Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 2 z 7 1 2 3 4 5 6 7
Dołączył: Jul 2004
Posty: 1,622
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2004
Posty: 1,622
Osobiście grubo bym postawił na wygraną Detroit w 2 meczu. Oni go muszą wygrać i wygrają <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

Bonus: Unibet
Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
K
veteran
veteran
K Offline
Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
Quote
@ Dows

Detroit wyszło tylko raz na prowadzenie które nie trwało dłuzej niz 2 minuty ( własnie dzieki ławce Miami )

To chyba lekkie naduzycie -dali sie doscignac gdy Wade byl na parkiecie -jego faul ofensywny spowodowal strate pilki -z tego wynikla krotkotrwala przewaga Detroit .
Przewage po 3.kwarcie zbudowala lawka-jak to nazywasz I TO ONI WYGRALI TEN MECZ -patrz rzuty za 3 Poseya i Walkera -chyba w kluczowym momencie gry -Wade przygladal sie tylko grze .

Dows pisze rowniez ,ze Miami pokonalo Detroit ich wlasna bronia .Czy ja wiem ?Oni po prosyu grali caly czas swoje -tak ja zawsze graja .

Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Quote
Quote
@ Dows

Detroit wyszło tylko raz na prowadzenie które nie trwało dłuzej niz 2 minuty ( własnie dzieki ławce Miami )

To chyba lekkie naduzycie -dali sie doscignac gdy Wade byl na parkiecie -jego faul ofensywny spowodowal strate pilki -z tego wynikla krotkotrwala przewaga Detroit .
Przewage po 3.kwarcie zbudowala lawka-jak to nazywasz I TO ONI WYGRALI TEN MECZ -patrz rzuty za 3 Poseya i Walkera -chyba w kluczowym momencie gry -Wade przygladal sie tylko grze .

Dows pisze rowniez ,ze Miami pokonalo Detroit ich wlasna bronia .Czy ja wiem ?Oni po prosyu grali caly czas swoje -tak ja zawsze graja .
hehehe no to wyszło małe nieporozumienie.Pisząc "dzięki ławce" - Miałem na mysli to że to dzięki rezerwowym ( Payton i Posey trafili chyba dwie "tróki") prowadzenie Detroit trwało tylko 2 minuty a nie że dzieki temu że rezerwowi Heat byli na parkiecie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Io sono Interista
Io sono Interista
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Panowie nie można pisać że to rezerwowi wygrali mecz Miami fakt wprowadzili sie w gre idealnie i zdobyli ważne punkty ale przecież nie wygrali całego meczu!!!gdyby cały mecz grała ławka rezerwowych Heat przeciwko drużynie Pistons pewnie walka skoczyła by się całkiem innaczej.
Można zapewne powiedzieć że po części Miami wygrało bronią Pistons, Miami bardzo dobrze i trwardo broniło nie oddając prowadzenie, które sobie wypracowali pod koszami oraz dobrą grą Wade oczywiście.Ja teraz jestem zdania że mimo wszystko mecze CAVS odbiły sie na pierwszym meczu Pistons, to Miami z początku meczu okazywało olbrzymia chęc do gry, która zaowocowała bardzo dobra pierwsza kwartą w wykonaniu "żarów".

Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
K
veteran
veteran
K Offline
Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
@Stoin

sorry ,moze zle zrozumialem -OK.

Co do Detroit -niby slyna z defensywy -natomiast w czasie meczow z Cleveland rzucala sie w oczy slabosc na wlasnej tablicy .Gdyby LeBron mial wsparcie -gdyz zbieral im jak chcial -dzis nie ogladalibysmy Detroit w finale konferencji .W czasie tych meczow (moze statystyki to ujmuja inaczej )ale golym okiem widac bylo ogromna slabosc w zbiorkach .
To samo bylo w pierwszym meczu z Miami -mysle ,ze kluczem bedzie gra o'Neila i Mourninga .Tak slabego Detroit jak w ostatnich 8 spotkeniach dawno nie widzialem .

