Witam, Można prosić znawców o link z filmikiem, w którym gość wyobrażał sobie na łące kilka panienek w strojach owieczki, a potem wiadomo z góry dzięki
Witam, Można prosić znawców o link z filmikiem, w którym gość wyobrażał sobie na łące kilka panienek w strojach owieczki, a potem wiadomo z góry dzięki
W bloku mieszkają jeden pod drugim odpowiednio: 3 piętro – kilku arabów 2 piętro – Grek 1 piętro – Węgier parter – Niemiec i naprzeciwko Polak
Araby tak zasrały kibel, że u Greka pękła rura i całe gónwo zaczęło się rozlewać po jego mieszkaniu. Niestety Greka nie ma w domu, bo mu Niemiec kazał na mieście zbierać puszki w celu odpracowania długu. Gónwo zaczęło przesiąkać do Węgra, Węgier leci po Niemca, żeby razem wpaść do Greka i Arabów i zrobić porządek. Zdziwiony słyszy od Niemca, że on nie będzie nic robił, bo i tak ma już trochę osraną chatę i może przyjąć więcej gónwa. Smutny Węgier wraca do siebie i sam coś próbuje uszczelniać ale słabo mu to idzie. Niemiec zanim się zorientował co zrobił stoi już po pas w tym syfie. Nie może się już ruszyć z własnego mieszkania, więc woła Polaka. Polak wpada do Niemca a ten od razu z mordą, że w ramach solidarności Polak ma zabrać część tego gónwa, bo on już sobie nie radzi. Polak protestuje, ale Niemiec mówi, że wypierdoli go z bloku jak się nie będzie słuchał. Blok w końcu jest jego. Polak dalej protestuje, ale w końcu Niemiec go przekonuje że na początek musi wziąć tylko trochę gónwa i jak je rozsmaruje po całej swojej podłodze, to w sumie poza ogólnym smrodem, nikt nic nie zauważy.
Witam, Można prosić znawców o link z filmikiem, w którym gość wyobrażał sobie na łące kilka panienek w strojach owieczki, a potem wiadomo z góry dzięki
Spotykaja się Kopaczowa z Merkel. Pani kanclerz się chwali: - U nas w Niemczech robotnik zarabia 500 euro a na życie wydaje 400. Kopacz na to: -A co robi z reszta? -A co nas to obchodzi- odpowiada kanclerz. Kopara po chwili odpowiada: - a u nas robotnik zarabia 1500zł a wydaje 2500zł. Merkel zdziwiona pyta: - to skąd bierze reszte? - a co nas to obchodzi......
Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej. - Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz. - To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance. - A, to przepraszam.
Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf. - Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo. - Srać mi się chce - odpowiada pies. - Trzeba było srać przed wejściem. - Wtedy mi się nie chciało.
Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu. - Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W. Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi. - Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj. - Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.
Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy. - To jest interesująca propozycja - mówi. Ktoś inny też podchodzi i patrzy. - To jest świeże - mówi. Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno. - Odważne - mówi. - Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich. - Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos. - Mocne.
Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad. - Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies. - A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego. - Sądzę, że to gówno - odpowiadam. - Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem. - Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf. - U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.
Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej. - Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz. - To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance. - A, to przepraszam.
Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf. - Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo. - Srać mi się chce - odpowiada pies. - Trzeba było srać przed wejściem. - Wtedy mi się nie chciało.
Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu. - Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W. Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi. - Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj. - Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.
Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy. - To jest interesująca propozycja - mówi. Ktoś inny też podchodzi i patrzy. - To jest świeże - mówi. Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno. - Odważne - mówi. - Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich. - Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos. - Mocne.
Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad. - Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies. - A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego. - Sądzę, że to gówno - odpowiadam. - Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem. - Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf. - U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.
kiedys wszystko bylo lepsze piwo, filmy, bajki dla dzieci, no i humor na mecz.pl bo jak to czytam to mam wrazenie ze to po chinsku napisane ani to smieszne ani hujwijakie, przeczytalem i sie zastanawialem co ja tutaj robie, mozliwe ze sie nie znam, no to przepraszam