nawet jak indor walnie 50 to i tak nic nie da, sam meczu nie wygra a ta reszta emerytów nic nie gra. Celty u siebie są mega mocne, to prawdziwa twierdza 9-0 w play offach
a co mają nie dźwignąć młode waleczne chłopaki głodne sukcesów kontra banda emerytów....
jedyne czego się obawiam to sędziów, jak tylko będzie mecz w miare na styku to będą wałkować w stronę Cavs bo płaczek znowu musi być w finale ( w sumie nie wiem po co mu to znowu dostanie łomot ).
Ale oglądając game 3 to momentami to było żałosne jak pomagali Bronkowi i kolegom. Jemu wolno wszystko ale rywali to punktują i na żywca oszukują. A najlepsze było jak Morris był faulowany przy trafionym za 3 a te debile odgwizdali mu ofensa
ogladalem troche pomeczowych konferencji i chociaz gsw maja teraz 2:2 to oni sa tak spokojni jakby juz byli w finale az zastanawiajace, ballz of steel po prostu bede mega zdziwiony jesli gsw odpadnie ale tutaj ameryki raczej nie odkrywam
a jesli chodzi o nba w nablizszych latach to wedlug mnie bedzie tak: w tym roku cavs i gsw w finale, lebron znow wpierdol, przeprowadzka do innej ekipy gdzie mu zrobia 3 superstarsow i bedzie wyrownana walka z gsw
ogladalem troche pomeczowych konferencji i chociaz gsw maja teraz 2:2 to oni sa tak spokojni jakby juz byli w finale az zastanawiajace, ballz of steel po prostu bede mega zdziwiony jesli gsw odpadnie ale tutaj ameryki raczej nie odkrywam
a ja się wcale nie zdziwię jak odpadną, grają strasznie nierówno a Durantowi i Curremu brak wsparcia reszty po za przeplatanymi meczami Klaya No i wczorajszy mecz pokazał ile znaczy brak Igiego najbardziej tam niedocenianego zawodnika...
zeby hou awansowalo to harden i paul MUSZA w meczach co zostaly zagrac za kazdym razem mega spotkania, chociaz jedna wpadka ktoregos z nich i gsw w finale do tego durantom musi sie przydarzyc jakis slabszy mecz - tak to widze