Dołączył: Aug 2005
Posty: 973
old hand
old hand
Dołączył: Aug 2005
Posty: 973
Witam

Piekny final zachodu ( wreszcie bez Sasow i Lakers <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />) jeszccze przed sezonem wielu mowilo ze Slonca daleko nie zajda bez AS a tu prosze <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
No ale to zasluga moim zdaniem w wiekszosci MVP SN (dla przypomnienia drugi raz z rzedu ) wlasnie tyle sezonow gra w SUNS po przejsciu wlasnie z MAVS <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> i to wlasnie w tym czasie Sloneczka sie odrodzily (powiedzmy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />) to byla sensacja poprzedniego sezonu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
Jak juz wspomnialem PHX gra tak dobrze dzieki graczowi z Kanady tylko ze w starciu przeciwko druzynie Mavs juz tak nie pogra <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> Powodow jest kilka wymienie dwa ;
- zdrowie szwankuje to wiemy nie od dzis, a do tego dochodzi to "Nash talked about a stress fracture in his spine called spondylolisthesis, a condition in which his vertebra slips and triggers a nerve to tighten his hamstring"(prosze przetlumaczyc )
- do tego dochodzi przeciwnik ktory bedzie zanim biegal ; Terry, Harris i Armstrong no to juz chyba za wiele jak na jego mozliwosci <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
Nikt nie wsponial o fakcie mianowice ze wlasnie ten facet zawsze notowal dobre wystepy przeciwko bylym kolegom i byl glownym motorem napedowym kazdego zwyciestwa <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
Ja typuje 4-1 gora 4-2 dla MAVS i jesli zdrowie dopisze to rowniez widzial bym pierscien i MVP wielkiego finalu D.N
Troche moze za szybko ale z takim potencjalem i trenerem to naprawde ciezko mi znalezc w tej chwili mocniejszy zespol <img src="/ubbthreads/images/graemlins/cool.gif" alt="" />

Pozdrawiam

<img src="/ubbthreads/images/graemlins/basketball.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/dollarsign.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/hockeypuck.gif" alt="" />

Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727
Jak dla mnie to rywalizacja na zachodzie będzie krótka. 4 spotkania... max 5.

Dallas to zespol, ktory dojrzewa juz od 3-4 lat... praktycznie co roku konczylo to sie na polfinale konferencji... ten rok jest przelomowy... i na finale konferencji to sie nie skonczy. Dzisiaj odpuszczam Mavs...chcialbym, zeby przegrlai, byc moze udaloby sie wylapac jakis ciekawy kurs na awans.

Na wschodzie zapowiada sie wojna totalna. Typ na drugi mecz uzalezniam od wyniku spotkania pierwszego. Jakos nie widze, tego, zeby Heat wracali na florydę majac 2-0. @1.60 na Pistons w jutrzejszym meczu jak najbardziej. Cała rywalizacja... pomimo wszystko dla detroit. Choć czuje, ze byloby to troche za banalne...

Mavs - Suns 4-0, 4-1

Pistons 4-3, 3-4 ?

Pistons - Heat 2m. 1 @1.60 grubo <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

Dołączył: Jul 2004
Posty: 1,622
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2004
Posty: 1,622
Na to Suns już namieszali! Chyba Mavericks nie doszli fizycznie do siebie po 7 meczach z ustępującymi mistrzami. Coś mi się zdaje że może być 7 meczów!

Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Io sono Interista
Io sono Interista
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Pewnie może być w szczególności że jeden mecz suns już wygrali a nie rozegrali jeszcze meczu na własnym parkiecie gdzie napewno nie dają sie łatwo ogolić.troche szkoda że dwa mecze i takie roztrzygnięcia ale rywalizacja przynajmnie będzie napewno dłuższa i ciekawsza.W konfrontacji Dirk v Nash jeden zero dla kanadyjczyka ale w ekipie gości tak naprawde dobry mecz rozegrał Diav, który wzioł na swoje barki ostatni rzut tego meczu.bardzo dobrze grał jeszcze Marion oraz Thomas 7 zb.lepsza ławka nie pomogła ekipie Mavs mimo iż ich rezerwowi grali o wiele lepiej wprowadzali do gry więcej to Suns swoją piątką a przed wszystkim wolą wali do konca ograło faworyzowanych Mavs.

Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
K
veteran
veteran
K Offline
Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
A wiedzialem ,ze tak bedzie .... (z Dallas)

Niezrecznie ,bylo mi sie jednak wypowiadac -bo wszyscy sa za Detroit i Dallas -a ja do tych zespolow absolutnie nie mam zaufania .

Smieszny jest zespol ,ktory z San Antonio prowadzi 20 pkt (a ogladalem zenujacy mecz Spursow z Sacramento ) i potem w ostanich sekundach (akcja 2+1 Nowitzkiego) ratuje dogrywke .Mieli szczescie ,ze przy dobitce Duncana w 0.0,ktora byla zablokowana -sedzia nie gwizdnal faulu .

