|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 189
member
|
|
member
Dołączył: May 2005
Posty: 189 |
móg³by mi ktos wyjasnic to rownanie, szukalem ale nie znalazlem odpowiedzi i juz mi szkoda sil
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
p - prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia w procentach ocenianione przez gracza k - kurs zdarzenia
Przważnie prawdopodobieństwo podaje się liczbą a nie procentami i pk powinno być wyższe niż 1, a nie 100. Jeżeli pk jest wyższe niż 1 wtedy oznacza to, że kurwa na zdarzenie jest przeszacowany, a więc warto go grać (pod warunkiem, że dobrze określimy p, a jest to bardzo trudne).
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 189
member
|
|
member
Dołączył: May 2005
Posty: 189 |
nie sadze ze to byl dobry sposob 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
p - prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia w procentach ocenianione przez gracza k - kurs zdarzenia
Przważnie prawdopodobieństwo podaje się liczbą a nie procentami i pk powinno być wyższe niż 1, a nie 100. Jeżeli pk jest wyższe niż 1 wtedy oznacza to, że kurs na zdarzenie jest przeszacowany, a więc warto go grać (pod warunkiem, że dobrze określimy p, a jest to bardzo trudne).
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
Na przykładzie:
Masz spotkanie Tenisista1 - Tenisista2. Kursy: 1,85 - 1,85. Czyli bukmacher uważa, że szanse na wygraną u obu zawodników jest taka sama: 50% - 50%. Ty jednak uważasz, ze Tenisista1 ma 65% szans na wygraną. Wtedy p*k = 65*1,85 = 120,25, czy pk jest większe od 100, czyli kurs 1,85 na Tenisistę1 jest przeszacowany zatem opłaca się go zagrać. Jeżeli kursy byłyby 1,5 - 2,40 wtedy nie opłacałoby się grać na Tenisistę1, bo pk wynosiłoby mniej niż 100. Prościej wytłumaczyć się nie da.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 3,303
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2002
Posty: 3,303 |
to tak zwany wzor wymyslony przez pseudoeksperow i matematykow. Wzoru tego tak naprawde nikt sie nie trzyma, w tym ja co nie przeszkadza wygrywac na dluzsza mete. Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
Moje zdanie jest takie, że ten wzór jest prawdziwy, ale niemożliwym jest go stosować w graniu, bo nie da sie dokłądnie określić prawdopodobieństwa.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 614
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2005
Posty: 614 |
zgadza sie teoria tertrią, a w praktyce gramy inaczej ...
Oglnie pk rozpatrywane jest na 2 sposoby a) jeden mecz - wtedy mozna stosowac formule Kelly'ego b) dlugie granie - wtedy pokazuje trend
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 3,062
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 3,062 |
To prosty wzór - według niego lepiej ocenisz szanse niż sztab analityków. Generalnie to oczywiście nie ma żadnego sensu. Kiedys podobny wzór opracowali dwaj fizycy i dotyczył on gry na giełdzie. Nawet dostali za to Nobla. Według tego wzoru zagrali na giełdzie. Zbankrutowali.
pozd
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 189
member
|
|
member
Dołączył: May 2005
Posty: 189 |
no ja wlasnie napisalem w poscie ze to troche bezsensu
a co to jest ta formuła kellego?:P
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 1,676
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: May 2003
Posty: 1,676 |
Moje zdanie jest takie, że ten wzór jest prawdziwy, ale niemożliwym jest go stosować w graniu, bo nie da sie dokłądnie określić prawdopodobieństwa. Dokładnie,Zbyszek ujął sedno tematu.Wzór oczywiście jest logiczny i racjonalny,ale prawdopodobieństwo jest różnie szacowane przez różnych graczy jak i przez różnych bukmacherów.Jest to jak najbardziej normalne (bo każdy ma własne zdanie) i bez tego nie byłoby na przykład możliwości grania na różnice kursowe. Ze swojego doświadczenia dokonałbym następującej interpretacji tego wzoru-nie warto grać danych typów (nawet jeśli jesteśmy do nich przekonani) jeżeli kurs jest w naszej indywidualnej ocenie zbyt niski.Pierwszy lepszy przykład to wczorajszy finał MŚ.Mecz przez wiele osób typowany na under;ja również skłaniałem się ku temu typowi.Ale sprawa pierwszorzędna to kurs jaki wystawiły buki-np. Gamebookers płaciło tylko 1.30 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/shocked.gif" alt="" />.Under był oceniany przed meczem jako dość prawdopodobny,ale czy warto było grać po takim kursie?No cóż,to już sprawa każdego z nas i własnej oceny.Dla mnie nie było to warte i tak z resztą pisałem w stosownym temacie (można to sprawdzić).Inna sprawa,że under jednak wszedł,ale czy warto denerwować się po tak śmiesznym kursie?Jak dla mnie zdecydowanie nie. To oczywiście nie jedyny przykład.Z podobnym dystansem warto podchodzić do meczów w czołowych ligach europejskich,gdy na faworytów są nieraz kursy na poziomie ok. 1.15-1.25.Oczywiście takie typy mogą wejść,pytanie tylko czy warto się denerwować po jakiś śmiesznych kursach.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2006
Posty: 152
member
|
|
member
Dołączył: Jun 2006
Posty: 152 |
Jesli macie problemy z okresleniem szansy wejscia no to co wy robicie w swiecie zwanym bukmacherka.
