Spikes, 26, recorded 86 tackles -- the third-highest total on the team -- and one interception this season, his fourth with the Patriots.
Quote
New England Patriots linebacker Brandon Spikes was placed on season-ending injured reserve partly because he was late for practice last week, league sources told ESPN.
- wygrali w SF - mają bilans 7-1 u siebie - mają lepszą defensywę (numer 2 w rankingu krajowym, SF miejsce 7) - licząc preseason: średnio pozwolili przeciwnym drużynom u siebie na zdobycie 12.3 pkt (SF przeciwnikom pozwoliło na wyjazdach na zdobycie 15.4 pkt) - w samym regular season pozwolili na zdobycie 15.1 pkt (SF pozwoliło na 17 pkt) - sack: CAR 60, SF 38 - interception: CAR 20, SF 20 - ofensywa bardzo zbliżona (25 miejsce w rankingu krajowym, SF miejsce 24) - mieli więcej czasu na przygotowanie do spotkania niż SF (czasami może to być minus, kiedy zespół wypada z rytmu jednak nie tu) - SF nie miało spacerku z GB i odczuli ten mecz w kościach
teorie o rewanżu tzn. że SF się odegra teraz w playoff do mnie nie przemawiają (oczywiście mogę się mylić, ale takie mam zdanie)
San Francisco: SF are 7-1 ATS in their last 8 road games. SF are 10-4 ATS in their last 14 games overall. SF are 27-11-1 ATS in their last 39 games on grass.
Carolina: Under is 8-1 in CAR last 9 games overall. CAR are 7-1-1 ATS in their last 9 games on grass. CAR are 7-2 ATS in their last 9 vs. NFC.
Head to Head: SF are 3-13 ATS in their last 16 meetings. Over is 10-3 in the last 13 meetings.
Cieżko będzie cie przekonać skoro argumenty za SF do ciebie nie przemawiają to wszystko co podałeś to jest melodia przeszłości. Colts pokazali co to znaczy w playoffie...w RS prawie w ogóle nie tracili piłki, a tylko w dwóch meczach PO zrobili 7 INT plus fumble T-Richa plus fumble (niestracone) Donalda Browna. Carolina nr 1 w sackach zrobionych, ale SF nr 10 w najmniejszej ilości dopuszczonych. SF z meczu na mecz jest coraz zdrowsze (na pewno widziałeś jak Aldon Smith i Crabtree pomykali ochoczo w GB), a Carolina ma kulejącego nr 1 receivera. A historia nie jest przyjemna dla graczy kontuzjowanych co jednak mają taki "star power" że jak będą chcieli to będą grać. SF po prostu trenduje (coś z twojego ogródka ) w dobrym kierunku. Tak samo secondary CAR...jeszcze rok temu taki Munnerlyn był jednym z najgorszych CB w lidze, i co, nastąpiło cudowne przyjście formy? Dlaczego nie może zadziałać na niekorzyść CAR że mieli za długi odpoczynek. Przecież są świeżakami w playoffie...
No i znowu weekend na "letkim" plusie, ale zupełnie niezadowalającym. Myślałem, że jak nie zarobię na NFL w tej fazie, to później nie zarobię ani tyle, ale ustawienie NE i SF w roli wyraźnych dogów, to jednak całkiem fajna szansa na parę drobnych
NE ml 2.96 - w zeszłym tygodniu pisałem o hamowaniu Denver i było to wyraźnie widać w meczu z SD. NE w odwrotnym trendzie wg mnie, Bill potrafi zaskoczyć (6 biegowych przyłożeń to nie był przypadek, ale nie zdziwię się wcale jeżeli w następnych rzucą 6, a biegowych będzie 0 - zresztą Denver słabo bronią w drugiej linii). I dodatkowo bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie obrona Pats.
