- Liczby zawsze się muszą zgadzać. A potem kończy się tak, że dziada pod supermarketem, który wyjął dwa złote z wózka, zgarniamy, żeby włamanie podnieść w statystyce.
Miał człowiek fifkę, z wyjaranym ziołem. Stawialiśmy mu zarzut posiadania narkotyków, a potem biegły nawet nie był w stanie zebrać ilości potrzebnej do badania.
Albo nieletni. Mam polecenie, że iluś nieletnich sprawców przestępstw mam zatrzymać. Wychodzę o 8 rano, wszystkie dzieci w szkole. Poluję. Już prawie do koleżanki dzwonię, żeby mi swojego syna wystawiła, że szybę wybił. A ja to później umorzę.
Idziesz na patrol i masz przynieść dziesięć mandatów. No to masz babcię w parku z ratlerkiem. I gdzie jest kaganiec? Nie ma? No to mandat. Widział pan kaganiec dla ratlerka?
Czasami to mi aż głupio było. Ustawiałam się, zatrzymywałam kierowców, że niby za rozmowę przez komórkę, ale żeby już im nie uprzykrzać życia, proponowałam 50 złotych za zaśmiecanie."
"Przedstawiamy Polę - aplikację mobilną pozwalającą rozpoznać polskie produkty".
"Masz dość masówki globalnych koncernów? Szukasz lokalnych firm tworzących unikalne produkty? Pola pomoże Ci odnaleźć polskie wyroby. Zabierając Polę na zakupy odnajdujesz produkty “z duszą” i wspierasz polską gospodarkę.
Zeskanuj kod kreskowy z dowolnego produktu i dowiedz się więcej o firmie, która go wyprodukowała. Pola powie Ci, czy dany producent opiera się na polskim kapitale, ma u nas swoją produkcję, tworzy wykwalifikowane miejsca pracy, jest częścią zagranicznego koncernu.
Jeśli znajdziesz firmę, której nie ma w naszej bazie, koniec znie zgłoś ją do nas. Pomożesz nam w ten sposób uzupełniać unikalną bazę polskich producentów."
Jan Paweł II był jeszcze lepszy: już w 1999 roku całował Koran. Benedykt XVI też zresztą położył rękę na Koranie, modląc się w stronę Mekki w Błękitnym Meczecie w Istambule w 2006 roku, a Franciszek I chwalił muzułmanów, jako czcicieli "jedynego Boga, żywego i miłosiernego"
Piękne, ekumeniczne gesty, których oczywiście przeciętny dzikus nie jest w stanie zrozumieć.
Ostrów Małopolski. Mężczyźnie po zażyciu dopalaczy rzekomo objawił się Chrystus i zlecił mu misję zreformowania Kościoła w Polsce. Teraz 23-letni Edmund Krauze domaga się od Episkopatu ustąpienia i przekazania mu całej władzy nad strukturami.
Znajomi mężczyzny przyznają, że zaszła w nim ogromna zmiana, której nie potrafią wytłumaczyć. Część z nich, chociaż wcześniej nie była blisko Boga zaczęła mu wierzyć i pomagać w misji ewangelizacyjnej. Jednym z pierwszych ich działań było wystosowanie listu do przedstawicieli Episkopatu z żądaniem natychmiastowego ustąpienia i oficjalnego przekazania wiernych pod opiekę ich przywódcy.