Rowniez wczoraj na 3 min przed koncem nie potrafili utrzymac 7 pkt (szczescie ,ze zdazylem uciec z kasa na live ).No ale skoro zespol slynny z gry obronnej odrabia z Dallas 20 pkt ,to dla Phoenix 7 jest bulka z maslem .Chimeryczny to zespol ten Dallas - Terry raz rzuca ,raz nie rzuca -w zasadzie tylko Nowitzki ciagnie ich do boju -a co bedzie jak bedzie mial slabszy dzien ?

Jestem za tym ,zeby zarowno Dallas i Detroit dostalo baty od swoich przeciwnikow -przyznam ,ze latwiej jest mi postawic pieniadze na Miami i Phoenix -po prostu wieksze zaufanie .

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Może słówko z mojej strony o obu finałach konferencji, co prawda po pierwszych meczach łatwo być trochę mądrzejszym ale cóż czasem tak bywa. Przede wszystkim chciałbym zauważyć że w pierwszym starciu Detroit z Miami ekipa żaru wcale nie dała z siebie wszystkiego, a zwycięstwo przyszło im stosunkowo łatwo. Kilka faktów - D.Wade grał zaledwie 27 min, Shaq 29 min, Miami miało 10 więcej strat, Udo Haslem nie rzucił nawet 1 punktu a i tak gracze Tłoków polegli. Dlatego też nie przesadzałbym z jakimś hurraoptymizmem w graniu w Pistons w game 2, gdyż wiadać jak na dłoni że zawodnicy są zmęczeni a Flip Saunders w PO to jednak nie najlepsza opcja. Porównałbym nawet mecz ich dzisiejszy do starcia nr 5 z Cavs gdzie też mieli spokojnie wygrać, a skończyło się porażką. Poza tym 0-2 po 2 starciach jest jak najbardziej do wyobrażenia, zwłaszcza po ubiegłorocznej serii Dallas-Houston.

Drugi mecz w Teksasie powien się skończyc wygraną gospodarzy - dlaczego? Na pewno już ochłoną po bardzo wyczerpującej mentalnie i fizycznie serii z Spurs, wyciągną wnioski z swojej marnej obrony w meczu nr 1, Boris Diaw nie będzie miał 2 meczu życia z rzędu, skład Phoenix będzie najprawdopodobniej uszczuplony do 6 regularnie grających zawodników bowiem urazu nabawił się Raja Bell. Jedyna nadzieja Suns w Steve'im Nashu który jak zwykle przygotował najwyższą dyspozycję na starcia z swoim poprzednim zespołem. Uważam również że patrząc już ogółem na całą serię, 'swój' parkiet nie będzie miał aż tak wielkiego znaczenia - wnioskuję to z serii SAS-DAL (3/7 wygrane gości) PHO-LAC (2/7 wygrane gości), MIA-NJN (3/5 wygrane gości), DET-CLE (2/7 wygrane gości). Jak widać w tym roku własny parkiem nie jest aż takim sprzymierzeńcem jak niektórym może się wydawać.

A i jeszcze jedno na koniec - zespoły które wygrały game 1 w finałach konferencji w 35/38 przypadków awansowały do finałów NBA <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
@ kapitansb

Gratuluje podejścia do sprawy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />

Skoro boisz sie wygłosić swoje poglądy w miejscu gdzie jest na to miejsce i pora to dajesz podstawy sądzić że poprostu nie miałeś agrumentów na to żeby typować Phoenix jako zwycięzce we wczorajszym meczu.Żalenie sie po meczu że chciałem ale ..."Niezrecznie,bylo mi sie jednak wypowiadac - bo wszyscy sa za Detroit i Dallas - a ja do tych zespolow absolutnie nie mam zaufania".Jesteś chyba dorosły ??!!.Boisz sie czegoś ? Przeciez forum jest po to żeby wymienić poglądy,dyskutować, nawet kłócić sie broniąc swoich poglądów na dany temat ( mecz ) oczywiście w kuluralny sposób nie obrażając nikogo.

Zachęcam więc Ciebie i innych do zabierania głosu przed meczami a nie dzień pozniej kiedy juz jest po zawodach.

