Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 12 z 34 1 2 10 11 12 13 14 33 34
Conrad #5842121 21/04/2013 14:53
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Marzano, powodzenia w debiucie :-)

Lupus, wykrec jakis dobry czas :-P

Jak jeszcze ktos biegnie to tez ladny nakreccie czas.

Trzeba uciekac, pozdro ;-)

Bonus: Unibet
Conrad #5842133 21/04/2013 15:43
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Powodzenia!

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
https://www.facebook.com/media/set/...732285302170&type=1&notif_t=like zdjecia z cyklu imprez " z biegiem natury", które organizuje w Szczecinie ze znajomymi smile http://www.szczecin.eu/zycie_w_miescie/miasto_poleca/sport/30049-z_biegiemnatury.html
To tak apropos fotek z tras biegowych smile Ja akurat na tereny narzekac nie moge. Na nastepnych spotkanaich powiem fotografowi by bardziej skupil sie na pięknie otaczajacej przyrody bo te fotki do konca tego nie oddają wink

Conrad #5842993 22/04/2013 12:24
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Mój wynik wczorajszej dyszki na OWM to 52,09 netto (57,39 brutto).


Ogólnie bardzo fajna impreza, świetna atmosfera i organizacja. Trasa ciekawa, jeden konkretny podbieg a później już raczej z górki wink

Szkoda dwutygodniowej przerwy w treningach bo mogło być zdecydowanie lepiej. A tak pozostaje się cieszyć z pobitej życiówki i przygotowywać do kolejnych zawodów.

Miałem włączone endo ale z jakiegoś powodu bieg zniknął z historii...

Platini, a jak wypadł Twój debiut?


Conrad #5843001 22/04/2013 15:05
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Się wpiszą, zanim wpadnie ten pro tongue

To był pierwszy bieg, w ktorym ludzi towarzyszacych nie widzialem tylko na starcie/mecie, ale na calej trasie. W dodatku mnostwo znajomych twarzy.

Organizacja bardzo dobra, pakiet startowy odebrałem w kilkadziesiąt sekund.
Pakiet zawierał: sporo ulotek dotyczacych polskiego i czeskiego Cieszyna, opis zabytków, mapy, próbki kremu do twarzy, batonik, długopis Fortuny, bidon Fortuny z kompasem, koszulka, karabińczyk Fortuny wink
Do żarcia na mecie bogracz, ciasto, kawa.
Koszulka w porzadku, pol godziny przed biegiem byl jeszcze bieg mlodziezy i oni mieli koszulki jak z rodzinnych rajdów rowerowych...

Do jedynego czego można sie przyczepić to 1 WC meskie, duza kolejka, wiec latwiej bylo pojsc w krzaki.

Moj wynik: laugh
Oczywiście przybiegłem tysiąć pińcset któryś tam. [Linked Image]
2,5 minuty lepszy do tego co zakładałem, ale prawie 3 min gorszy od tego co robiłem rok temu.
1 trening tygodniowy, prawie 7 kg wiecej robi jednak swoje.

Plan byl aby zaczac od 5:30, potem dojsc do 5:15 i ostatni km ogień.
Sypneło się już po 1szym km, bo zrobiłem go w 4:53, wiec zwolnilem. Trasa w zasadzie płaska, 2 pętle po 5km, kilka krotkich podbiegow, najtrudniejszy km to 4 i 9, wiało mocno w w twarz i hamowało tongue
Patrzyłem na czasy szybszych ode mnie, tez tam tracili.Ogień poszedł na ostatnim km, 4:29 i 51 sekund szybciej niz poprzedni.
Kolano wytrzymało, dziś też nie boli, wziałem wolne na wszelki wypadek. Wieczorem juz miałem uda zmeczone.

Na starym przejściu polsko-czeskim grała jakas ekipa rockowa, na trasie stała ekipa udająca fotoradar, do tego ludzie ze znakami z ograniczeniem predkosci do 120 km/h czy zakazem wyprzedzania samochodów.

