interesujacy artykul ale niestety niewiele wniosl do naszych rozwazan. jak ktos ma jakies pomysly jak to mozna prawnie uregulowac to prosze zeby napisal. pozdrawiam
Tego się nie da dobrze uregulować.
Jedyne rozsądne rozwiązanie, to przyjąć rozwiązanie maltańskie i czerpać z tego korzyści.
Jakoś na Malcie sie opłaca.
Kazdy podatek spowoduje ograniczenie mozliwości wygrywania.
Grając surebet na dwie strony można uzyskać np. 1%.
Przecież nikt tego nie zagra by dopłcać
(gra ktoś surebety z naziemnymi ?).
Nie jest konieczne opodatkowanie graczy. Podatków z bukmacherskiego otoczenia (reklamy, gazety, serwery, pracownicy, ...)wpłynie pewnie więcej
niż w wypadku restrykcyjnego "skubania z wygranych".
Wprowadzenie podatku giełdowego skutecznie wypędziło drobnych inwestorów z giełdy.
Ja to bym jeszcze ulgę przyznał za bukmacherkę
(nie szwęda sie taki przed blokiem, rachunku prawdopodobieństwa, realizmu a nawet języków się uczy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />)