Pani pyta dzieci w szkole, kim chcą zostać w przyszłości. - Prawnikiem. Lekarzem. - odpowiadają dzieci. - Harleyowcem - wyrywa się z ostatniej ławki Jasio!!! - A co robi taki Harleyowiec? - pyta Pani. - Jak to co?? Jeździ na Harleyu, pije piwo i posuwa panienki... - Jasiu, no wiesz co?! - A ja już jestem młodym Harleyowcem - odpowiada Jasio. - A co robi młody Harleyowiec? - Młody Harleyowiec jeździ na rowerze, pije oranżadę i wali konia...:):)
Matka się kąpie gdy do łazienki wchodzi mały Jasio. Patrzy na krocze matki i pyta:
- Mamo, co to jest? Zmieszana matka odpowiada: - No to jest Jasiu szczoteczka. - Ee tam! Tata ma lepszą bo z rączką. Widziałem jak wczoraj sąsiadka myła nią zęby!
Sąsiadom Jasia urodziło się dziecko. Niestety, dziecko urodziło się bez uszek. Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko. Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi: 'Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat, albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz!' Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął: 'Ojej jakie piękne dziecko!' 'Dziękuję Jasiu' powiedziała sąsiadka, 'A dlaczego tak ci się podoba?' 'No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy' mówi Jasio, dodając: 'Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem?' 'Och tak' odpowiada dumna sąsiadka 'Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10'. 'To dobrze' odpowiada Jasio 'bo miałby przejebane gdyby musiał nosić okulary'
gości nawlewał sobie syntholu...takich ludzi trzeba leczyć najpierw u chirurga który wywali to świństwo z organizmu a potem u psychiatry...po co ćwiczyc jak można wlać...
Strasznie wyglądają Ci idioci po Syntholu, po co sobie to wstrzykiwać jeśli nic to nie daje, przyrostu siły po tym nie ma, jedynie mięśnie kwadratowe, nieproporcjonalne do innych częsci ciała, robią z siebie kaleki, przecież od razu widać czy to mięsień.