SF ml 2.71 - tutaj większe obawy, tym bardziej, że zweryfikowałem swoje zdanie na temat SF, oczywiście na plus skoro tym razem na nich stawiam. W dalszym ciągu nie mogę patrzeć na te pajęcze biegi Kopernika, ale ich defensywa robi wrażenie, bezradność najpierw Rodgersa, a wczoraj Newtona aż za bardzo rzucała się w oczy. Myślałem, że obrona Carolinki będzie podobnym wrzodem na dupie dla Kopernika, może jakoś nie zawiodła totalnie, ale przy osiągnięciach swojej ofensywy to dużo za mało na win z SF. Liczę na podobny scenariusz w starciu SF z Seattle.
Ciężki orzech do zgryzienia te mecze. W sezonie regularnym nie widziałbym szans dla Patriots, ale w PO myślę, że jest to 50/50. Jakoś ten Peyton już tak nie zachwycał zazwyczaj jak w RS, a zwłaszcza jak musiał grać przeciw Belichickowi. Nie wiem czy coś będę stawiał, ale jakbym musiał to raczej na Patriots bo pewnie jeszcze raz, może już ostatni, pokażą swoją magię w PO.
W drugim też raczej koło 50/50, może 45/55 na korzyść Seattle, starając się patrzeć bardzo, bardzo obiektywnie. Ciężko jednak zignorować tą fanatyczną publikę. No i jeszcze Beast Mode:
Generalnie rzadko jednak drużyny nr 1 ze swoich konferencji spotykają się w finale. Było tak w 2009, a wcześniej to już daleko nie patrzyłem, ale raczej na pewno nie w tym wieku.
Prochu się tu nie wymyśli - mówię o obydwu spotkaniach. Zwłaszcza w Seattle, gdzie wynik raczej nie będzie wysoki, przez co może zadecydować pojedyncze zagranie. Może nie tak efektowne jak to które Ghost wkleił powyżej ale może jakiś return TD z fumbla, inta czy kickoffa? W tych playoffach jeszcze żaden właśnie return TD nie padł.
W Denver jedyny sensowny typ to Patriots, zwłaszcza że jak wielu podkreśla mecz jest klasycznym 50/50. A skoro tak, to trzeba tą trójkę brać (teraz trójka się obsunęła do 2.90). Zawodnikiem o którym nikt nie mówi to Logan Ryan (pisałem już o nim w tym temacie), który będzie krył kogoś z pary Decker/Welker. Drugiego z tej pary dostanie pewnie Dennard, i to może być matchup który prof. Manning będzie chciał wykorzystać. Dennard potrafi mieć flashy play, ale często w podjarce pozwala potem na długie completion. W Denver wypadł nr 1 CB Harris, ale nie wiadomo jakie to będzie miało znaczenie w perspektywie game planu NE, który ostatnio był mocno zorientowany na grę biegową. Pogoda nie będzie dziś przeszkadzać - ma być w miarę ciepło i bez żadnego deszczu.
Ja stawiam na trend spadkowy kursu na Denver, ale zabiorę się za to dopiero na początku przyszłego tygodnia. Jak poleci wcześniej, to zostanę przy dzisiejszym "for fan" na starego wygę:
Denver Broncos ml 1.92
Dlaczego? Choćby dlatego, ze Seattle już nie gra u siebie (niby Denver tak samo, ale jednak CenturyLink Field robiło większą psychologiczną różnicę)
dlaczego? otwarcie -1.5 na seattle więc bez szemrania biorę 4.5 pkt
mój wynik - Seattle 24 vs. Denver 22
pozostałe typy z bet365:
1)Suma punktów drużyny: DEN poniżej24.5 (1.80)
2)Drużyna będzie prowadziła po każdej kwarcie: żadna (1.64)
sporo możliwości w tych dodatkowych zakładach, ale jest tego tyle, że na razie nie ogarnąłem jeszcze wszystkiego jeśli coś ciekawego Ktoś znajdzie niech da znać na forum
Nie od dziś wiadomo, że jeden z najbogatszych sportowców świata bokser Floyd Meyweather Jr ma duszę hazardzisty. Tym razem jednak przeszedł samego siebie. Amerykanin postawił u bukmachera ponad 10 milionów dolarów na zwycięstwo Denver Broncos w finale tegorocznego Super Bowl Mało tego, podobno 36-latek zapłacił też 2,6 milionów dolarów za ich prowadzenie do przerwy.