Pozwolisz że odniosę sie do tego "Smieszny jest zespol,ktory z San Antonio prowadzi 20 pkt i potem w ostanich sekundach (akcja 2+1 Nowitzkiego) ratuje dogrywke"
Według Ciebie 20 pkt to na tyle dużo żeby spokojnie wygrać mecz ??? Miami w przeciągu bodajże 3 minut prowadzilo z Detroit 12-0 a San Antonio na odrobienie 20 pkt miało 24 minuty - mało ?

Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
shaken not stirred
shaken not stirred
Dołączył: Jul 2005
Posty: 10,769
Mała poprawka do mojego ostatniego akapitu - 29 z ostatnich 32 finałów konf.

Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/basketball.gif" alt="" /> Detroit Pistons - Miami Heat

W zasadzie mógłbym "wkleić" mój post dotyczący pierwszego meczu bo nie sądze by w ciągu dwóch dni Flip Saunders zrobił coś co pozwoli kibicom Pistons byc optymistami przed dzisiejszym meczem.

Masz racje Skipper - Miami wygrało pierwszy mecz nie wyprówając sobie żył.Sytuacja na parkiecie troszke sie skomplikowała gdy Wade i Shaq złapali trzecie faule i musieli oglądac poczynania kolegów z ławki.Chyba tylko jakaś niemoc strzelecka "popularnych" może przeszkodzic w pokonaniu Pistons ale o to raczej podejrzewałbym dzisiejszych gospodarzy.Pat Raily i jego podopieczni mają chyba świadomość szansy jaka sie przed nimi otwiera - wracać na Floryde mając 2-0 ? Tego nie mozna zaprzepaścić

Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie żeby i dziś Heat wygrali pozatym oprócz katastrofalnej formy, przed graniem na Pistons odstrasza kurs - @1.3

Tak jak pisałem kilka postów wyżej sercem jestem za Detroit ale fakty są takie ze na tą chwile nie widze powodów by inwestowac w nich jakiekolwiek pieniądze.

Sentymenty na bok Miami Heat to win @3.6 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />

Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
K
veteran
veteran
K Offline
Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
Quote
@ kapitansb

Gratuluje podejścia do sprawy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />

Skoro boisz sie wygłosić swoje poglądy w miejscu gdzie jest na to miejsce i pora to dajesz podstawy sądzić że poprostu nie miałeś agrumentów na to żeby typować Phoenix jako zwycięzce we wczorajszym meczu.Żalenie sie po meczu że chciałem ale ...[i]
itd...


Calkiem nie o to chodzi .Moja gra u bukow jest zupelnie inna niz wiekszosci z Was .Ja w tej chwili gram tylko LIVE .Mnie praktycznie nie obchodza (na ogol ,zeby bylo jasne ) przedmeczowe dywagacje i przedmeczowa zgaduj zgadula w przypadkach gdy klasa obu druzyn jest zblizona .Istotne bardzo jest natomiast to co sie dzieje w czasie meczu -to pozwala mi np.nie wtopic na Dallas (znajac historie ich poprzednich wystepow ).

No i bez przesady z tym strachem -lata na gieldzie ,forexie i u bukow nauczyly mnie jednego -czasami lepiej nie mieszac ludziom w glowach .Przeciez ten mecz Dallas mialo juz w kieszeni i mogliscie miec racje .To ,ze dali sie dogonic Phoenix (a wczesniej San Antonio )-wynika z ich momentami beznadziejnej gry .Oczywiscie zgadzam sie z Toba ,ze nie mialem argumentow -ocena fifty-fifty z przeczuciem ,ze byc moze jednak Phoenix nie jest argumentem ,zeby go publicznie wyglaszac .

No i ostatnia sprawa - tak ,tak uwazam ,ze przewaga 20 pkt (10 rzutow za 2-lub 7 za 3-y)w dowolnym momencie meczu ,przy tej klasie druzyn i na tym szczeblu rozgrywek powinna wystarczyc do spokojnego dowiezienia wyniku do konca .Dallas jest jedyna druzyna ,ktorej w tegorocznych PO cos takiego sie udalo ,nie pamietam rowniez takich sytuacji rok temu .