Z tego samego wzoru korzystaja tez odds makerzy, ale przeciez wymiatacze z mecz.pl sa wymiataczami i potrzebuja tylko tabelek i progresji <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 14,507
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2003
Posty: 14,507 |
no ja wlasnie napisalem w poscie ze to troche bezsensu
a co to jest ta formuła kellego?:P Kelly: p - określone przez Ciebie prawdopodobieństwo zaistnienia jakiegoś zdarzenia k - kurs oferowany przez bukmachera na to zdarzenie Jeśli p * k > 1 to możemy ustalić stawkę za pomocą następującego wzoru: stawka(%) = p - (1 - p) / (k - 1) Jeśli dajmy na to ustaliłeś, że prawdopodobieństwo zaistnienia jakiegoś zdarzenia na 55%, a kurs oferowany przez bukmachera wynosi 2,10 to stawka (będąca procentem twojego kapitału) jaką zgodnie z "Formułą Kelly'ego" należałoby postawić na ten zakład wynosi: stawka(%) = 0,55 - (1 - 0,55) / (2,10 - 1) = 0,14 = 14% A więc powinniśmy postawić 14% naszego kapitału na to zdarzenie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2006
Posty: 152
member
|
|
member
Dołączył: Jun 2006
Posty: 152 |
Formuła Kellego jest to stawkowanie bardzo agresywne (mowie tu oczywiscie o czystym Kelly Formula). Stawianie 14% na dany mecz to jest juz czysty hazard.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,920 |
Jesli macie problemy z okresleniem szansy wejscia no to co wy robicie w swiecie zwanym bukmacherka.
Z tego samego wzoru korzystaja tez odds makerzy, ale przeciez wymiatacze z mecz.pl sa wymiataczami i potrzebuja tylko tabelek i progresji <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> A na jakiej podstawie miałbym oceniać szanse Włochów na wygranie z Francją? Dlaczego np. prawdopodobieństwo miałoby wynosić 55% a nie 57%? Najważniejsza jest poprostu realna analiza i znajomość tematu, a nie jakieś procenty. A jak np. w procentach ujmiesz aspekt afery we włoskiej piłce? Jak w procentach ujmiesz samobójczą próbę Pesotto? Załóżmy taką sytuację: mamy mecz pierwszej rundy Wimbledonu: Roger Federer - Łukasz Kubot. Z naszych super-obliczeń wynika, że Federer ma 99% szans na wygraną, Kubot 1%. W Betfair ktoś wystawia na Kubota kurs 150.00. I co teraz? Postawisz na Kubota, bo p*k>100? I co Ci te p*k da, skoro i tak Kubot przegra? Dla mnie sprawa jest taka, że jeżeli uważam, że drużyna wygra, to prawdopodobieństwo wyraża się w stawce; i też nie jest to sztywno powiedziane, że np. stawka 20zł to 50% szans na wejście dubla. Tak samo np. na awans Anglii z Ekwadorem postawiłem 100 zł; na wygraną we wczorajszym meczu Włochów 90 zł, ale nie oznacza to wcale, że szanse na obie drużyny różniły się tylko procentową różnicą stawek. Przede wszystkim: Racjonalna analiza + mądry dobór stawek, a p*k to wg mnie tylko wymówka dla tych, którzy na jakimś zakładzie przegrywają, bo sport charakteryzuje się tym, że nie można określić go (i chwała Bogu) w ścisłych ramach procentowych.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 105
member
|
|
member
Dołączył: May 2005
Posty: 105 |
Warto może jeszcze zauważyć , że ten wzorek to warunek konieczny zaistnienia dodatniej "wartości oczekiwanej zdarzenia" .
ilość wygranych jednostek z prawdop. p (k-1)*p ilośc przegranych jednostek z prawdop. 1-p 1
E(k)=(k-1)*p-(1-p)=k*p-p-1+p=k*p-1
zatem jeśli E(k)>0 to k*p>1 ...