Był też odcinek gdzie za pętlą dosc dobrze widać bylo osoby wracajace, wiec biegnace z przewaga ok 1km nade mną.
Widok dośc frustrujący dla mnie patrząc po sylwetkach. Biegli gdzies w okolicach 4:45 moim zdaniem.
Był nawet gość biegnący w dzinsach [Linked Image]. Zreszta on też mi dojebał hmm

Rok temu planowalem biegac w okolicach 45 min na dyszkę, niestety nie da sie pogodzić siłowni z bieganiem, i to jeszcze teraz jak naginam raz w tygodniu.
Wiekszosc ludzi biegajacych ponizej tej bariery to ludzie co trenuja 3-4 razy na tydzien dodatkowo biegaja nawet maratonach.
Nie jestem w stanie sie temu poswieciec (nadal nie wiem czy lubie biegać cool )

Coż inni biegają, a ja se pykam gwizdek

Conrad #5843008 22/04/2013 15:50
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Lupus i tak trzymać, ja też biegam rekreacyjnie (tylko ja lubię), chciałbym dychę kiedyś zrobić poniżej 50 minut i tyle. Każdy ma swoje cele, ważne jest by nie zdziadzieć w wieku 30 lat, porównując się do wymiataczy na endomondo czy zawodach, można mieć minę kwaśną, ale to złudny obraz, bo myślę że 70% ludzi w wieku 30 lat tych 10 km po prostu nie przebiegnie (też tak miałem rok temu:)). Mi też do końca zejście z wagi nie pasuje, mam 192 cm i 86 kg, to jeszcze mi kobieta mówi ze chudy jestem smile A co by było gdybym zszedł do wagi biegaczy czy kolarzy...

Conrad #5843014 22/04/2013 16:01
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
marzano piwo napisz tylko czy taki wynik Cię cieszy wink

W sobotę skoczyłem sobie na miejsce biegu zobaczyć jak to wygląda, jak trasa itd. Zrobiłem sobie lekki rozruch koło zalewu, zrobiłem z 3 km, nawrót i .. wiatr w twarz niesamowity więc wiedziałem, że na biegu będzie nieźle piździć od 5km.

Już co do debiutu wczoraj:
lepsza pogoda ale i tak niesamowicie wiało nad wodą. Widziałem osoby, które miały na sobie chyba z 3 warstwy crazy
Ustawiłem się w środku i to był błąd. Zakładałem zrobić pierwszy km w czasie 4:45. Endo miałem przypadkiem wyciszone, wyjmuje po 1km tel a tu 5:06 blush Tak po 600 metrach chciałem się lekko przebić ale nie było szans. Po jakimś 1,2km postanowiłem przedzierać się do przodu. Wyprzedziłem z 250 osób, do mety może z 10, nie więcej z nich mnie minęło, nieźle się ustawili ludzie na starcie..
Po 3km nie liczyłem na dobry czas, chciałem utrzymać niezłe tempo. Później pod wiatr myślałem, że będzie gorzej ale była moc i jakoś szło. Trzymałem się dwóch gości, którzy biegli mniej więcej na ten czas co ja. Czułem się dobrze, bałem się jednak atakować za szybko. Przed metą lekki podbieg, tam sporo ludzi już ciężko oddychało, lekko zaatakowałem a później mocniej do końca. Rezerwy jeszcze były, przed metą minąłem kilka osób.

Czas 45:42 - 44:55 netto.
Moje Endo: 44:41 10km (trasa lekko ponad 10km miała) hura

Życiówka poprawiona i to sporo cool

Jak na debiut to jest nauczka, na przyszłość będziemy inaczej robić.
Impreza fajnie zorganizowana, oby takich jak najwięcej w moim regionie smile

Conrad #5843033 22/04/2013 16:40
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Świetny wynik Platini, gratulacje piwo

Czy jestem zadowolony ze swojego wyniku?
Celem było złamać 50 minut, ale biorąc pod uwagę fakt, że przez niemal dwa tygodnie nie biegałem z powodu choroby to i tak jest nieźle.

Spodziewałem się, że będzie dużo gorzej i nawet na starcie ustawiłem się w strefie 55-60 min. - i to był błąd bo musiałem się przebijać przez tłum wolniejszych biegaczy co z pewnością lekko zaważyło na czasie.

A biegło mi się naprawdę rewelacyjnie, trasa była tak ułożona, że przez około 3-4km mijaliśmy się z maratończykami, którzy biegli przeciwną stroną ulicy, wzajemne pozdrowienia i okrzyki zagrzewające do walki, przybijanie piątek itp.

