nami...
radzę się wszystkim dobrze zastanowić nad swoim życiem...
hazard to nie zabawa...
dobrze, że kolega się opamiętał oby tylko nie na chwile...

a teraz czas start, możecie ze mnie szydzić że to Was nie dotyczy... on pewnie też tak myślał...
czyli Ciebie też smile
gdzie sie opamietal, z 4 dni temu widzialem na innym forum posty, no ale chyba odbijal sie bo cos mu tam wlaziło laugh

Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Originally Posted by Dindek
Originally Posted by wojbest1987
Originally Posted by rozmus
jednego z forum nie ma już z nami...
radzę się wszystkim dobrze zastanowić nad swoim życiem...
hazard to nie zabawa...
dobrze, że kolega się opamiętał oby tylko nie na chwile...

a teraz czas start, możecie ze mnie szydzić że to Was nie dotyczy... on pewnie też tak myślał...
czyli Ciebie też smile
gdzie sie opamietal, z 4 dni temu widzialem na innym forum posty, no ale chyba odbijal sie bo cos mu tam wlaziło laugh

Dindas laugh

Dołączył: Dec 2005
Posty: 4,446
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2005
Posty: 4,446
Originally Posted by royalflush
to już chyba lepiej grać u ziemniaków, bo może się okazać że dość zajuma mieszkanie, to zacznie nakładać większy podatek niż w sts-ach pod groźbą donosu laugh
i nagle okaże się że 12% w stsie to całkiem uczciwa opłata.

Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Originally Posted by dewoj
Originally Posted by royalflush
to już chyba lepiej grać u ziemniaków, bo może się okazać że dość zajuma mieszkanie, to zacznie nakładać większy podatek niż w sts-ach pod groźbą donosu laugh
i nagle okaże się że 12% w stsie to całkiem uczciwa opłata.

tylko jest maly problem, oferta ziemniaka a oferta netowego to dwie inne bajki smile

Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Simons, przypominasz mnie siebie samego jakies 10 lat temu, tez pewny siebie, z passą, ba .. z dobrą pracą, żoną i domem ... bez kredytow i problemow finansowych na wielkim plusie jak dla mnie ... Tez myslalem, ze jestem nieomylny, ze jestem w tym procencie, czy dwoch wygrywających, ze znalazlem sposob na zycie itp itd, nabijajac sie z innych skruszonych (przegranych)....

Niestety, od tego momentu minelo juz sporo czasu, owe 10 lat ... Zrozumialem pewne prawidlowosci zbyt pozno, za pozno, moze gdybym zrozumial ze "inwestowanie" doprowadzi mnie na samo dno ... moze nie zaryłem o muł, ale niewiele brakowało.

Cięzko jest nazwać siebie hazardzistą, nawet przez mysl Ci to nie przychodzi, budzisz sie rano, odpalasz kompa ... sprawdzasz oferte, idziesz do roboty ...( majac juz zagrany jakis kupon do poludnia, aby miec adrenalinke i tak dzien za dniem, po pracy to samo, przed snem to samo ... Stawkowanie ... hm, na poczatku niezle, pozniej przychodzi passa i grasz ostro, przegrywasz, tez grasz ostro, przy zerowaniu konta ... myslisz o strategii i tak dalej, do momentu jak sie na ekranie komputera pojawia magiczne deposit akcepted ... i od nowa ...

Nie, nie uzalam sie nad sobą, nie chce prawic morałow, ale granie jest ... po prostu zle. Przez nie stracilem rodzine, dom, i za 4 lata pozbede sie kredytu ..., a splacam go od prawie 9 ... wiec niezle ... Najbardziej zal mi rodziny, nie kasy, zona odeszla i juz nie wroci, nie wytrzymala hustawek nastroju, euforii i doła, niepotrzebnych klotni o pierdoly, aby wyladowac swoje emocje i odwrotnie fantastycznego podejscia do zycia, ktore rownalo sie z duza wygrana. Dzien za dniem, miesiac za miesiacem, rok za rokiem ... i koniec.

Co się zmienilo po tym czasie, hm ... moze to ze wracam do domu z pracy i odczuwam spokoj, mam czas na sport, aktywnie spedzam czas, wychodze ze znajomymi i nie mam potrzeby caly czas sprawdzania w komorce, czy bet wszedl, czy nie ...
Moze to, ze potrafilem sobie zapelnic lukę po hazardzie, a wierzcie mi, ze nie bylo to takie latwe, bo dzien sie cholernie dluzy ... ale to mija. A kasa, ewentualne kredyty ... kiedys sie splaci, najwazniejszy jest spokoj emocjonalny, ale to chyba przychodzi z wiekem ....

Jest pare swietnych tematow na tynm forum, bieganie, filmy, smieszne itp, dlatego to czytam, ale do zagrania juz nie mam ochoty bo wiem jakby to sie skonczylo, gdybym nie daj Boze znow ... wygrał ... paradoks? NIe, na to potrzeba lat, dorosniecia, wyedukowania, innych wartosci, ktore nalezy celebrowac i po prostu zmienic troche scenariusz.