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Dec 2003
Posty: 1,222 |
to tak zwany wzor wymyslony przez pseudoeksperow i matematykow. Wzoru tego tak naprawde nikt sie nie trzyma, w tym ja co nie przeszkadza wygrywac na dluzsza mete. Pozdrawiam. Traktuje to jako prowokacje ,nie sadze ,zebys tak myslal . Czyta jednak mnostwo nowych i niedoswiadczonych . Im nalezaloby napisac ,ze bukmacherzy licza i to wystarczy -na podstawie tego sa kursy i +-marza i nic nie wskazuje ,zeby mylili sie za bardzo w dystansie .Poki co nie ma bankructw .Za to niejeden gracz niezdajacy sobie z tego sprawy juz zbankrutowal .
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 189
member
|
|
member
Dołączył: May 2005
Posty: 189 |
Warto może jeszcze zauważyć , że ten wzorek to warunek konieczny zaistnienia dodatniej "wartości oczekiwanej zdarzenia" .
ilość wygranych jednostek z prawdop. p (k-1)*p ilośc przegranych jednostek z prawdop. 1-p 1
E(k)=(k-1)*p-(1-p)=k*p-p-1+p=k*p-1
zatem jeśli E(k)>0 to k*p>1 ... to jest do formulz kellego cyz do p*k=1 i to E to rozumiem ze to jest k tylko inaczej oznaczyles E=k czy E to jest ta "dodatnia wartosc oczekiwana zdarzenia"czego tez nie za bardzo rozumiem. i tych jednostek to tez wogole nie jarze, wogole to kaszana i badziew  z majcy mialem dopa na ktorego nie zasluzylem <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102 |
po co nowe tematy ,jest juz o tym temat z roku 2000 .
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 3,612
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2005
Posty: 3,612 |
aż trudno znaleźć odpowiednie słowa, aby niektóre bzdury napisane w tym temacie skomentować. Nie mam zamiaru nikogo do niczego namawiać, bo widzę , że każdy i tak jest przekonany o własnej racji <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />
postaram się tylko krótko powiedzieć, co ja o tym uważam: Po pierwsze podpisuję się obiema "ręcami" pod tym co napisał El Camino Facet ma świętą racje! Zresztą to co napisał wydaje mi się być czymś najzupełniej w świecie oczywistym, ale jak widać nie dla wszystkich...
p*k>1 To jest podstawa bukmacherki!!!! Jeśli czyjeś typy nie spełniają tego równania , to na 100% nie będzie na dłuższą mete wygrywał!!! NIe ma takiej możliwości!!! Natomiast jeśli ktoś mi powie, ze nie stosuje tego wzoru a w dłuższym przedziale czasowym jest na "plusie", to odpowiem tylko jedno: Oznacza to, ze taka osoba stosuje ten wzór, tylko robi to nieświadomie. PO prostu wybiera typ, patrzy czy kurs "styka" i to gra. Ale to nic innego jak oszacowanie, czy dany typ jest warty zagrania ,czyli czy p*k>1
a jeśli w meczu Kubot - Federer będzei kurs na Polaka 150 to ja biore w ciemno, bo to jest właśnie value bet!!! Skąd Radek 89 ta 100-procentowa pewność, ze Federer wygra <img src="/ubbthreads/images/graemlins/confused.gif" alt="" /> ale jest to już ejst takie pewne, to rozumiem, ze gdybyś posiadał budżet 100 000 zł, to postawiłbyś wszystko na Federera po kursie 1,01??? wg tego co pisze to byłoby warto, bo Federer na pewno wygra!! A to jest najzwyklejsza bzdura.
Śmieszą mnie ludzie, który gdy jest mecz Barcelona- Mallorca, to obstawiają Barce bez względu na kurs, nawet jeśli wyniesie on 1,10 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smirk.gif" alt="" /> kiedyś taka głupota mnie denerwowała, a teraz mam z tego polew <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> jak w weekendy mam gorszy humorek, to lubie sobie wejść na QC i poczytać te wszystkie "puki" na Celtic czy PSV, czyli na drużyny na które kursy wynosiły właśnie po ok.1,10-1,15., a tymczasem one remisują <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> a w sumie to co ja będę tutaj ludzi "nawracał". Grajcie tak dalej, przynajmniej będzie wesoło <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|