Teraz skupiam się na poprawieniu szybkości i wytrzymałości przed egzaminem na 3km, a później stopniowo będę się starał wydłużać swoje biegi żeby za jakiś czas spróbować sił w półmaratonie.

Ogólnie takie zawody to fajny kop motywacyjny na dalszą przygodę z bieganiem smile

Platini #5843066 22/04/2013 18:24
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
A
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
A Offline
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
Originally Posted by Platini
marzano piwo napisz tylko czy taki wynik Cię cieszy wink

W sobotę skoczyłem sobie na miejsce biegu zobaczyć jak to wygląda, jak trasa itd. Zrobiłem sobie lekki rozruch koło zalewu, zrobiłem z 3 km, nawrót i .. wiatr w twarz niesamowity więc wiedziałem, że na biegu będzie nieźle piździć od 5km.

Już co do debiutu wczoraj:
lepsza pogoda ale i tak niesamowicie wiało nad wodą. Widziałem osoby, które miały na sobie chyba z 3 warstwy crazy
Ustawiłem się w środku i to był błąd. Zakładałem zrobić pierwszy km w czasie 4:45. Endo miałem przypadkiem wyciszone, wyjmuje po 1km tel a tu 5:06 blush Tak po 600 metrach chciałem się lekko przebić ale nie było szans. Po jakimś 1,2km postanowiłem przedzierać się do przodu. Wyprzedziłem z 250 osób, do mety może z 10, nie więcej z nich mnie minęło, nieźle się ustawili ludzie na starcie..
Po 3km nie liczyłem na dobry czas, chciałem utrzymać niezłe tempo. Później pod wiatr myślałem, że będzie gorzej ale była moc i jakoś szło. Trzymałem się dwóch gości, którzy biegli mniej więcej na ten czas co ja. Czułem się dobrze, bałem się jednak atakować za szybko. Przed metą lekki podbieg, tam sporo ludzi już ciężko oddychało, lekko zaatakowałem a później mocniej do końca. Rezerwy jeszcze były, przed metą minąłem kilka osób.

Czas 45:42 - 44:55 netto.
Moje Endo: 44:41 10km (trasa lekko ponad 10km miała) hura

Życiówka poprawiona i to sporo cool

Jak na debiut to jest nauczka, na przyszłość będziemy inaczej robić.
Impreza fajnie zorganizowana, oby takich jak najwięcej w moim regionie smile

ja mam zajęcia z dr Gawdą. Pewnie Ci sie nie raz to nazwisko przewinęło. Na pewno biegł z 15, bo jeszcze gdzieś mu piątkę zbilem przy stolikach. Z tego co mi mówił to poczatek czerwca(8 bodajże) bedzie maraton w Lublinie. Mam nadzieje, ze to nie Ty tam leżałeś z nogami do góry pod glukozą tongue

Conrad #5843071 22/04/2013 18:34
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Dzięki marzano, wynik cieszy smile

Teraz trzeba przygotować się do półmaratonu, wyszukuję coś na maj właśnie wink

anfa, nazwisko owszem gdzieś mi tam przeleciało i to nie raz. Na maraton jeszcze dla mnie za szybko, coś słyszałem o półmaratonie u was ale nikt mi tego nie chciał oficjalnie potwierdzić. Słyszałeś może coś o tym? Ma rzekomo być tydzień przed/po maratonie.

Na szczęście ja nigdzie nie leżałem smile
Masowałeś w namiocie czy nie?

Platini #5843076 22/04/2013 18:53
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Lupus ja chodze na silke 4x w tygodniu a biegam tyle ile widzisz. Masz racje ze ciezko to pogodzic ale dla chcacego nic trudnego smile Fakt ze ja duuuzo teraz schudlem bo zjechalem z 86 do 80 kg ale silowo nie jest najgorzej jak na fakt ze jestem wysoki i waze tyle ile waze wink

Conrad #5843079 22/04/2013 19:02
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
A
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
A Offline
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
nie wiem nic ale zapewne w przeciagu tygodnia bede wiedział. Ogolnie to głupa przypaliliśmy przez 1,5h i poszliśmy do domu. Ze niby ten sam kazał nam przyjść potem w biurze ani w namiotach nikt nic nie wiedzial, wiec nawet za kulisy nie wszedłem. W sumie pewnie będę miał okazję jeszcze ze 100 razy ale straciłem tylko 3h dnia.