Pozdro dla grajacych i niegrajacych smile

Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,179
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,179
Originally Posted by arkadius
Simons, przypominasz mnie siebie samego jakies 10 lat temu, tez pewny siebie, z passą, ba .. z dobrą pracą, żoną i domem ... bez kredytow i problemow finansowych na wielkim plusie jak dla mnie ... Tez myslalem, ze jestem nieomylny, ze jestem w tym procencie, czy dwoch wygrywających, ze znalazlem sposob na zycie itp itd, nabijajac sie z innych skruszonych (przegranych)....

Niestety, od tego momentu minelo juz sporo czasu, owe 10 lat ... Zrozumialem pewne prawidlowosci zbyt pozno, za pozno, moze gdybym zrozumial ze "inwestowanie" doprowadzi mnie na samo dno ... moze nie zaryłem o muł, ale niewiele brakowało.

Cięzko jest nazwać siebie hazardzistą, nawet przez mysl Ci to nie przychodzi, budzisz sie rano, odpalasz kompa ... sprawdzasz oferte, idziesz do roboty ...( majac juz zagrany jakis kupon do poludnia, aby miec adrenalinke i tak dzien za dniem, po pracy to samo, przed snem to samo ... Stawkowanie ... hm, na poczatku niezle, pozniej przychodzi passa i grasz ostro, przegrywasz, tez grasz ostro, przy zerowaniu konta ... myslisz o strategii i tak dalej, do momentu jak sie na ekranie komputera pojawia magiczne deposit akcepted ... i od nowa ...

Nie, nie uzalam sie nad sobą, nie chce prawic morałow, ale granie jest ... po prostu zle. Przez nie stracilem rodzine, dom, i za 4 lata pozbede sie kredytu ..., a splacam go od prawie 9 ... wiec niezle ... Najbardziej zal mi rodziny, nie kasy, zona odeszla i juz nie wroci, nie wytrzymala hustawek nastroju, euforii i doła, niepotrzebnych klotni o pierdoly, aby wyladowac swoje emocje i odwrotnie fantastycznego podejscia do zycia, ktore rownalo sie z duza wygrana. Dzien za dniem, miesiac za miesiacem, rok za rokiem ... i koniec.

Co się zmienilo po tym czasie, hm ... moze to ze wracam do domu z pracy i odczuwam spokoj, mam czas na sport, aktywnie spedzam czas, wychodze ze znajomymi i nie mam potrzeby caly czas sprawdzania w komorce, czy bet wszedl, czy nie ...
Moze to, ze potrafilem sobie zapelnic lukę po hazardzie, a wierzcie mi, ze nie bylo to takie latwe, bo dzien sie cholernie dluzy ... ale to mija. A kasa, ewentualne kredyty ... kiedys sie splaci, najwazniejszy jest spokoj emocjonalny, ale to chyba przychodzi z wiekem ....

Jest pare swietnych tematow na tynm forum, bieganie, filmy, smieszne itp, dlatego to czytam, ale do zagrania juz nie mam ochoty bo wiem jakby to sie skonczylo, gdybym nie daj Boze znow ... wygrał ... paradoks? NIe, na to potrzeba lat, dorosniecia, wyedukowania, innych wartosci, ktore nalezy celebrowac i po prostu zmienic troche scenariusz.


Pozdro dla grajacych i niegrajacych smile
wszystko trza robic z glowa smile tyle odemnie

Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,665
H
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
H Offline
Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,665
Tylko czasami głowa jest poza kontrolą.... w tym sęk...

Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,179
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,179
Originally Posted by hunters
Tylko czasami głowa jest poza kontrolą.... w tym sęk...
wiem, po przykladzie w bliskiej rodzinie, nikogo do hazardu nie namawiam bo to sliski temat, ale nie nazwe kazdego ze jest wtapiaczem i hazardzista... a wiem ze mozna sobie dorobic troche kasy tongue

Dołączył: Aug 2005
Posty: 85,785
P
Sherlock Holmes
Sherlock Holmes
P Offline
Dołączył: Aug 2005
Posty: 85,785
arkadius piwo

głowa do góry i powodzenia w zyciu ,mam nadzieje ze bedziesz trwał w postanowieniu


Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,665
H
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
H Offline
Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,665
Są lepsze sposoby na (prze)życie smile

Dołączył: Apr 2004
Posty: 18,397
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2004
Posty: 18,397
Originally Posted by arkadius
Simons, przypominasz mnie siebie samego jakies 10 lat temu, tez pewny siebie, z passą, ba .. z dobrą pracą, żoną i domem ... bez kredytow i problemow finansowych na wielkim plusie jak dla mnie ... Tez myslalem, ze jestem nieomylny, ze jestem w tym procencie, czy dwoch wygrywających, ze znalazlem sposob na zycie itp itd, nabijajac sie z innych skruszonych (przegranych)....

