Pamiętam jak na firmowej imprezie wychodziłem z autobusu saltem i wylądowałem na obie nogi w życiu bym tego nawet na trzeźwo nie zrobił Zdrówka Chudini
no ja to tydzień temu wyszedłem o 19 w sobotę i wróciłem w niedzielę o 23... zniszczony byłem cały tydzień a w poniedziałek to brałem NŻ bo na 14 bym nie dał rady nawet
rzadko piję ale często wyznaję zasadę albo grubo albo wcale i lecę do odcięcia
Pamiętam jak na firmowej imprezie wychodziłem z autobusu saltem i wylądowałem na obie nogi w życiu bym tego nawet na trzeźwo nie zrobił Zdrówka Chudini
u mnie jak grubiej pochlane to bez siniaków nie wracam do domu
przy kumplach taki wyczyn to nic a przy całej firmie, szefostwie, kierownictwie i prawie 40 robolach to blamaż dla mnie jak cholera
Pamiętam jak na firmowej imprezie wychodziłem z autobusu saltem i wylądowałem na obie nogi w życiu bym tego nawet na trzeźwo nie zrobił Zdrówka Chudini
ale w piątek na mega bombie byłem na rybach i szczupaka złapałem, nawet udało mi się go wyciągnąć choć sam musiałem chwilę powalczyć z samym sobą bo zrobiłem o jeden krok za daleko i nabrałem wody w wodery a w stanie upojenia wyjść z jeziora w pełnych wody woderach do pasa jest ciężko, to tak jakbyś miał buty z betonu