Ogólnie od nas z kortów pobiegł chlopaczek 16 lat miał 45:37 a trener, który się przymierza do maratonu miał 44.10 (te czasy oficjalne, nie netto)

ogólnie czytam przygłupów co powypełniali te nazwy kluców: biegnę po piwo, ZAKŁAD KARNY W OPOLU LUBELSKIM, GANIAM ZA JEDNĄ BLONDYNKĄ, 1 BATALION KAWALERII POWIETRZNEJ, RUN FOREST RUN laugh

Conrad #5843085 22/04/2013 19:15
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Spierdalaj, ja też w takim biegam laugh

Conrad #5843087 22/04/2013 19:20
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
A
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
A Offline
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
a potem przegrywasz z gośćmi w dżinsach grin

Conrad #5843092 22/04/2013 19:35
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
A
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
A Offline
Dołączył: Aug 2006
Posty: 10,735
w niedziele kupuje nowego iphona, także zobaczymy czy to wina gpsu, endo czy telefonu.

anfa_ #5843099 22/04/2013 19:52
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Originally Posted by Vendetta
Lupus ja chodze na silke 4x w tygodniu a biegam tyle ile widzisz. Masz racje ze ciezko to pogodzic ale dla chcacego nic trudnego smile Fakt ze ja duuuzo teraz schudlem bo zjechalem z 86 do 80 kg ale silowo nie jest najgorzej jak na fakt ze jestem wysoki i waze tyle ile waze wink
lupus szuka wymówki, by stwierdzić że do dupy mu się biega przez siłownie tongue wink

Originally Posted by anfa_
a potem przegrywasz z gośćmi w dżinsach grin
laugh laugh

Wczoraj w pamięci utkwiła mi jedna lasia która biegła w seledynowych spodenkach. Chwilkę za nią się trzymałem, później górę wzięła chęć wykręcenia dobrego wyniku wink

anfa_ #5843106 22/04/2013 20:13
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Originally Posted by anfa_
w niedziele kupuje nowego iphona, także zobaczymy czy to wina gpsu, endo czy telefonu.

Jeszcze jest opcja, kiepski właściciel.



===

Jeśli ktos po treningu nog potrafi na drugi dzien biegać, to po prostu do dupy cwiczy. Taka jest prawda.
Ja po treningu nog, przez 3 dni jestem wylaczony z ich uzywania.

lupus #5843107 22/04/2013 20:16
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
słaba regeneracja :/ wspolczuje.

jerome #5843108 22/04/2013 20:19
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Originally Posted by jerome
Lupus i tak trzymać, ja też biegam rekreacyjnie (tylko ja lubię), chciałbym dychę kiedyś zrobić poniżej 50 minut i tyle. Każdy ma swoje cele, ważne jest by nie zdziadzieć w wieku 30 lat, porównując się do wymiataczy na endomondo czy zawodach, można mieć minę kwaśną, ale to złudny obraz, bo myślę że 70% ludzi w wieku 30 lat tych 10 km po prostu nie przebiegnie (też tak miałem rok temu:)). Mi też do końca zejście z wagi nie pasuje, mam 192 cm i 86 kg, to jeszcze mi kobieta mówi ze chudy jestem smile A co by było gdybym zszedł do wagi biegaczy czy kolarzy...

Moj znajomy smiga w takiej wadze, wczoraj zrobil niecale 42 min wink
Ale dużo trenuje, w tym roku machnał juz 500 km biegu, 150 rowerka i 100 basenu.
Ciagle w ruchu:)

Ja mam za malo wybieganych km, w naszej grupie szoruję ostatnie miejsca, powinienem mieć przynajmniej polowe wiecej zeby miec jakas przyzwoita forme.

lupus #5843110 22/04/2013 20:24
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
najlepszą wydolnosc biegowa na dystansach 10km-polmaraton czlowiek uzyskuje w wieku 35do40 lat.
Ja tez juz mlody nie jestem bo 31 lat na karku jest wink

Strona 12 z 34 1 2 10 11 12 13 14 33 34

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
12 zarejestrowanych użytkowników (rymoholik, aker, alfa, rafal08, Green Arrow, latajaca_holenderka, Sensei, Akhu, forty, Lukasz111, 11kera11, bukma), 829 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,285
Posty5,835,075
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1