Niestety, od tego momentu minelo juz sporo czasu, owe 10 lat ... Zrozumialem pewne prawidlowosci zbyt pozno, za pozno, moze gdybym zrozumial ze "inwestowanie" doprowadzi mnie na samo dno ... moze nie zaryłem o muł, ale niewiele brakowało.

Cięzko jest nazwać siebie hazardzistą, nawet przez mysl Ci to nie przychodzi, budzisz sie rano, odpalasz kompa ... sprawdzasz oferte, idziesz do roboty ...( majac juz zagrany jakis kupon do poludnia, aby miec adrenalinke i tak dzien za dniem, po pracy to samo, przed snem to samo ... Stawkowanie ... hm, na poczatku niezle, pozniej przychodzi passa i grasz ostro, przegrywasz, tez grasz ostro, przy zerowaniu konta ... myslisz o strategii i tak dalej, do momentu jak sie na ekranie komputera pojawia magiczne deposit akcepted ... i od nowa ...

Nie, nie uzalam sie nad sobą, nie chce prawic morałow, ale granie jest ... po prostu zle. Przez nie stracilem rodzine, dom, i za 4 lata pozbede sie kredytu ..., a splacam go od prawie 9 ... wiec niezle ... Najbardziej zal mi rodziny, nie kasy, zona odeszla i juz nie wroci, nie wytrzymala hustawek nastroju, euforii i doła, niepotrzebnych klotni o pierdoly, aby wyladowac swoje emocje i odwrotnie fantastycznego podejscia do zycia, ktore rownalo sie z duza wygrana. Dzien za dniem, miesiac za miesiacem, rok za rokiem ... i koniec.

Co się zmienilo po tym czasie, hm ... moze to ze wracam do domu z pracy i odczuwam spokoj, mam czas na sport, aktywnie spedzam czas, wychodze ze znajomymi i nie mam potrzeby caly czas sprawdzania w komorce, czy bet wszedl, czy nie ...
Moze to, ze potrafilem sobie zapelnic lukę po hazardzie, a wierzcie mi, ze nie bylo to takie latwe, bo dzien sie cholernie dluzy ... ale to mija. A kasa, ewentualne kredyty ... kiedys sie splaci, najwazniejszy jest spokoj emocjonalny, ale to chyba przychodzi z wiekem ....

Jest pare swietnych tematow na tynm forum, bieganie, filmy, smieszne itp, dlatego to czytam, ale do zagrania juz nie mam ochoty bo wiem jakby to sie skonczylo, gdybym nie daj Boze znow ... wygrał ... paradoks? NIe, na to potrzeba lat, dorosniecia, wyedukowania, innych wartosci, ktore nalezy celebrowac i po prostu zmienic troche scenariusz.


Pozdro dla grajacych i niegrajacych smile

Bardzo dobry post, jednakże jedno pytanie z mojej strony:

jak długo owa passa trwała u Ciebie?

pozdrawiam i wytrwałości życzę

Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Passa ... hm? a to trudne pytanie, ogolnie uwazalem ze passa jest, jezeli bilans zyskow i strat jest po stronie zyskow, ostatnim razem chyba w ubieglym roku ... jakos na poczatku, wtedy z 400 zl udało mi się wyplacic ok.12500, wtedy nastapil przelom, w momencie jak pieniadze wplynely na Skrilla, prawie w tym samym czasie z szafy zniknely rzeczy mojej zony i walizki sie zapelnily czekajac na samochod do przeprowadzki ... Wtedy naprawde, cos we mnie pęklo i poczulem wstret do gry, do samego siebie i otaczajacego swiata ... Na szali w tym samym momencie mialem nawet fajną kasę, a po drugiej stronie rodzinę. Niestetety nie udalo mi się doważyc szali z rodziną i przechylila sie ona nie w tą stronę w którą chcialem.

Tak wiec passa dla mnie to pojecie zludne ... i irracjonalne.
Obecnie nie jestem biedakiem, nie nocuje na dworcach i mam co jesc. Wbrew pozorom mam dobra prace, fajne mieszkanie, ale metryki i straconych szans nie cofnę ...

Tyle ...

Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,665
H
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
H Offline
Dołączył: Nov 2007
Posty: 4,665
Letkie plusy tego nie skumają....

Powodzenia arkadius

Dołączył: Feb 2013
Posty: 19
D
stranger
stranger
D Offline
Dołączył: Feb 2013
Posty: 19
Originally Posted by arkadius
Nie, nie uzalam sie nad sobą, nie chce prawic morałow, ale granie jest ... po prostu zle.

Niewłaściwe granie jest złe.

Strona 7 z 10 1 2 5 6 7 8 9 10

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
6 zarejestrowanych użytkowników (rafal08, Sensei, latajaca_holenderka, kamel, forty, rymoholik), 1,718 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,273
Posty5,827,897
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1