Dołączył: Jan 2006
Posty: 6,166
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 6,166
Detroit kompletnie bez formy. Skuteczność celnych rzutów mają fatalną: w ostatnim spotkaniu 37,8% (Miami 56%). Granie co 2 dni daje o sobie znać. Pomimo tego, że to jest NBA, że to są zawodowcy, to przede wszystkim są to tylko ludzie. Nie można cały czas grać na najwyższych obrotach. Do tego dochodzi nie sprawny w 100% Rasheed Wallace. Rezerwowi Miami w chwili obecnej również w wyższej formie. W ostatnim spotkaniu Detroit wyraźnie przegrywało walkę pod tablicami. Jedynie Ben Wallace radził sobie dobrze w tym elemencie. Podobnie rzecz sie ma z blokowaniem rzutów: zaledwie 1 blok przy 6 Miami. Dzisiejszy mecz napewno będzie bardzo wyrównany. Detroit nie może sobie pozwolić na to, żeby Heat już na samym początku im odskoczyli, jak to miało miejsce w 1 spotkaniu. Jeżeli Miami na początku osiągnie przewagę, wówczas Pistons z minuty na minutę mogą mieć coraz większe problemy.

Typy na dzisiaj:
Miami Heat ==> 4/10
Miami Heat +6 ==> 6/10

Dołączył: May 2006
Posty: 21,516
AVE LAZIO
AVE LAZIO
Dołączył: May 2006
Posty: 21,516
Dziś myślę że zawodnicy z Dallas się przełamią i wygrają ten mecz.Na porażkę nie mogą sobie pozwolic gdyż następne dwa mecze będą rozgrywane w Phoenix.A Słońca solidnie prezentują się na własnym parkietem więc porażka Dallas w dzisiejszym spotkaniu będzie sporą niespodzianką.

Dołączył: May 2006
Posty: 183
B
member
member
B Offline
Dołączył: May 2006
Posty: 183
witam (to moj pierwszy koszykarki wpis)

serce chciałoby final Pistons - Suns ale boje sie o Suns. umysl podpowiada, ze pistons poradza sobie (z pomoca sedziow) z miami - ktos juz pisal i z tym sie zgadzam bedzie 4-3, ale na zachodzie sprawa jest otwarta. tutaj moze zadecydowac jakas kontuzja, bez tego ciezko bedzie wytypowac zwyciezce. niby dallas faworytem, ale wg mnie beda mieli ciezej z suns niz z kimkolwiek innym. nie pasuje im ten styl.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Io sono Interista
Io sono Interista
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Stoin chyba troche nie potrzebnie odrzuciłeś sentymenty na bok.

Teraz troche o meczu, świetnie zagrała cała piątka Pistons praktycznie każdy zawodnik solidnie wpisał sie na liste punktujących, pod koszem jak Wallace szalał a Billups sporo asystował.Nie miałem okazji oglądać meczu ale wyczytałem gdzies że ponoc fatalnie mimo 32 zdobytych punktów zaprezenotował sie Wade straty itd.Tak ogólnie Pistons zagrali po swojemu ale brakło troche sil w ostatnie kwarcie i Miami zdołało troche odrobić straty.

Może coś w tym jest że siedem meczy z Cavs osłabiło kondycyjnie ekipe "tłoków"...

Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
@Mickey

I tak nie grałbym Detroit po takim kursie więc pozostawało tylko ujemne handi na Pistons które jak widać nie weszłoby.

Faktycznie "piątka" Detroit zagrała lepiej ( ławki przecież nie mają ) ale chyba zgodzisz sie ze mną że gdyby Miami nie miało tak żałosnej skuteczności ( chwilami nawet 25% ) w pierwszej połowie to mogło byc róznie.
Dobrze wyczytałes Wade zagrał tragicznie i nie tylko on.Walker !!! tragedia z komedią.Liczyłem że Miami postara sie o odrobienie strat z pierwszej połowy ale jak za rzuty zabierał sie Walker ze skutecznością 2/11 to ręce opadały.
Jakimś cudem Miami doszło na 4 pkt i w końcówce zrobiło sie ciekawie ale ogólne wrażenie po meczu jakie zostawiły obie ekipy - bardzo marne ( Miami gorsze )

Nie ma tego złego Mickey...Detroit musi wygrać jeden mecz na Florydzie żeby wyrównać stan meczu.
Jak widać o meczu w głównej mierze decyduje forma dnia więc licze na to że Tłoki "błysną formą " ( choćby na te 4Q ) w meczu nr 3 lub 4

Strona 2 z 7 1 2 3 4 5 6 7

Moderatorzy  rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
5 zarejestrowanych użytkowników (kamel, rafal08, latajaca_holenderka, burbon, aker), 1,900 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,280
Posty5,831,720
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1